Cena ropy rośnie pomimo ogłoszenia wczoraj raportu US Energy Information Administration, który wykazał wzrost zapasów ropy i benzyn. Niestety, raport ten informuje o spadku produkcji w rafineriach amerykańskich o jeden punkt procentowy do 89,3% oraz o spadku zapasów innych produktów rafinowanych, takich jak olej opałowy czy napędowy.
Analitycy zastanawiają się po tych danych, że skoro popyt rośnie, a spada produkcja, to jak ten popyt ma zostać zaspokojony. Jednocześnie zimowa pogoda ma utrzymać się jeszcze przez jakiś czas, co także wpływa negatywnie na ceny paliw.
Wprawdzie kartel producentów ropy naftowej OPEC, wraz ze wzrostem cen rynkowych odłożył na bok rozmowy na temat obniżenia wydobycia ropy , jednak jak na razie nie słychać nic o możliwości podwyższenia wydobycia. Tymczasem raport Międzynarodowej Agencji Energetyki mówi, że w 2005 roku globalny popyt na energię najprawdopodobniej wzrośnie z powodu utrzymującego się boomu gospodarczego w Chinach i Indiach.
M.D.































































