- Średnie ceny paliw w naszym województwie, choć stale rosną, należą do najniższych w kraju - mówi Dorota Gutaś z łódzkiego biura Reflex, monitorującego rynek paliw. 3 sierpnia średnia cena etyliny 95 na naszych stacjach wynosiła 4,33 zł, w województwie małopolskim 4,45 zł, a w pomorskim 4,39 zł. Od ubiegłego tygodnia ceny w każdym województwie wzrosły od 5 do 10 gr na litrze.
Tak drogo nie było od jesieni ubiegłego roku. Wiosną cena etyliny 95 spadła na niektórych stacjach nawet poniżej 3,50 zł.
Specjaliści tłumaczą, że benzyna drożeje z powodu rosnących stale cen ropy na światowych rynkach. To zaś spowodowane jest zamknięciem dużego pola naftowego na Alasce, niepokojami w Nigerii, które spowodowały znaczne ograniczenie wydobycia ropy w tym kraju, a także nasilającym się konfliktem w Libanie i grożącym zaangażowaniem weń państw arabskich. Dorota Gutaś mówi, że w Polsce negatywne skutki tych wydarzeń łagodzi umacnianie się złotówki. Dlatego w najbliższych dniach można się spodziewać nieznacznej obniżki cen hurtowych paliw. Czy przełoży się to na ceny na stacjach benzynowych, nie wiadomo.
- Możliwe, że na niektórych stacjach ceny przekroczą do końca wakacji 4,50 złotego, ale nie sądzę, żeby doszły do 5 złotych - mówi Dorota Gutaś.
Do września większe podwyżki nie czekają posiadaczy diesli - olej napędowy kosztował wczoraj około 4 - 4,10 zł i był tylko nieznacznie droższy niż na początku wakacji.
Dziennik Łódzki
(pb)




























































