Comarch zanotował w 2016 r. spadek na rynku polskim, ale zrekompensował go z nawiązką wzrostami za granicą i poprawił swoje wyniki. Portfel na 2017 rok jest wyższy rdr i grupa zakłada dalsze wzrosty. Informatyczna firma rozważa akwizycję niewielkiej polskiej spółki posiadającej ciekawy produkt.
"W minionym roku rynek polski był słaby, co wynikało zarówno ze spadku zamówień publicznych, jak i mniejszych zakupów ze strony korporacji. Dlatego w Polsce zanotowaliśmy spadek sprzedaży” – powiedział dziennikarzom prezes Comarchu Janusz Filipiak.
"Zwiększyliśmy natomiast sprzedaż za granicą, co zrekompensowało spadki w Polsce. Dzięki temu miniony rok wypadł dobrze – powinniśmy zanotować wzrosty na wszystkich poziomach" – dodał.
Poinformował, że obecny portfel zamówień Comarchu na 2017 rok jest wyższy rok do roku, co ma przełożyć się na wyniki.

"W tym roku przewidujemy dalszy wzrost" – powiedział prezes.
Dodał, że Comarch rozważa akwizycję na polskim rynku.
"Rozważamy niewielkie przejęcie za kilka-kilkanaście milionów zł. To technologiczna spółka z ciekawym rozwiązaniem” – powiedział Filipiak.
Comarch w środę oficjalnie otworzył linię produkcyjną IoT Lab, której budowa wraz z wyposażeniem kosztowała ponad 70 mln zł. Szef krakowskiej firmy poinformował, że grupa chce być jednym z liderów w zakresie IoT.
"Chcemy być jednym z globalnych liderów w zakresie internet of thinks. Może to się wydawać buńczuczną zapowiedzią, ale Comarch od 2000 roku jest zaangażowany w elektronikę i mogę zdradzić, że np. robiliśmy komponenty m.in. dla Nokii, naszymi klientami jest też kilka korporacji amerykańskich” – powiedział Filipiak. (PAP)
gsu/ pr/ osz/


























































