REKLAMA

Chiny: linie lotnicze muszą przestrzegać zasad jednych Chin

2018-07-26 15:16
publikacja
2018-07-26 15:16
YAY Foto

Nie wszystkie międzynarodowe linie lotnicze usunęły ze swoich stron internetowych treści sugerujące, że Tajwan, Hongkong i Makau to niezależne terytoria, czego żądały od nich chińskie władze - poinformował w czwartek chiński urząd lotnictwa cywilnego.

Waszyngton oceniał to żądanie Pekinu jako orwellowski nonsens, a szefowa MSZ Australii Julie Bishop - jako polityczną presję na prywatne firmy. Komunistyczne Chiny uznają rządzony demokratycznie Tajwan za zbuntowaną prowincję, a w ostatnich latach nasiliły działania w celu izolacji dyplomatycznej wyspy.

Chiński urząd lotnictwa cywilnego (CAAC), który naciskał na zagraniczne firmy, by dokonały zmian opisów, poinformował w czwartek, że uczyniło to jak dotąd 40 spośród 44 proszonych o to linii lotniczych. Zmiany poczynione przez niektóre amerykańskie linie są niewystarczające - oceniono.

Wyznaczony przez CAAC termin na wprowadzenie zmian na stronach internetowych przewoźników upłynął w środę. Urząd poinformował, że cztery amerykańskie linie - American Airlines, Delta Air Lines, United Airlines i Hawaiian Airlines - wystąpiły z wnioskiem o wydłużenie go o dwa tygodnie.

CAAC wysłał swoje żądanie do firm 25 kwietnia, twierdząc, że naruszyły one zasadę jednych Chin i grożąc poważnymi konsekwencjami, jeśli nie usuną sugestii, że Tajwan, Hongkong i Makau to niezależne terytoria.

Polecenie Pekinu wypełniły m.in. niemiecka Lufthansa, kanadyjska Air Canada i brytyjska British Airways. Część linii usunęła ze stron wyszukiwania połączeń słowo Tajwan, pozostawiając tylko nazwy miast i lotnisk. Inne używają określeń Tajwan, Chiny i Hongkong - specjalny region administracyjny Chin.

Na stronach Delta i United zarówno Tajwan, jak i Hongkong - bez wzmianki o Chinach - wciąż figurują jednak w czwartek na liście wyboru regionu i języka witryny. Z kolei na stronie Hawaiian wyszukiwarka hoteli sugeruje wynik: Tajpej, Tajwan.

Rzecznik chińskiego MSZ Geng Shuang ocenił w środę, że zmiany wprowadzone przez przewoźników to pozytywny postęp. Niezadowolenie z powodu zmian wyrażały natomiast władze Tajwanu, które określały żądania Pekinu jako próbę zastraszenia firm. Tajwańskie MSZ zażądało od Air Canada szybkiej korekty, gdy w maju kanadyjski przewoźnik zaklasyfikował na swojej stronie Tajpej do Chin.

Wcześniej chińscy internauci prowadzili kampanie presji na zagraniczne firmy w związku ze statusem Tajwanu. W maju amerykańska marka odzieżowa Gap przepraszała za koszulki z mapą Chin, na której nie zaznaczono wyspy, a wcześniej sieć hotelowa Marriott wyrażała skruchę z powodu rozesłanej do klientów ankiety, w której Tybet, Tajwan i Hongkong określono jako kraje.

Z Kantonu Andrzej Borowiak 

anb/ jo/ mal/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (1)

dodaj komentarz
r4t10
Nieźle, prywatne firmy uginają się pod presją reżimu.
Zorganizowany bunt powinien nastąpić. A jakby zagrozili ograniczeniem, to po retorsji powinni przejrzeć na oczy jak ich chińscy obywatele do Brukseli musieliby autobusem z np Moskwy jechać. :-)

Powiązane: Chiny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki