Według stanu na maj prawie 40 proc. zakładów zajmujących się przetwórstwem rosyjskiej ropy zostało wyłączonych z eksploatacji w wyniku ukraińskich ataków w głębi Rosji – poinformował w poniedziałek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.


- W okresie od stycznia do maja bieżącego roku naszym żołnierzom udało się zaatakować 15 rosyjskich rafinerii. To znacząca liczba. Rosja wprowadziła już zakaz eksportu paliwa lotniczego oraz benzyny ze swojego terytorium, a także rozważa zakaz eksportu oleju napędowego. Dla kraju, który jeszcze niedawno nazywano „stacją benzynową”, utrata nawet tego stanowi poważną sprawę, poważną stratę. Prawie 40 proc. pierwotnego przetwórstwa ropy naftowej w Rosji zostało wyłączone z eksploatacji - powiedział Zełenski podczas wieczornego przemówienia.
- Rosja wpadnie w ten prawdziwy kryzys z powodu własnej głupoty. Od dawna mówimy, że Rosjanie muszą zakończyć tę wojnę, a Ukraina zaproponowała wszystkie formaty realnych negocjacji, wszystkie formaty zapewnienia bezpieczeństwa oraz format godnego pokoju. Jedyną osobą, której decyzja jest potrzebna, jest rosyjski przywódca, który nawet nie otrzymuje wszystkich danych statystycznych dotyczących tego, co naprawdę się dzieje - oświadczył prezydent.
- Obecnie nasi żołnierze są w stanie uderzać w rosyjską logistykę wojskową praktycznie na całej głębokości tymczasowo okupowanego terytorium. Okupant nie ma praktycznie żadnych bezpiecznych dróg na południu i wschodzie naszego kraju - stwierdził Zełenski.
Według prezydenta to kolejny dowód na to, że Rosja nie zazna spokoju na ukraińskiej ziemi, co widać po niedoborze paliwa na Krymie i w innych ukraińskich regionach znajdujących się pod rosyjską okupacją.
Szef państwa ostrzegł, że Rosja może przeprowadzić zmasowany atak na Ukrainę. - Ostrzeżenie służb wywiadowczych dotyczące rosyjskich ataków pozostaje aktualne. Możliwe jest przeprowadzenie masowego ataku – Rosjanie go przygotowali, a nasi obrońcy przestrzeni powietrznej są gotowi przez całą dobę, na tyle, na ile pozwalają na to dostępne zasoby - wyjaśnił.
W piątek Zełenski powiadomił, że dane wywiadu wskazują na to, iż Rosjanie przygotowują nowy zmasowany atak na ukraińskie miasta i społeczności.

Portal Kyiv Independent przekazał w środę, że przywódca Ukrainy wysłał list do prezydenta USA Donalda Trumpa, w którym poinformował go o coraz większym niedoborze systemów obrony przeciwlotniczej na Ukrainie.
Ukraińskiej armii brakuje pocisków PAC-3 do systemów Patriot, głównie z powodu intensywnych rosyjskich ataków rakietowych minionej zimy, ograniczonej produkcji w USA i wzrostu zapotrzebowania na te rakiety na Bliskim Wschodzie.
System Patriot jest praktycznie jedynym skutecznym środkiem obrony przeciw rosyjskim pociskom balistycznym i hipersonicznym. W zmasowanym ostrzale, który Rosja przeprowadziła 24 maja, wykorzystano w atakach na obwód kijowski 600 dronów, 90 rakiet i hipersoniczny pocisk balistyczny Oriesznik.
Z Kijowa Iryna Hirnyk (PAP)
ira/ fit/































































