Od 1 stycznia 2026 roku Bułgaria porzuci swojego lwa na rzecz euro. Unijna waluta będzie przez styczeń jeszcze współistniała z obecną, by w końcu stopniowo wyprzeć narodową. Minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski skomentował to krótko: Rodziny i przedsiębiorcy będą mieli o 2/3 niższe stopy procentowe kredytów bez ryzyka kursowego.


Wraz z nowym rokiem Bułgaria stanie się 21. członkiem strefy euro. Lew pozostanie w obiegu mniej więcej do końca czerwca, kiedy to będzie go jeszcze można za darmo wymienić na euro w bankach i urzędach pocztowych. Po tej dacie będzie to możliwe jedynie w Bułgarskim Banku Narodowym.
Wejście Bułgarii do strefy euro nie przeszło bez echa także na polskiej scenie politycznej. Wicepremier Radosław Sikorski skomentował sprawie na X (dawniej Twitter), pisząc "w czwartek Bułgaria przyjmie euro. Wszystkie pensje, emerytury, faktury, oszczędności i kredyty zostaną przewalutowane na euro. Konsumenci i przedsiębiorcy będą płacili niższe raty bez ryzyka kursowego. Inflacja w strefie € jest niższa niż w Polsce".
W czwartek Bułgaria przyjmie €.
— Radosław Sikorski 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) December 29, 2025
Wszystkie pensje, emerytury, faktury, oszczędności i kredyty zostaną przewalutowane na euro.
Konsumenci i przedsiębiorcy będą płacili niższe raty bez ryzyka kursowego.
Inflacja w strefie € jest niższa niż w Polsce.
Wywołany do tablicy odnośnie do niższych rat w kolejnym wpisie minister spraw zagranicznych uściślił:
Rodziny i przedsiębiorcy będą mieli o 2/3 niższe stopy procentowe kredytów bez ryzyka kursowego. https://t.co/jVjphBDtJv
— Radosław Sikorski 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) June 4, 2025
Bułgarzy mniej entuzjastyczni w sprawie euro
W przypadku mieszkańców Bułgarii przyjęcie unijnej waluty budzi mieszane uczucia. Według badania Eurobarometr z czerwca 45 proc. obywateli jest za przyjęciem euro, a 53 proc. - przeciw. Podobnie jak w innych krajach budzi obawy o wzrost cen. Inni uważają, że kraj traci tym samym oręż monetarny, jaki daje narodowa waluta". Najwyraźniej zapominają, że samo euro nie jest Bułgarii tak bardzo obce. Już od 1999 roku lew jest sztywno powiązane z unijną walutą, co oznacza, że Bułgaria nie prowadzi własnej polityki monetarnej. Z drugiej strony euro znacznie ułatwia handel zagraniczny i niweluje drogie koszty przewalutowań.
W sprawie wypowiedział się m.in. burmistrz Sofii, zaznaczając, że miasto nie planuje podwyżek podatków czy opłat. Dodatkowo ceny mają być zaokrąglane, ale w dół (np. w przypadku publicznego transportu). Przyjęto także specjalne przepisy, które wprowadzają jasne zasady przeliczeń.
opr. aw





























































