Obserwowany od połowy kwietnia spadek cen hurtowych wreszcie znalazł przełożenie na ceny przy dystrybutorach. Na tegoroczną majówkę wyruszymy, korzystając z wyraźnie tańszego oleju napędowego oraz nieco niższych cen benzyny i LPG.


Średnia krajowa cena oleju napędowego w tym tygodniu wyniosła 6,41 zł/l i była aż o 25 grosze na litrze niższa niż tydzień wcześniej – wynika z danych BM Reflex. Od początku lutego paliwo to potaniało o 1,25 zł na litrze i obecnie jest najtańsze od przełomu lutego i marca 2022 roku.
Przeciętna detaliczna cena benzyny Pb95 obniżyła się o 14 gr/l do poziomu 6,66 zł/l. W rezultacie benzyna, która jeszcze tydzień temu była najdroższa od października, teraz jest najtańsza od stycznia. Mimo to różnica pomiędzy średnią ceną benzyny i ON powiększyła się z 14 gr do 25 gr i jest największa od czerwca 2022 roku. Przypomnijmy tylko, że jeszcze w grudniu i listopadzie to diesel był rekordowo drogi względem benzyny. Średnia krajowa cena autogazu obniżyła się o trzy grosze na litrze do 3,05 zł/l. To najniższa średnia cena od stycznia.
Benzyna Pb95 jest obecnie o 11 gr/l (1,7%) droższa niż rok temu. Natomiast olej napędowy tankujemy o 90 gr/l (12,3%) taniej niż pod koniec kwietnia 2022 r. LPG przez ostatnie 12 miesięcy potaniał o 16,4%, co przekłada się na obniżkę rzędu 60 gr/l. Nadal ceny paliw w Polsce pozostają bardzo wysokie. Przed marcem ’22 benzyna Pb95 i ON nigdy nie kosztowały więcej niż ok. 6 zł/l.
Tańsze paliwa nie są prezentem od prezesa Obajtka
W czwartek prezes PKN Orlen Daniel Obajtek publicznie zapowiadał obniżki cen paliw na majówkę. Stacje Orlenu miały obniżyć ceny benzyny o 8 gr/l, a oleju napędowego o 12 gr/l. Ta „promocja” nie wynika jednak z dobroci serca prezesa Obajtka, lecz z wyraźnego spadku notowań paliw na światowych giełdach oraz umocnienia złotego względem dolara amerykańskiego. W środę dolar był najtańszy od wybuchu wojny na Ukrainie.

Ponadto od połowy kwietnia obserwujemy spadki cen paliw na światowych giełdach. Kontrakty terminowe na benzynę w Nowym Jorku wyceniane są na 2,50 USD/galon – czyli najniżej od miesiąca i o prawie 14% niżej niż przed Wielkanocą. Z kolei tona oleju napędowego na londyńskim parkiecie wyceniana jest na ok. 683 USD – a więc najniżej od stycznia 2022 roku.
Te ruchy na rynkach światowych były widoczne w polskich cenach hurtowych już kilka dni temu. 28 kwietnia PKN Orlen oferował benzynę Eurosuper95 po cenie 5 131 zł/m3, a więc ok. 6,31 zł po doliczeniu VAT-u (akcyza i inne parapodatki są już wliczone w cenę hurtową netto). To o 17 gr/l taniej niż tydzień temu oraz o 41 gr/l taniej niż dwa tygodnie temu. Widać zatem, że ceny w hurcie spadają znacznie szybciej niż w detalu, co buduje marże operatorów stacji i pozwala na istotne obniżki cen.
Podobnie ma się sprawa w przypadku oleju napędowego. W piątkowym cenniku płockiej rafinerii Ekodiesel figurował po 4 916 zł/m3, a więc ok. 6,05 zł/l brutto. To najniższa cena hurtowa od rosyjskiej agresji na Ukrainę. Tylko przez ostatni tydzień ON w hurcie potaniał o 20 gr/l. Natomiast przez ostatnie trzy miesiące hurtowe ceny „diesla” spadły o 1,60 zł/l, a detaliczne tylko o 1,24 zł/l.
Krzywda VAT-owska
Pamiętajmy przy tym, że 1 stycznia przywrócono w Polsce „stare” stawki VAT (co oznaczało ich podniesienie z 8% do 23%) oraz akcyzy na paliwa. Jednakże ze względu na „specyficzną” politykę cenową PKN Orlen (który w grudniu utrzymywał sztucznie zawyżone ceny, aby nie podnosić ich gwałtownie od 1 stycznia) przy dystrybutorach nie dało się zauważyć bezpośredniego efektu wyższych podatków.
Niemniej jednak w dłuższym terminie ceny detaliczne paliw dostosowały się do 23-procentowego VAT-u i finalnie płacimy za tankowanie więcej, niż gdyby nadal obowiązywała stawka 8%. Teoretycznie przy 8-procentowym Vacie litr benzyny mógłby teraz kosztować ok. 5,80 zł, a oleju napędowego ok. 5,50 zł.






























































