Trzeci tydzień września przyniósł kontynuację przeceny na polskich stacjach paliw. W rezultacie benzynę tankujemy po cenach ostatni raz widzianych przeszło pół roku temu. Olej napędowy wciąż pozostaje bardzo drogi w stosunku do benzyny.


Ogólnopolska średnia cena benzyny bezołowiowej 95 spadła o 17 groszy na litrze i wyniosła 6,36 zł/l - wynika z danych BM Reflex. To najniższa wartość od marca, choć wciąż wysoka jak na historyczne standardy. Przed marcem ’22 detaliczne ceny Pb95 w Polsce z reguły nie przekraczały 6 zł/l. Autogaz kosztował średnio 3,10 zł/l, czyli o 5 gr/l taniej niż przed tygodniem i najmniej od przeszło pół roku.
Wciąż bardzo drogi był olej napędowy, którego średnia cena ukształtowała się na poziomie 7,36 zł/l – a więc o 20 gr/l niższym niż tydzień temu. W dalszym ciągu utrzymywała się niemal rekordowa różnica między średnimi cenami oleju napędowego a benzyny Pb95, która w minionym tygodniu zawęziła się do 1,00 zł/l wobec bezprecedensowych 1,10 zł/l odnotowanych na początku września. ON nadal jest najdroższym paliwem w cenniku – przewyższa nawet ceny benzyny Pb98.
Nadal jest drożej niż rok temu, kiedy to ceny były już dość wysokie. Benzyna jest średnio o 57 gr/l droższa, niż była na półmetku września 2021 r. To wzrost o 9,8% rdr. ON w rok podrożał o 1,82 zł/l (czyli o 32,9%), a LPG o 28 gr/l.
Mocny dolar drenuje kieszenie kierowców
Ostatnie dni przyniosły wyhamowanie spadków hurtowych cen benzyny. 16 września PKN Orlen oferował benzynę Eurosuper 95 po 5 700 zł/m3, a więc po 6,16 zł/l po dodaniu VAT-u. To prawie tyle samo co tydzień wcześniej, ale też o kilka groszy na litrze więcej niż w poniedziałek, gdy cena hurtowa osiągnęła najniższy poziom od pół roku.

Z kolei olej napędowy Ekodiesel oferowany był po 6 521 zł/m3, co przekłada się na ok. 7,04 zł/l po uwzględnieniu 8% VAT. W tym przypadku przez ostatni tydzień hurtowa cena obniżyła się o niemal 30 gr/l, co daje przestrzeń do dalszej przeceny ON na stacjach paliw.
Ostatnie spadki cen paliw w Polsce wynikają z sytuacji na rynkach światowych. Notowania kontraktów na benzynę w Nowym Jorku utrzymują się blisko najniższych poziomów od stycznia, zaś kurs futures na olej napędowy w Londynie znalazł się na najniższych poziomach od marca. Problemem cały czas pozostaje nienotowana od 20 lat siła dolara amerykańskiego. „Zielony” kosztuje ponad 4,72 zł, podczas gdy przed rosyjską agresją na Ukrainę był wyceniany na ok. 4 zł. Droższy dolar przekłada się na wyższe ceny paliw także w polskich rafineriach.
Nie zapominajmy też, że przynajmniej do końca roku obowiązują tymczasowo obniżone (z 23% do 8%) stawki VAT na paliwa. Przy 23-procentowym Vacie detaliczne ceny oleju napędowego przekraczałyby 8 zł/l, a benzyna kosztowałaby ponad 7 zł/l. Równocześnie wygasły nadzwyczajne rabaty oferowane przez kilku dużych dystrybutorów, pozwalające oszczędzić kilkadziesiąt groszy na litrze tankowanego paliwa.




























































