Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty powiedział we wtorek, że nie wyobraża sobie, aby nie doszło do ekstradycji posła PiS, b. szefa MS Zbigniewa Ziobry. Stany Zjednoczone są naszym przyjacielem; przyjaźń zobowiązuje do odsyłania potencjalnych bandytów i złodziei do właściwego kraju - dodał.


Czarzasty podczas wtorkowego briefingu przed rozpoczęciem posiedzenia Sejmu odniósł się do sytuacji posła PiS Zbigniewa Ziobry, który przebywa obecnie w USA. Zaznaczył, że nikt racjonalny i rozsądny „nie będzie uzależniał polityki wobec Stanów Zjednoczonych w oparciu o jedną osobę, taką, jaką jest Zbigniew Ziobro”. - Ale chcę jasno powiedzieć, że wstydem dla nas wszystkich jest to, że od wielu miesięcy ucieka przed odpowiedzialnością były minister sprawiedliwości - dodał.
Marszałek Sejmu, odpowiadając na pytanie dziennikarzy, podkreślił później, że nie wyobraża sobie, żeby nie doszło do ekstradycji Ziobry. Zaznaczył, że „nigdy nie walczył z narodem i państwem amerykańskim”, ale - jak dodał - polityki zagranicznej nie można uprawiać „na kolanach”. - Stany Zjednoczone są naszym przyjacielem. Przyjaciół w takich sytuacjach, że potencjalni bandyci i złodzieje przebywają na naszym terenie, zobowiązuje ta przyjaźń do odsyłania tych ludzi do właściwego kraju - powiedział.
- Nie uciekniemy od takich opinii, że jeżeli byliśmy z tego bardzo niezadowoleni i nie byliśmy zadowoleni z pana premiera Orbana (b. premiera Węgier - PAP), że przechowuje pana Zbigniewa Ziobrę jako ściganego przez polskie prawo na Węgrzech, to nie znam w tej chwili zdania opinii publicznej, że to zdanie się zmieniło, jeżeli pan Ziobro w tej chwili uciekł do Stanów Zjednoczonych. Nie dajmy się w tej sprawie zwariować - ocenił.
Poinformował ponadto, że w „najbliższym czasie” podjęte zostaną decyzje dot. statusu posła Zbigniewa Ziobry. - Jeżeli pan Ziobro podjął pracę, a to będziemy wyjaśniać, w jakiejś firmie, to znaczy, że przestał być posłem zawodowym - podkreślił marszałek Sejmu.
Konsekwencją uznania Ziobry za posła niezawodowego - jak zaznaczył - będzie utrata prawa do jakiegokolwiek wynagrodzenia. - Na dziś pobiera zgodnie z prawem, co mnie boli, ale zgodnie z prawem, 1300 zł, czyli jedną dziesiątą swojego wynagrodzenia; nie pobiera również diety - dodał.

Były minister sprawiedliwości, poseł PiS Zbigniew Ziobro poinformował w niedzielę, że jest w Stanach Zjednoczonych. Oświadczył, że nie uciekł z Polski i posługuje się dokumentem przyznanym mu wraz z prawem do azylu, który otrzymał na Węgrzech. Ponadto Telewizja Republika poinformowała, że Ziobro będzie komentatorem politycznym tej stacji.
Ziobro jest, wraz z b. wiceszefem MS, posłem PiS Marcinem Romanowskim, podejrzanym w prowadzonym w Prokuraturze Krajowej śledztwie ws. Funduszu Sprawiedliwości; na byłym ministrze sprawiedliwości ciąży 26 zarzutów
Prokuratura Krajowa poinformowała w poniedziałek, że od niedzieli prowadzone są czynności zmierzające do ustalenia, czy inne osoby pomagały Ziobrze w ucieczce oraz uniknięciu odpowiedzialności karnej, utrudniając tym samym śledztwo dotyczące Funduszu Sprawiedliwości. Szef PK Dariusz Korneluk poinformował też, że prokuratorzy zdecydowali o wezwaniu jako świadka prezesa i redaktora naczelnego TV Republika Tomasza Sakiewicza, aby wyjaśnić, dlaczego poszukiwany Zbigniew Ziobro stał się korespondentem tej telewizji i czy to ma związek z przestępstwem poplecznictwa.
Rzecznik PK prok. Przemysław Nowak podkreślił w poniedziałek, że b. szef MS Zbigniew Ziobro do tej pory nie jest poszukiwany międzynarodowo, ponieważ nie ma do tego podstaw prawnych. Nowak ocenił, że ewentualna procedura ekstradycyjna z USA może być procesem „nie tylko wielomiesięcznym, ale wieloletnim”. Zauważył, że współpraca z USA jest „długotrwała i często ciężka”. - Niestety, w naszej ocenie bez tego rozpoznania przez sąd zażalenia na tymczasowe aresztowanie (Ziobry - PAP) jest przeszkodą formalną, by w ogóle wystąpić z wnioskiem o ekstradycję - dodał.
W niedzielę szef MS Waldemar Żurek powiedział, że jeżeli Zbigniew Ziobro faktycznie przebywa w USA, w poniedziałek wraz z prokuratorem krajowym wystąpią o jego ekstradycję. Dopytywany o tę kwestię, prok. Nowak poinformował, że wniosek o rozpoczęcie procesu ekstradycyjnego zostanie wydany „niezwłocznie po spełnieniu wszystkich formalnych przesłanek”, jakie nakłada na Polskę w tej kwestii dwustronna umowa z USA.
Zdaniem jednego z obrońców Ziobry, mec. Bartosza Lewandowskiego ewentualny wniosek o ekstradycję b. szefa MS może być złożony w momencie, gdy orzeczenie sądu ws. aresztu będzie prawomocne, „a nie np. dzisiaj czy w najbliższych dniach”. „Być może nastąpi to we wrześniu 2026 r., bowiem wtedy Sąd Okręgowy w Warszawie (…) ma rozpoznać zażalenia 3 obrońców na postanowienie Sądu Rejonowego i tylko wtedy, gdy Sąd utrzyma to orzeczenie w mocy” – napisał na portalu X Lewandowski.
Wcześniej w poniedziałek rzecznik MSZ Maciej Wewiór poinformował PAP, że resort dyplomacji zwróci się do USA i Węgier z pytaniami o podstawę prawną dotyczącą opuszczenia Węgier przez Zbigniewa Ziobrę i przyjęcia go w Stanach Zjednoczonych. - Zapytamy między innymi o to, jakie dokumenty umożliwiły mu przekroczenie granic i dały tytuł wjazdu do USA po unieważnieniu jego paszportów - powiedział Wewiór.
Paszport dyplomatyczny Ziobry został unieważniony przez szefa MSZ Radosława Sikorskiego na wniosek PK W listopadzie ub.r. W grudniu – jak informował wiceminister MS Dariusz Mazur – unieważniono mu także zwykły polski paszport.
Na byłym ministrze sprawiedliwości ciąży 26 zarzutów w związku z nieprawidłowościami FS, w tym kierowania zorganizowaną grupą przestępczą i wykorzystywania stanowiska do działań o charakterze przestępczym.(PAP)
iwo/ ero/ ugw/






























































