Wczorajsza zwyżka była wywołana szturmem amerykańskiej armii na pozycje irackich bojowników w Nadżafie. Sytuacja w Iraku sprawia, że dostawy ropy z tego kraju są silnie ograniczone. Irak który produkował 1,8 mln baryłek ropy dziennie wstrzymał dostawy z południowej części kraju.
Cena ropy w Nowym Jorku wzrosła podczas wczorajszych notowań o 1,6% i na zamknięciu wynosiła 45,50 dolara za baryłkę. W trakcie sesji kurs ropy osiągnąl nawet pułap 45,75 dolara za baryłkę.
Kurs ropy Brent na zamknięciu w Londynie był wczoraj najwyższy w historii i wynosił 42,29 dolara za baryłkę. Poprzedni rekord cena ropy, który został ustanowiony w poniedziałek wynosił 41,56 dolara za baryłkę.
Najwyższe od wprowadzenia notowań na kontrakty ceny ropy wynikają oprócz przerw w dostawach ropy z Iraku, także z najszybciej od lat rosnącego popytu i niepewnej sytuacji w Wenezueli. Dynamika popytu na ropę naftową w tym roku jest największa od 21 lat.
W najbliższą niedzielę w Wenezueli odbędzie się referendum w spawie możliwego odejścia prezydenta Hugo Chaveza. Niestabilna sytuacja polityczna w tym kraju może wywołać strajki i wstrzymanie dostaw ropy.
M.C.





























































