Prawdopodobnie nawet jedną trzecią nowych mieszkań kupują inwestorzy z myślą o ich wynajmowaniu.


O sprawie informuje "Gazeta Wyborcza", powołując się na deweloperów. "W drugim kwartale zaobserwowaliśmy wzrost udziału zakupów mieszkań za gotówką do ok. 40 proc. ogółu transakcji" - mówił na początku lipca Jarosław Szanajca, prezes firmy deweloperskiej Dom Development.
Prezes firmy doradczej REAS Kazimierz Kirejczyk nie ma wątpliwości, że jest to efektem m.in. niskiego oprocentowania depozytów, co zniechęca Polaków do trzymania oszczędności w bankach. Wolą oni zainwestować w mieszkania na wynajem, który zapewnia obecnie większą rentowność.
Raport o cenach wynajmu – wrzesień 2016

Stawki za wynajem mieszkań nie zmieniły się od lipca, ale oferenci wciąż chcą zarobić więcej niż rok temu. Zbliżający się rok akademicki, wzorem poprzednich lat, może jeszcze bardziej zwiększyć tę różnicę. W sierpniu za średniej wielkości mieszkanie oczekiwano w stolicy ok. 2800 zł/m-c odstępnego.
W relacji miesiąc do miesiąca wyraźnie wyższe kwoty pojawiały się tylko w ofertach lokali mieszkalnych o powierzchni do 38 mkw. w Gdańsku. Dynamiczny rozwój stolicy Pomorza wpływa na wzrost cen zarówno w przypadku wynajmu, jak i zakupu mieszkania. Nadmorski najem jest jednak nadal o kilkaset złotych tańszy niż w Warszawie – wynika z danych Bankier.pl udostępnionych przez serwis ogłoszeniowy Otodom.pl.
Maciej Górka z serwisu Domiporta.pl przyznaje, że dzięki takim inwestycjom od kilku lat w największych miastach systematycznie rośnie oferta mieszkań na wynajem. I to pomimo coraz większego popytu. "To nie znaczy, że Polacy, na wzór zachodnich sąsiadów, odchodzą od własności. Po prostu coraz trudniej jest uzyskać kredyt na zakup mieszkania" - komentuje Maciej Górka. (PAP)

sp/






























































