Nie zmaterializowała się szansa na obniżkę niemal rekordowo wysokich cen paliw. Ostatni tydzień wakacji nie przyniósł zmian średnich cen benzyny i oleju napędowego. Podrożał za to autogaz.


Tydzień temu wydawało się, że spadek hurtowych cen paliw doprowadzi choćby do kilkugroszowych korekt przy dystrybutorach. Tak się jednak nie stało. Średnie detaliczne ceny Pb95 oraz ON pozostały na tych samych poziomach co przez poprzednie tygodnie. Za litr benzyny bezołowiowej 95 płacono średnio 5,72 zł – wynika z danych BM Reflex. Olej napędowy kosztował przeciętnie 5,42 zł/l.
W dalszym ciągu ceny benzyny są najwyższe od blisko 9 lat, a ON jest najdroższy od jesieni 2013 roku. Co więcej, średnia cena Pb95 nadal jest o 30 gr/l wyższa niż oleju napędowego. Po raz poprzedni z tak dużą dysproporcją mieliśmy do czynienia ponad 5 lat temu. Jest też znacznie drożej niż przed rokiem. Benzynę tankujemy średnio o 1,22 zł/l drożej niż rok temu, olej napędowy kosztuje o 1,01 zł/l więcej, a autogaz o 76 gr/l więcej. To ostatnie paliwo w ubiegłym tygodniu mocno podrożało – średnio o 5 gr/l, osiągając przeciętną cenę detaliczną na poziomie 2,77 zł/l.
Złe wiadomości z punktu widzenia kierowców nadeszły z rynku hurtowego, na którym w większości wymazane zostały wcześniejsze obniżki cen. 27 sierpnia PKN Orlen oferował benzynę Eurosuper 95 po 4 456 zł/m3, czyli po ok. 5,48 zł/l po doliczeniu 23% podatku VAT. To o 8 gr/l drożej niż tydzień temu, ale wciąż o kilka groszy taniej niż na początku miesiąca. Różnica między średnią ceną detaliczną a hurtową jest jednak zbyt mała, aby można było liczyć na istotne obniżki na stacjach paliw.
Podobnie jest w przypadku oleju napędowego, który w płockiej rafinerii kosztował w piątek 4 278 zł/m3, a więc 5,26 zł/l po doliczeniu VAT-u. To także o ok. 8 gr/l więcej niż tydzień temu. To także wartość zbliżona do stawek z początku sierpnia.

Obserwowane przez ostatnie dwa tygodnie duże zmiany cen hurtowych były w znacznej mierze pokłosiem podwyższonej zmienności na rynku ropy naftowej. Pod koniec lipca ropa Brent kosztowała ponad 75 USD za baryłkę, by tydzień temu spaść w rejon 65 USD/bbl. Niestety od tego czasu „czarne złoto” podrożało o ponad 5 USD na baryłce, w piątek osiągając ceny rzędy 71 USD/bbl.
KK

























































