REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Co zrobić, gdy zatankowaliśmy "chrzczone" paliwo?

2006-03-23 07:38
publikacja
2006-03-23 07:38

Opuszczasz stację benzynową, przejeżdżasz kilka kilometrów i... stało się. Silnik traci moc, koniec jazdy. Co zrobić, gdy nabierzesz podejrzeń, że z dystrybutora stacji leje się "chrzczone" paliwo?

Ponad 6% stacji benzynowych w Polsce sprzedaje paliwo niespełniające wymaganych norm. To wniosek z kontroli przeprowadzonej w grudniu 2005 r. przez Inspekcję Handlową. Jej wyniki, wraz z wyszczególnieniem stacji sprzedających "trefne" paliwo, można znaleźć na internetowej stronie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (www.uokik.gov.pl). Warto sprawdzić, czy na czarnej liście nie ma stacji, w których sami tankujemy.

Jak reklamować?

Co począć, gdy "chrzczone" paliwo znalazło się już w baku? W pierwszej kolejności powinniśmy wrócić na stację, aby złożyć reklamację. Robiąc to powinniśmy powołać się na niezgodność towaru (w tym przypadku - paliwa) z umową. Przy składaniu reklamacji nie obejdzie się bez okazania paragonu czy faktury. Dlatego wyjeżdżając ze stacji warto taki dokument schować do portfela.

Wakacje na giełdzie

Składając reklamację zadbajmy, aby sprzedawca potwierdził ten fakt na piśmie. Dlaczego? Stacja ma od tego momentu 14 dni na jej rozpatrzenie. Jeśli tego nie zrobi, przyjmuje się że uznała ją za uzasadnioną. Sposób rozpatrzenia reklamacji zależy od uzgodnień dokonanych ze sprzedawcą. Wymiana paliwa na właściwe może okazać się trudna. Dlatego też przy składaniu reklamacji najlepiej jednocześnie złożyć oświadczenie o odstąpieniu od umowy i zażądać zwrotu pieniędzy.

Należy się odszkodowanie

Niespełniające norm paliwo może doprowadzić do poważnego uszkodzenia samochodu. W takiej sytuacji możemy zażądać od stacji naprawienia szkody. Zanim zdecydujemy się na taki krok, uzyskajmy wcześniej ekspertyzę rzeczoznawcy, która potwierdzi nasze podejrzenia co do przyczyny uszkodzenia.

Zakres dochodzonego odszkodowania wyznacza rozmiar szkody. Oznacza to, że od sprzedawcy paliwa możemy domagać się nie tylko zwrotu kosztów poniesionych w związku z naprawą, ale także i utraconych korzyści. Najprawdopodobniej jednak sprzedawca paliwa nie będzie się przyznawał do spowodowania jakichkolwiek szkód. W takiej sytuacji, chcąc dochodzić sprawiedliwości, będziemy musieli wystąpić do sądu. Wygranie tego rodzaju sprawy nie jest jednak łatwe. Szczególne trudności może sprawić udowodnienie, że to właśnie paliwo pochodzące z pozwanej stacji było przyczyną powstania szkód. Pamiętajmy, że przy rozstrzygnięciu sporu największe znaczenie będzie miała opinia biegłego sądowego. Nasza ekspertyza będzie brana pod uwagę tylko posiłkowo.

Kogo zawiadamiać?

Powodów, dla których paliwo nie spełnia wymaganych norm, może być wiele. Tylko część z nich wynika z nieuczciwości niektórych sprzedawców czy pośredników. Dlatego też, gdy nabieramy podejrzeń co do jakości paliwa, nie musi to oznaczać, że było ono "chrzczone". Nie zaszkodzi jednak, aby o naszych podejrzeniach powiadomić Inspekcję Handlową. Organ ten, przy przeprowadzaniu kolejnych kontroli, prawdopodobnie zbada również wskazanego przez nas sprzedawcę.

Z innym problemem możemy mieć do czynienia, gdy po zatankowaniu do pełna dystrybutor będzie pokazywać, że zatankowaliśmy więcej niż wynosi objętość naszego baku. Może to świadczyć o nieprawidłowości w funkcjonowaniu licznika. O takim fakcie najlepiej zawiadomić najbliższy obwodowy urząd miar.

Wymienione instytucje powinny złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, gdy po zbadaniu jakości paliwa czy poprawności działania dystrybutorów dojdą do wniosku, że sprzedawca dopuszcza się oszustwa względem klientów. Oczywiście my sami również możemy złożyć takie zawiadomienie. Trzeba jednak pamiętać, że będzie to wiązać się z koniecznością złożenia zeznań na policji. Zawiadomienie policji może być szczególnie uzasadnione, gdy auto odmówiło nam posłuszeństwa, w chwilę po tym jak odjechaliśmy ze stacji. Wówczas bowiem nieuczciwego sprzedawcę można złapać niejako na gorącym uczynku.



autor: Paweł Cierkoński
Gazeta Podatkowa Nr 230 z dnia 2006-03-23

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (2)

dodaj komentarz
maxyo
Ja tak dla pewności co 6 msc dolewam dodatek do baku (od firmy K2), tym samym czyszcząc układ wtryskowy.
~Cezary
Ponad 6% stacji benzynowych w Polsce sprzedających paliwo niespełniające wymaganych norm nie udało się ukryć tego procederu z pośród owych 50%

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki