
foto: thinkstock
Eksperci badający zjawisko twierdzą, że odziedziczona społecznie po realnym socjalizmie anomia pracownicza jest główną barierą wzrostu wydajności i jakości pracy w Polsce. Z badania przeprowadzonego jeszcze w 2008 r. wynika, że straty na jedną firmę wyniosły średnio 100 tys. zł. W ubiegłym roku zaś w 4 proc. przypadków kwota sprzeniewierzeń była wyższa niż 200 tys. zł.
Co robi pracownik, gdy szef nie patrzy
Wyniki projektu badawczego, realizowanego w styczniu 2013 r. przez konsorcjum Instytutu Analiz im. Karola Gaussa, Centrum Rozwoju Biznesu Adeptia i Redwoods Consulting, są szokujące. Opisano w nich najczęściej występujące zachowania anomijne oraz skalę ich występowania. Jak się okazuje, najbardziej powszechne jest załatwianie prywatnych spraw podczas godzin pracy – zjawisko to jest spotykane w 94 proc. badanych firm. Kolejnym często występującym zachowaniem anomijnym jest używanie samochodu służbowego do celów prywatnych – 78 proc. Równie powszechne jest robienie sobie zbyt częstych przerw (na kawę, papierosa, obiad czy rozmowy towarzyskie).
![]() | »10 zawodów, w których najtrudniej o dobrego pracownika |
Kto i dlaczego działa na szkodę firmy
Jak wynika z ubiegłorocznego badania dotyczącego anomii pracowniczej, przeprowadzonego przez Euler Hermes we współpracy z Work Service i Pracodawcami RP, najczęściej kradzieże popełniają pracownicy w wieku od 26 do 40 lat, z czego 90 proc. to mężczyźni. Statystyczny czas pracy firmowych złodziei wynosi od 4 do 10 lat. W anonimowych badaniach ankietowych aż 50 proc. pracowników przyznało, że przywłaszcza sobie mienie firmy, w której pracuje.
| »Benefity, czyli jak się kusi pracowników |
Jak się tłumaczą? Psychologowie zajmujący się anomią rozróżniają kilka rodzajów usprawiedliwień. Dzieli się je na porównania pochlebne, kiedy pracownik twierdzi, że inni robią jeszcze gorzej, oraz kredyt moralny, polegający na opacznym rozumieniu sprawiedliwości („mnie okradli, to i ja mogę innych okraść”). Często pracownicy próbują racjonalizować swoje zachowanie, twierdząc, że żadna konkretna osoba z tego powodu nie ucierpi: „banku nie można skrzywdzić – oszustwa kredytowego lub kradzieży nawet nie zauważy”. Niekiedy pracownicy starają się manipulować normami, zawężając je („kłamać nie wolno tylko wobec swoich”) albo przypisując je do innych standardów („może to było nie do końca sprawiedliwe, ale za to jakie odważne”).

Jak walczyć z nagannym zachowaniem pracowników?
| » Młody pracownik - jaki jest naprawdę? |
Polityka bezpieczeństwa firm przeciwko nadużyciom 
Źródło: Anomia pracownicza w Polsce 2012. Raport: Skala oszustw i kradzieży w firmach
Do mitów dotyczących zwalczania niekorzystnych zachowań pracowniczych zaliczono podnoszenie płacy (co wynika z błędnego założenia, bo anomia nie zależy od wysokości zarobków). Nieskuteczna jest także często stosowania przez pracodawców metoda polegająca na wyrzuceniu winnych, aby dać innym przykład, co grozi za takie zachowanie. Także w tym przypadku założenie jest błędne – strach przed przyłapaniem nie trwa długo i powróci do punktu wyjścia. Nie powinno się również zakładać, że ludzie są z gruntu źli, ani wprowadzać bardzo zaawansowanych metod prowadzenia kontroli – każdy system da się bowiem obejść.
Justyna Niedbał
Bankier.pl
j.niedbal@bankier.pl

































































