Dziś rano w obrocie elektronicznym wrześniowy kontrakt na baryłkę ropy na nowojorskiej giełdzie towarowej kosztował 62,46 USD - o 15 centów lub 0,2% więcej niż wyniosła w piątek najwyższa w historii cena na zamknięciu notowań. W trakcie weekendu w obrocie elektronicznym padł też nowy rekord wszech czasów - kontrakt na baryłkę kosztował 62,69 USD. Ropa jest dziś o 42% droższa niż przed rokiem.
Amerykańskie rafinerie wykorzystywały w ciągu ostatnich dwóch miesięcy przeciętnie 95,4% swoich mocy przerobowych. Liczba zatrudnionych w zawodach pozarolniczych (Nonfarm Payrolls) w Stanach Zjednoczonych w lipcu według raportu Departamentu Pracy wzrosła o 207 tys. Sytuacja taka stwarza podstawy do niepokoju, że infrastruktura przerobowa nie zdoła pokryć zapotrzebowania na paliwa w USA w drugim półroczu. Stany Zjednoczone zużywają 25% światowej produkcji ropy naftowej.
USA na kilka dni zamknęło placówki dyplomatyczne w Arabii Saudyjskiej w związku z zagrożeniem terrorystycznym. Arabia Saudyjska jest największym na świecie eksporterem ropy naftowej, a zarazem wypróbowanym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych. Kraj ten jest jednak równocześnie kolebką międzynarodowego terroryzmu - to stąd pochodzi czołówka przywódców Al-Kaidy.
Iran, będący drugim na Bliskim Wschodzie największym eksporterem ropy naftowej, odrzucił ofertę Unii Europejskiej i zapowiedział kontynuację swojego pokojowego programu nuklearnego. Sprawa zostanie przedstawiona Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Ewentualne nałożenie sankcji ekonomicznych na Iran byłoby poważnym ciosem w i tak już nerwowy światowy rynek paliw.
BaP






























































