Szlachecki ród Walderode z Czech ma prawo do odzyskania majątku

Sąd apelacyjny w Hradec Kralove potwierdził prawo spadkobierców rodu Walderode do zwrotu przejętych po 1945 roku majątków, w tym zamku Hruby Rohozec na północy Czech. Wyrok w sporze trwającym od 1992 roku jest prawomocny, ale może zostać zaskarżony do Sądu Najwyższego.

Zamek Hruby Rohozec na północy Czech
Zamek Hruby Rohozec na północy Czech (fot. pytyczech / YAY Foto)

Po wtorkowym wyroku sąd powszechny w Semily, w pobliżu Turnova, będzie osobno rozpatrywał wnioski o zwrot każdej z 1400 nieruchomości lub wartościowych przedmiotów, o które wnioskuje rodzina Walderode. Ich wartość w sumie sięga ok. 120 mln euro a składają się na nie m.in. lasy, grunty orne i inne nieruchomości. Wydania ich domaga się Johanna Kammerlander, wdowa po Karelu des Fours Walderode, ostatnim przedstawicielu szlacheckiego rodu, który zmarł w 2000 roku.

Kammerlander, obywatelka Austrii, była obecna podczas ogłaszania wyroku sądu apelacyjnego. Dziennikarzom powiedziała, że postępowanie nie powinno trwać tak długo. "Wyrok mógł zapaść przed 27 laty. Gdyby wówczas nie wmieszała się polityka, to mój mąż mógłby być zadowolony i przejąć majątek" – stwierdziła. Adwokat rodu Roman Heyduk zwrócił uwagę, że do przejęcia poszczególnych części majątku droga jeszcze długa, ponieważ od każdego wyroku będą apelacje. Każdy z procesów może trwać dwa, trzy lata.

Rodzina Walderode posiadała m.in. zamek Hruby Rohozec, który obecnie jest narodowym zabytkiem kultury. Według czeskiej telewizji publicznej przedstawiciel urzędu odpowiedzialnego za administrowanie zamkiem zapowiedział, że zamierza złożyć kasację do Sądu Najwyższego na wyrok sądu apelacyjnego.

Dobra rodziny Walderode zostały skonfiskowane po wojnie na mocy tzw. dekretów Benesza, które pozbawiały własności Niemców i kolaborantów nazistowskiego reżimu. Uznano, że obywatel Rzeszy Karel des Fours Walderode współpracował z hitlerowcami i odebrano mu prawa do majątków. W 1947 roku sąd Czechosłowacji przywrócił mu obywatelstwo i tym samym uznał, że nie kolaborował z nazistami. Majątku nie zdążył odzyskać, ponieważ w lutym 1948 roku po dojściu komunistów do władzy, wyemigrował. Po 1989 roku wrócił do kraju i znów przywrócono mu obywatelstwo. Trzy lata później wystąpił o zwrot majątków, ale nie dożył chwili uznania przez sąd jego praw.

Z Pragi Piotr Górecki

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
2 5 nostromo25

Typowe poklosie wojny - wywlaszczanie posesji na podstawie oszczerstw. Gdyby Walderode mial tylko szope i same dlugi, nikt nie robilby z niego nazistowskiego kolaboranta, nawet gdyby ten ze swastyka na ramieniu biegal.

! Odpowiedz
1 6 cyklonb

Może w Polsce by chociaż jakieś dworki oddali a nie tylko żydowskie kamienice żydom (niektórym 125 letnim).

! Odpowiedz
29 15 andregru

Czy Wawel też może zostać oddany ?

! Odpowiedz
4 45 karbinadel

Porównanie bez sensu. Po pierwsze, Wawel nie był prywatną własnością, bo drugie chodzi o jeden z setek małych zamków, jakich mnóstwo w Czechach. W Polsce też ich trochę było, ale większość nie przetrwała PRL

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne