Trwa ofensywa chińskich firm budowlanych nad Wisłą. Firma Shanghai Electric Power Construction wygrała przetarg na rozbudowę i modernizację spalarni śmieci w Warszawie.
[Aktualizacja: W listopadzie KIO wykluczyła z przetargu chińską spółkę]
W przetargu na rozbudowę i modernizację Zakładu Unieszkodliwiania Stałych Odpadów Komunalnych w Warszawie startowały trzy podmioty:
- konsorcjum firm Astaldi, TM.E. S.p.A. Termomeccanica i Atzwanger,
- konsorcjum Constructions Industrielles de la Mediterranee – CNIM; CNIM Poznań i PORR,
- Shanghai Electric Power Construction.
Chińczycy zaoferowali zdecydowanie najkorzystniejsze warunki finansowe, wyceniając realizację projektu na 1,04 mld zł. Konkurenci zaproponowali 2,15 mld zł i 1,73 mld zł.
"W ramach weryfikacji i oceny ofert wzięto także pod uwagę efektywność energetyczną urządzeń, okres gwarancji na urządzenia i montaż technologiczny oraz dyspozycyjność roczną instalacji" - podaje Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania. Shanghai Electric Power Construction zdobyła maksymalną liczbą punktów we wszystkich kategoriach.
Cenowa przepaść będzie prawdopodobnie argumentem za skierowaniem sprawy do Krajowej Izby Odwoławczej (KIO). Spodziewa się tego zresztą samo MPO, które bierze pod uwagę taki scenariusz i planuje podpisanie umowy z Chińczykami na listopad.

Chińczycy chcą budować w Polsce
Firmy budowlane zza Muru coraz śmielej walczą o kontrakty w Polsce. Po kilku latach od blamażu Covecu, Chińczycy byli o krok od przełamania "klątwy" i powrotu na polskie drogi. Stecol zwyciężył w przetargach na budowę odcinka Zakopianki oraz północnej obwodnicy Krakowa, ale jego oferty przepadły przed Krajową Izbą Odwoławczą.
Jak informuje GDDKiA, w przetargach z Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2014-23 oferty składało trzech wykonawców z Chin (samodzielnie lub w konsorcjum z innym wykonawcą): China Harbour Engineering, Stecol oraz China Railway 14th Bureau Group. Obok wspomniany wyżej przetargów na budowę drogi krajowej nr 47 Rabka Zdrój – Zakopane na odcinku Rdzawka – Nowy Targ oraz obwodnicy Krakowa odc. w. Modlnica - w. Kraków Mistrzejowice, były to postępowania:
- usprawnienie połączenia komunikacyjnego pomiędzy wyspami Uznam i Wolin w Świnoujściu – budowa tunelu pod Świną,
- S3 Bolków - Lubawka w. Kamienna Góra (bez węzła) - w. Lubawka (z węzłem),
- S3 Bolków – Lubawka w. Bolków (bez węzła) - w. Kamienna Góra (z węzłem),
- S1 (dawniej S69) odcinek Przybędza – Milówka (obejście Węgierskiej Górki).
Wnioski o dopuszczenie do udziału w postępowaniu składali dodatkowo firmy Sinohydro i Power Construction Corporation of China, ale nie złożyli ofert.
Sukcesów nie ma również na odcinku kolejowym. PKP Polskie Linie Kolejowe, zarządca narodowej sieci kolejowej, podaje, że w okresie 2015-18 7 chińskich firm w brało udział w 12 postępowaniach prowadzonych przez PKP PLK SA (jedna występowała samodzielnie, a 6 tworzyło konsorcja o składzie od 2 do 3 członków). Były to postępowania w trybie przetargu ograniczonego, w których firmy te złożyły wnioski o dopuszczenie do udziału w postępowaniu, ale nie we wszystkich przypadkach zostały zaproszone do złożenia oferty. W żadnym przypadku złożona przez te firmy oferta nie była wybrana jako najkorzystniejsza. Sinohydro startowało także bez sukcesu w przetargu na rozbudowę warszawskiego metra.
Chińczykom lepiej wiedzie się za to w sektorze elektroenergetycznym. O ile China Power Engineering, mimo złożenia najtańszej oferty, nie wygrała przetargu na budowę Elektrowni Ostrołęka C, to firmy zza Muru realizują obecnie 11 (z blisko 130 prowadzonych przez PSE) projektów na modernizację sieci przesyłowej.
| Nazwa projektu inwestycyjnego | Status podmiotu wykonującego zadanie inwestycyjne | Nazwa
Wykonawcy/ Lidera konsorcjum |
| Rozbudowa i modernizacja stacji 400/220/110 kV Kozienice w zakresie rozdzielni 400 kV | Wykonawca | Pinggao Group Co., Ltd |
| Rozbudowa stacji 400/220/110 kV Kozienice w związku z przyłączeniem bloku nr 11 ENEA Wytwarzanie Sp. z o.o. | Wykonawca | Pinggao Group Co., Ltd |
| Budowa stacji 400/110 kV Gdańsk Przyjaźń wraz z wprowadzeniem jednego toru linii 400 kV Gdańsk Błonia-Żarnowiec | Wykonawca | Pinggao Group Co., Ltd |
| Budowa linii 400 kV Żydowo Kierzkowo-Słupsk | Wykonawca | Pinggao Group Co., Ltd |
| Budowa stacji 400/110 kV Żydowo Kierzkowo wraz z instalacją transformatora 220/110 kV | Wykonawca | Pinggao Group Co., Ltd |
| Budowa stacji 220/110 kV Praga (Żerań) wraz z wprowadzeniem linii 220 kV Miłosna-Mory |
Wykonawca | Pinggao Group Co., Ltd |
| Budowa linii 220 kV Pomorzany - nacięcie linii Krajnik-Glinki | Wykonawca | Pinggao Group Co., Ltd |
| Rozbudowa stacji 110 kV Pomorzany o rozdzielnię 220 kV | Wykonawca | Pinggao Group Co., Ltd |
| Przebudowa linii 220 kV Krajnik-Glinki | Wykonawca | Pinggao Group Co., Ltd |
| Budowa linii 400 kV Chełm-Lublin Systemowa | Wykonawca | Sinohydo Co., Ltd |
| Rozbudowa i modernizacja stacji 750/400/110 kV Rzeszów wraz z instalacją urządzeń do kompensacji mocy biernej | Wykonawca | Shanghai Electric Power Constructions Co., Ltd |
| Dane na 31.05.2018 r. Źródło: PSE | ||
W marcu Polskie Sieci Energetyczne wybrały polsko-chińskie konsorcjum, w skład którego wchodzą Shanghai Electric Power Construction, Przedsiębiorstwo Budownictwa Elektroenergetycznego Elbud Warszawa i Agencja Promocji Inwestycji, na wykonawcę linii Baczyna-Plewiska. Kwota kontraktu opiewa na 365 mln zł.
Firmy z Państwa Środka realizują również kontrakty na budowę infrastruktury wodnej na Dolnym Śląsku. Sinohydro było odpowiedzialne za przebudowę Kanału Miejskiego, koryta Odry od Mostów Kolejowych Poznańskich do ujścia Widawy oraz stopnia wodnego Rędzin. Z kolei Power Construction Corporation of China buduje zbiorniki przeciwpowodziowe w Szalejowie i Krosnowicach. Interesy w Polsce chciała też robić China Harbour Engineering Company, która była na "czarnej liście" Banku Światowego za korupcję i oszustwa.
Chińczycy odpowiedzią na problemy polskiej budowlanki?
Branża budowlana w Polsce boryka się obecnie z dynamicznie rosnącymi kosztami oraz zatorami płatniczymi. Błyskawicznie rosną wynagrodzenia pracowników i ceny materiałów budowlanych czy energii. Polski Związek Pracodawców Budownictwa szacuje, że koszty kontraktów na budowę infrastruktury od końca 2016 r. wzrosły nawet o 35 proc. - Wiele kontraktów zawieranych w minionych latach jest dzisiaj realizowanych ze stratą, która musi być pokryta z innych przedsięwzięć, inwestycji czy ofert. Nie da się ukryć, że straty na ostatnich kontraktach są w jakiejś mierze kompensowane wyższymi wycenami w obecnie prowadzonych przetargach, gdzie dopiero teraz są składane oferty cenowe - zaznaczał prezes PZPB w wypowiedzi dla agencji Newseria.
Zdaniem przedstawicieli polskiej branży budowlanej Chińczycy nie są jednak panaceum na bieżące problemy. - Generalni wykonawcy z Chin będą musieli w Polsce zmierzyć się z szeregiem wyzwań, które moim zdaniem stawiają pod znakiem zapytania biznesową obecność na polskim rynku - mówi Cezary Mączka, członek zarządu Budimeksu.
- Nie dostrzegam przewag konkurencyjnych, jakie miałyby firmy budowlane z dalekiej Azji w naszym kraju. Wbrew pozorom koszty pracy mogą być w nich wyższe niż w polskich. Część kadry inżynierskiej będzie musiała być polskiej narodowości. Wymagania techniczne i administracyjne polskich inwestorów oraz inspekcji państwowych są na wysokim poziomie i wymagają bardzo sprawnej załogi doświadczonej w kontraktach w Polsce. Sprzęt, np. w przypadku branży kolejowej, będzie musiał być polski ze względu na skomplikowane procedury certyfikacyjne. Rynek podwykonawców jest również ograniczony i chińskie firmy będą musiały współpracować z tymi samymi podmiotami co polskie firmy jak Budimex - mówi Mączka.
- Doświadczenia polskich inwestorów z chińskimi wykonawcami z lat 2010-11 są niekorzystne. Nie traktowałbym chińskich czy azjatyckich firm budowlanych jako panaceum na obecną sytuację w branży budowlanej a raczej dodatkowy problem, który będzie do rozwiązania przez inwestorów i państwo polskie w niedalekiej przyszłości - podsumowuje członek zarządu Budimeksu.
Projekty przyszłości
O większym udziale chińskich przedsiębiorstw w budowie infrastruktury w Polsce mówi się głównie w kontekście najbardziej ambitnych, czyli najdroższych i najbardziej zaawansowanych technologicznie koncepcji. Firmy zza Muru mogłyby m.in. uczestniczyć w budowie Centralnego Portu Komunikacyjnego, elektrowni atomowej czy sieci kolei wysokich prędkości.
Chiny są globalnym liderem w budowie infrastruktury praktycznie każdego rodzaju - w Państwie Środka co roku powstają tysiące kilometrów autostrad, linii kolejowych, kolejne mosty, tamy, lotniska, elektrownie jądrowe czy budynki mieszkalne i nieruchomości komercyjne. Firmy budowlane prowadzą działalność na ogromną skalę, mają duże doświadczenie, a także tworzą, adoptują oraz rozwijają nowe technologie.
Od pewnego czasu podejmują również próby rozwijania działalności także w innych zakątkach świata, wpisując się przy tym w wielkie strategie władz w Pekinie, np. "Pas i Szlak". Duże sukcesy odnoszą w krajach słabo rozwiniętych (Afryka, Azja), gdzie potrzeby infrastrukturalne są ogromne, a finansowanie z Pekinu - niezbędne. Mniej popularni są w państwach rozwiniętych, choć pojawiają się także w naszym regionie - na początku roku wygrali duży przetarg na budowę mostu w Chorwacji, stawiają elektrownię atomową Hinkley Point C w Wielkiej Brytanii oraz nie mają konkurencji w projekcie na modernizację linii kolejowej Belgrad-Budapeszt.
W krajach Unii Europejskiej i USA brakuje jednak zaufania do chińskich technologii, krytykuje się niskie standardy ekologiczne, nieprzestrzeganie prawa dot. przetargów publicznych czy stosunków pracodawca-pracownik, a także standardów bezpieczeństwa. Do tego dochodzi kwestia ochrony rynku (czyli lokalnych firm) przed silną i często uznawaną za nieuczciwą konkurencją z Państwa Środka.































































