Premier Beata Szydło i premier Wielkiej Brytanii David Cameron rozmawiali w poniedziałek telefonicznie m.in. na temat bezpieczeństwa Polaków w Wielkiej Brytanii - poinformował w poniedziałek rzecznik rządu Rafał Bochenek.
[Aktualizacja - godz. 18:15]
"Do premier B. Szydło zadzwonił premier D. Cameron. Tematem m.in.: bezpieczeństwo Polaków w Wielkiej Brytanii" - napisał na Twitterze rzecznik rządu.
Priorytetem dla polskiego rządu jest, aby obywatele polscy mieszkający w Wielkiej Brytanii zachowali nabyte tam prawa - powiedziała w poniedziałek premier Beata Szydło. Dodała, że był to temat jej poniedziałkowej rozmowy z brytyjskim premierem Davidem Cameronem.
"Dla polskiego rządu priorytetem jest, aby obywatele polscy mieszkający w Wielkiej Brytanii mieli zachowane prawa nabyte tam" - powiedziała w TVP Info premier Szydło. Według niej brytyjski premier zapewnił, że jego wolą jest, by Polacy mieszkający w Wielkiej Brytanii te prawa, które nabyli, zachowali.
Wcześniej szef MSZ Witold Waszczykowski, pytany o ksenofobiczne incydenty wobec Polaków w Wielkiej Brytanii, powiedział na konferencji prasowej, że zwrócił na to uwagę w trakcie rozmowy w Warszawie z brytyjskim ministrem ds. europejskich. Według Waszczykowskiego, brytyjski minister zapowiedział, że władze w tej sprawie podejmą stanowcze kroki.

W niedzielę na budynku Polskiego Ośrodka Społeczno-Kulturalnego (POSK), położonego w zachodniej dzielnicy Londynu Hammersmith, namalowano farbą hasła wzywające Polaków do opuszczenia Wielkiej Brytanii. Lokalna policja od soboty bada sprawę ulotek zawierających mowę nienawiści wobec Polaków mieszkających w Cambridgeshire (środkowo-wschodnia Anglia).
"Jesteśmy zszokowani i głęboko zaniepokojeni ostatnimi incydentami ksenofobicznych nadużyć, skierowanymi przeciwko polskiej społeczności" i innym migrantom mieszkającym w Wielkiej Brytanii" - głosi poniedziałkowe oświadczenie ambasady RP w Londynie. Ambasada zapewnia, że jest w kontakcie z odpowiednimi instytucjami, a lokalna policja prowadzi śledztwo w sprawie dwóch najczęściej zgłaszanych przypadków ksenofobicznych ataków.
Szydło: Unia Europejska potrzebuje nowego traktatu
Unia Europejska potrzebuje nowego traktatu, bo znaleźliśmy się w zupełnie nowej sytuacji politycznej, to jest priorytet, który będziemy proponowali - powiedziała w poniedziałek premier Beata Szydło. Zadeklarowała, że Polska chce być aktywna w procesie zmian, które muszą nastąpić w UE.
Premier Szydło przypomniała w poniedziałek w TVP Info, że o tym, iż UE potrzebuje nowego traktu mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński. "To jest doskonała diagnoza polityczna. Tak, Unia Europejska potrzebuje nowego traktatu, bo znaleźliśmy się w zupełnie nowej sytuacji politycznej. To jest ten priorytet, który będziemy proponowali do podjęcia" - powiedziała szefowa rządu.
Zaznaczyła przy tym, że trzeba sobie zdawać sprawę, iż "pewne procesy będą wymagały czasu". "My jesteśmy w określonej sytuacji politycznej, również gospodarczej, która wymaga szybkich działań, dlatego zaproponujemy w tej chwili działania przejściowe, które będą mogły być podjęte, zanim dojdzie do wydyskutowania tego nowego traktatu" - zapowiedziała premier.
"Polska jest aktywna i chce być aktywna w procesie zmian, które muszą nastąpić w Unii Europejskiej, dlatego że Brexit pokazał przede wszystkim, że Europejczycy nie chcą już takiej Unii, jaka była do tej pory" - mówiła szefowa rządu.
"Obowiązkiem, odpowiedzialnością polityków, jest wyciągnąć wnioski z tego, co stało się w Wielkiej Brytanii i zaproponować zmiany, które doprowadzą do tego, że Unia będzie inna, będzie bardziej atrakcyjna dla Europy, państw europejskich, będzie bezpieczna i wróci do swoich korzeni" - powiedziała Beata Szydło.
Jej zdaniem zmiany powinny spowodować też, że UE będzie Unią solidarną, liczącą się ze zdaniem Europejczyków, że będzie stawiała na podmiotowość państw narodowych. "Te reformy chcemy zaproponować" - zadeklarowała premier.
Cameron: Bez zmian dla obywateli UE mieszkających w Wielkiej Brytanii
Wynik referendum w sprawie Brexitu nie wywoła natychmiastowych zmian dla obywateli Unii Europejskiej mieszkających w Wielkiej Brytanii - powiedział w poniedziałek brytyjski premier David Cameron.
Cameron dodał, że jego zdaniem wynik referendum - w którym Brytyjczycy opowiedzieli się za wyjściem z UE - nie jest najlepszy dla Wielkiej Brytanii, ale będzie szanowany i wdrożony "w najlepszy możliwy sposób".
Powiedział także, że na razie Wielka Brytania nie uruchomi procedury wyjścia z UE przewidzianej w art. 50 Traktatu Lizbońskiego.
Przemówienie Camerona miało także na celu uspokojenie rynków finansowych, które odnotowały znaczące spadki na wieść o Brexicie. Premier powiedział, że brytyjskie instytucje finansowe są mocne i zdołają przetrwać zamieszanie na rynkach. Dodał, że Bank Anglii i ministerstwo finansów nie zawahają się przed podjęciem kroków w celu stabilizacji rynków, jeśli okaże się to konieczne.
Cameron: parlament nie może blokować decyzji obywateli ws. Brexitu
Brytyjski premier David Cameron przestrzegł w poniedziałek parlament przed próbami zablokowania wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, o czym obywatele zadecydowali w czwartkowym referendum.
W sprawie Brexitu formalną decyzję będzie musiał podjąć brytyjski parlament.
W poniedziałek rzecznik Szkockiej Partii Narodowej, która ma 56 miejsc w brytyjskim parlamencie, zapowiedział, że jego ugrupowanie nie zgodzi się na wyprowadzenie Szkocji z Unii Europejskiej wbrew jej woli.
W czwartkowym referendum w Wielkiej Brytanii 51,9 proc. wyborców opowiedziało się za Brexitem, a 48,1 proc. za pozostaniem we Wspólnocie, ale aż 62 proc. Szkotów było w tym głosowaniu przeciwnych Brexitowi.
(PAP)
kot/ ro/ kno/ tgo/ eaw/ itm/


























































