REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Cezary Mieżejewski: 42% absolwentów znajduje zatrudnienie dzięki programowi "Pierwsza Praca"

2004-03-31 13:31
publikacja
2004-03-31 13:31
Dodaj Bankier.pl w Google
Tadeusz Mosz: Dzień dobry Państwu w naszym studiu witam Pana Cezarego Mieżejewskiego, który jest wiceministrem Gospodarki Pracy i Polityki Społecznej. Dzień dobry Panie Ministrze.

Cezary Mieżejewski: Dzień dobry.

TM: Pan Minister jest odpowiedzialny, między innymi, za program „Pierwsza praca”. Ilu absolwentów opuszcza, co roku mury uczelni polskich i szkół średnich?

CM: Oceniamy, że jest to blisko milion osób różnego typu szkół w Polsce. Oczywiście nie wszyscy od razu garną się do podjęcia pracy.

TM: Część szuka miejsca na studiach, tych ze szkół średnich.

CM: Kontynuują naukę w szkołach policealnych, w szkołach wyższych…

TM: A z pośród tego miliona, Panie Ministrze, ile osób szuka pracy?

CM: Według tych danych, które posiadamy oceniamy, że do Urzędu Pracy oczywiście, to nie należy utożsamiać z tym, że to są wszyscy poszukujący pracy, Część ludzi szuka pracy na własną rękę, to jest oczywiste, rejestrowało się 482 tys. osób w 2003 roku.

TM: Z pośród miliona, czyli 482 tys. osób się rejestrowało. Czyli te osoby nie były w stanie same znaleźć sobie pracy.

CM: Albo zwróciły się do właściwego urzędu, jakim jest Powiatowy Urząd Pracy.

TM: Ile z pośród tych 422 tys. dostało pracę, przy pomocy, za pośrednictwem PUP?

CM: To jest dosyć trudne pytanie, bo jeżeli mówimy o pracy, to rozumiemy stałą pracę a to nie jest takie proste. Natomiast objęliśmy ok. 200 tys. absolwentów działaniami aktywnymi. Czyli podjęli zatrudnienie podjęli staż, otrzymali pożyczkę, podjęli szkolenia. Skorzystali z różnych form aktywność, co wyłączyło ich z kręgu bezrobotnych. Duża część została też objęta, działaniami o charakterze informacyjno/doradczym.

TM:, Czyli te osoby, które zgłosiły się do Urzędów Pracy, one zostały właśnie objęte tym programem?

TM: Tak, bo taka jest reguła. Czyli kto przychodzi, do UP ten ma prawo skorzystać z usług UP. Z reszta w ustawie, która prawdopodobnie jutro będziemy uchwalać, o promocji zatrudnienia w instytucjach rynku pracy, wprowadza się obowiązek, aby osoba młoda, do 25 roku życia, otrzymała ofertę aktywizacji w ciągu pierwszych 6 miesięcy od momentu przyjścia do UP. Będzie to obowiązek UP przedstawienia takiej propozycji.

TM: Czyli jeśli młody człowiek, który kończy szkołę nie może liczyć na siebie, bo przede wszystkim powinien liczyć na siebie i to jest chyba najlepsza recepta, jeśli nie jest stanie sam sobie poradzić powinien zwrócić się, do UP. Tutaj pojawia się program „Pierwsza praca”. Co to jest ten program pierwsza praca i jaki on ma związek, z UP?

CM: To nie jest jednolity program. On składa się z szeregu różnych komponentów, oddziaływujący na różne grupy absolwentów, w zależności od ich sytuacji. Część to są instrumenty wynikające z przepisów ustawy pozwalające na czasową lub stałą aktywizację. Na przykład staże absolwenckie u pracodawcy i mniej więcej połowa z tych 200 tys. to są właśnie staże absolwenckie, połowa z tych aktywizowanych.

TM: No powiedzmy, ja Tadeusz Mosz, kończę jakieś studia albo powiedzmy szkołę pomaturalną, nie mam pracy. Zwracam się do UP i chciałbym być objęty tym programem i co? Mogę być skierowany na staż absolwencki, tak?

CM: Może być Pan skierowany na staż absolwencki. I tu dwa słowa komentarza. Jest to forma zatrudnienia bez nawiązania stosunku pracy. Czyli my finansujemy wysokość zasiłku, jaki mógłby otrzymać, czyli ok.. 500 zł dostaje absolwent przez 6,8 do 12 mies. Natomiast często pojawiają się opinie, że to jest taki rodzaj wypychania z rynku pracy, czy też wykorzystywania ludzi młodych. Ale dane za ubiegły rok wskazują, że ponad 42% absolwentów, w wyniku swojego stażu studenckiego, znalazło swoją stałą pracę. Bo to jest możliwość sprawdzenia się u pracodawcy.

TM:, Czyli co? Ja znajduję zatrudnienie, gdzieś, u jakiegoś pracodawcy. Państwo płacicie, czyli Ministerstwo Gospodarki(podatnik de facto) płaci te 500 zł mies. za mnie. Ja, przez 6 mies. jestem u tego pracodawcy i ewentualnie on albo zechce mnie potem przyjąć albo nie zechce mnie przyjąć. Czy tak?

TM: Tak dokładnie, tak. Absolwentów generalnie nie przyjmuje się, dlatego że nie mają żadnego doświadczenia zawodowego. I też nie mogą udowodnić swoich kwalifikacji, czy też swojej wiedzy. Rozmowa kwalifikacyjna niestety często nie daje możliwości zaprezentowania się. W ciągu tych kilku miesięcy można pokazać, że jest się dobrym pracownikiem. Tak jak mówię, blisko połowa zatrudnionych po stażach wskazuje, że jest to dobra forma aktywizacji?

TM:, Czyli krótko mówiąc MG funduje pracodawcom darmowych pracowników przez 6 czy 5 czy ileś tam miesięcy, tak?

CM: Tak, tak dokładnie tak.

TM: A jaka jeszcze inna możliwość jest? A ile osób właściwie skorzystało właśnie z takiej formy w ubiegłym roku?

CM: W ubiegłym roku 120 tys. osób skorzystało…

TM:, Czyli tak, mamy milion absolwentów - 482 tys. zgłosiło się do UP, - 120 tys. skorzystało z tego typu form. A ile pozostało u pracodawcy swojego dotychczasowego, czyli tego, który na czas określony.

CM: Dane za rok 2002 wskazują, jak mówię 42% podjęcie stałego zatrudnienia, to bardzo wysoki wskaźnik. Trzeba pamiętać, że mówimy o zatrudnianiu w dosyć trudnej sytuacji na rynku pracy, mimo że gospodarka już jakoś rusza. Natomiast efekty zatrudnieniowe nie są jeszcze zbyt widoczne, ale ten wskaźnik pokazuje, że to jest bardzo dobry instrument na rynku pracy.

TM: A inny Panie Ministrze, inny sposób, jaki jest?

CM: Szereg działań, które tu podjęliśmy np. dotyczy zatrudnienia na pracach interwencyjnych, pracach społecznych. Ludzie też zgłaszają się na szkolenia…

TM: Prace interwencyjne i kto płaci za te prace interwencyjne?

CM: Też UP.

TM: A prace społecznie użyteczne, też?

CM: Wszystkie te formy, o których tu mówimy są finansowane z środków funduszu pracy Państwowego Funduszu Celowego, czyli podatników, pracodawców.

TM:, Ale to jest taka forma zapomogi, powiedzmy, za pracę. Jest to 500 zł Panie Ministrze…

CM: Przy pracach społecznie użytecznych, to odmiana robót publicznych to są wyższe wynagrodzenia, prace interwencyjne. To już pracodawca musi zapłacić, co najmniej 824 zł, czyli minimalne wynagrodzenie. Czyli nie tylko płaci FP, ale pracodawca też się dokłada do tego wynagrodzenia. Nie można zapłacić na umowę o prace pracownikowi mniej. Są możliwości pożyczek na samo zatrudnienie.

TM: Właśnie powiedzmy o samo zatrudnieniu, bo tutaj dosyć sporo kontrowersji jest wokół tego. Bywa tak, że chętnie pracodawca zatrudniłby, powiedzmy mnie, ale niechętnie by płacił za mnie składkę na ubezpieczenie społeczne, składkę zdrowotną. Wolałby żebym ja zrobił to za siebie sam. Ja jestem, powiedzmy, zatrudniony w tej chwili i pracodawca wolałby mnie na innych zasadach zatrudnić. Nie umowę o pracę, nie na etacie, tak zwanym, tylko żebym pracował jako firma. No i co? Ja zwalniam się, podejmuję samo zatrudnienie, czyli zakładam swoją własną firmę jednoosobową. I czy mogę wykonywać tę samą pracę na rzecz mojego dotychczasowego pracodawcy, Panie Ministrze?

CM: Jedni nazywają to nowymi trendami na rynku pracy, inni patologią. To znaczy, że jeżeli ktoś zwalnia się z miejsca pracy i działa jakby działa w formie gospodarczej… Natomiast tu mówimy raczej o osobie, która wchodzi dopiero na rynek pracy. Czyli jeżeli możliwość jest taka, że podejmę działalność gospodarczą nie…

TM:, Czyli zamknijmy ten wątek, nie można, w tej chwili, zrobić czegoś takiego.

CM: Kodeks pracy generalnie tego zabrania żeby zmusić pracownika, czy też namówić jak gdyby pracownika do zmiany umowy o pracę, na przejście na umowę cywilno/prawną, czyli samo zatrudnienie.

TM: Skoncentrujmy się, zatem na absolwentach.

CM:, Czyli ludzie, którzy wchodzą dopiero na rynek.

TM: Tak, wchodzą dopiero na rynek pracy.

CM: Tutaj mamy dwie możliwości takich działań do tej pory. Pierwsza to była pożyczka, z UP rzędu do 40 tys. z możliwością umorzenia po 24 mies. połowy, jeżeli prowadzi się działalność gospodarczą.

TM: Czyli idę do Urzędu Pracy, ale idę z pomysłem, z jakimś biznes planem, czy nie?

CM: Oczywiście z pomysłem, czyli z biznes planem.

TM: Kto decyduje o tym czy ja dostanę te 40 tys., czy nie?

CM:, UP, dlatego też od maja…

TM: No, ale, na jakiej podstawie? Panie Ministrze, w UP raczej nie pracują ludzie, którzy znają się na biznes planach. W bankach nawet takich nie mamy, którzy znają się dzisiaj na biznes planach i są w stanie realnie ocenić: czy mój biznes się powiedzie, czy też się nie powiedzie. Wiadomo, że biznes to ryzyko. Na jakiej podstawie oni decydują, czy ja dostanę te 40 tys., czy nie?

CM: To rzeczywiście przykre, że w bankach nie ma takich specjalistów. Natomiast w Urzędach Pracy, ta forma istniała od 90 roku i wykształciła się grupa ludzi, która znana się na tej kwestii. Bo umówmy się tak, że gdyby bezrobotny poszedł bezpośrednio do banku i poprosił o pożyczkę to jego szanse są…

TM: Są żadne.

CM:… są żadne. Tutaj efektywność była bardzo wysoka, ale jednak…

TM: Właśnie powiedzmy o tej efektywności. Ile osób skorzystało z tego typu form pomocy?

CM: Mówimy o dwóch liczbach. Jedna to jest liczba w ogóle pożyczek a liczba pożyczek otrzymanych przez absolwentów. Niewielka grupa, zaraz powiem, dlaczego. Około 800 pożyczek w ramach Funduszu Pracy.

TM: W ramach tych, 480 tys., który zgłosili się do Urzędu Pracy. Powiedzmy - ok. 800 pożyczek.

CM: Tak. I jeszcze ok. 200 w ramach linii takiej specjalnej linii kredytowej, która uruchomiliśmy w Banku Gospodarstwa Krajowego.

TM: Czyli 1 tys. razem.

CM: Tak. Ale to nie jest problem w dostępności tak naprawdę.

TM: To gdzie jest problem?

CM: Problem jest w świadomości młodych ludzi. Zwróciliśmy się do BGK, dlaczego jest tak mała skuteczność skoro są pieniądze na mikro pożyczki? Otóż BGK wskazywało, że często mimo dobrych pomysłów, które zostały zaakceptowane, jednak większość projektów, które przynoszą młodzi ludzie jest niedojrzała nieprzygotowana, nieprzemyślana. Niestety musimy nadrobić coś, co jest znacznie trudniejsze. Czyli pewne…

TM: Edukacja, nauka o przedsiębiorczości, Panie Ministrze…

CM: Dobrze Pan powiedział i zgadzam się z tym. Dlatego też te komponenty programu pierwsza praca mają coraz większą rolę, czyli przygotowanie do wejścia na rynek pracy. Bo samo wejście na rynek pracy już nie jest aż tak trudne. Mówię w sensie samo zatrudnienia, bo są środki na to, są możliwości stażowe. Natomiast, jeżeli przychodzi młody człowiek i nie bardzo wie, co ze sobą zrobić, jaki zawód chciałby wykonywać, czy jaką działalność wykonywać, czy jak napisać dobry projekt? To rzeczywiście jest problem. W tej chwili, lada dzień, będą powstają pierwsze mobilne centra informacji zawodowej, które dotrą do najmniejszych miasteczek i wsi, które będą jeździły po prostu i psychologowie doradcy zawodowi będą rozmawiali z młodymi ludźmi. Wprowadziliśmy zasady finansowania kosztów doradztwa np., czyli my sfianasujemy, czyli jako państwo, doradztwo finansowe, czy pomoc prawną. Myślimy coraz bardziej o takich zajęciach przygotowujących do wejścia na rynek pracy. Na przykład miałem okazje w Poznaniu widzieć taki spis absolwentów szkół ponadpodstawowych i bezrobotnych absolwentów. I tam wykazano, że niektóre szkoły produkują 90 % bezrobotnych, czyli 9/10 absolwentów szkoły jest bezrobotnych.

TM:, Czyli co są to kierunki niewłaściwe, które nie odpowiadają zapotrzebowaniu?

CM: Słabe kierunki, słabe szkoły, to musi się zmienić. Ale jakby na to na razie nie mamy tu bezpośredniego wpływu. Więc na razie publikujemy to, ale też chcemy, przynajmniej w tych szkołach, zacząć w tym roku takie zajęcia z przygotowania do wejścia na rynek pracy. Chcemy pomóc tym ludziom i dać im jakąś szansę.

TM: Powiedzmy jeszcze słowo. Panie Ministrze, młody człowiek zainteresowany kończy szkołę i nie wie, co ze sobą zrobić, nie wie gdzie podjąć pracę. Nie wie jak sobie sam może pomóc, i kto mu może pomóc. Do kogo się powinien zwrócić, gdzie powinien zajść?

CM: No przede wszystkim do Powiatowego Urzędu Pracy. Jeżeli jest absolwentem szkoły wyższej, to dzięki naszym grandom, powstały Akademickie Biura Karier. W szkołach ponadpodstawowych Szkolne Ośrodki Kariery.

TM: I proszę Państwa jeszcze strona. www.1praca.gov.pl

To jest strona ministerialna, więc myślę, że szefostwo Radia PiN nie obrazi się na mnie, że podałem adres tej strony. 408 tys. młodych ludzi zgłasza się, co roku do UP. Z tego 206 tys. uzyskuje pomoc finansową, o czym mówił Pan Cezary Mieżejewski wiceminister Gospodarki Pracy i Polityki Społecznej. Dziękuję Panie Ministrze, dziękuję Państwu za uwagę.

CM: Dziękuję bardzo.

Źródło:
Tematy
MG HS Hybrid+ z rabatem do 15 000 zł! Już od 122 900 zł.
MG HS Hybrid+ z rabatem do 15 000 zł! Już od 122 900 zł.

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki