Prezydent nie ma takiej możliwości. Może odesłać ją do Trybunału Konstytucyjnego - powiedział we wtorek marszałek Sejmu Szymon Hołownia. Z kolei premier Donald Tusk zapewnia, że "zdążymy z uchwaleniem budżetu i pan prezydent dostanie na swoje biurko ustawę budżetową do podpisania w terminach wyznaczonych przez przepisy prawa, przez konstytucję. Nie ma żadnego powodu do obaw".


"Proszę być zupełnie spokojnym, jeśli chodzi o 'timing', zdążymy z uchwalaniem budżetu, pan prezydent dostanie na swoje biurko ustawę budżetową do podpisania w terminach wyznaczonych przez przepisy prawa. Nie ma żadnego powodu do obaw" - powiedział Tusk.
Premier, pytany po wtorkowym posiedzeniu rządu, czy odraczanie posiedzenia Sejmu jest właściwym rozwiązaniem, w sytuacji, kiedy trzeba przeprocedować ustawę budżetową, powiedział "z pełnym przekonaniem", że decyzja marszałka Sejmu jest "wyrazem odpowiedzialności".
"Siedzieliśmy dość długo, bo przecież wspólnie zastanawialiśmy się nad scenariuszem, który jest bezpieczny dla Polski, jeśli chodzi o przyszłość budżetu i proszę być zupełnie spokojnym, jeśli chodzi o timing" - powiedział Tusk. "Zdążymy z uchwaleniem budżetu i pan prezydent dostanie na swoje biurko ustawę budżetową do podpisania w terminach wyznaczonych przez przepisy prawa, przez konstytucję. Nie ma żadnego powodu do obaw" - zapewnił.
Szef rządu odniósł się też do wtorkowego wystąpienia Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika sprzed Pałacu Prezydenckiego.

"Jest rzeczą oczywistą dla mnie, że (...) w tym scenariuszu jest też próba destabilizacji Sejmu i uniemożliwienie w tym tygodniu normalnej pracy Sejmowi, więc wydaje mi się, że decyzja marszałka Hołowni raczej chroni Sejm przed zdarzeniami dramatycznymi, które mogłyby utrudnić pracę nad budżetem" - powiedział Tusk. W ocenie premiera, "kalendarz jest bezpieczny, decyzja jest racjonalna".
"Wspólnie uchronimy polski Sejm przed atakami i próbami jego destabilizacji" - powiedział Tusk.
Hołownia: Prezydent nie może zawetować tej ustawy
Marszałek Sejmu został zapytany na wtorkowej konferencji prasowej o to, czy pytał podczas poniedziałkowego spotkania prezydenta Andrzeja Dudę, jaki będzie jego stosunek do ustaw, które uchwali Sejm bez głosów Macieja Wąsika i Mariusza Kamińskiego, bo według prezydenta są oni nadal posłami.
"Nie chcę być złym prorokiem, ale mam wrażenie, że to pytanie byłoby zasadne niezależnie od kontekstów panów Kamińskiego i Wąsika. Pan prezydent ma kłopot z tym Sejmem i z tą większością. Bardzo różnie próbuje go rozwiązywać, raz bardziej konfrontacyjnie, raz bardziej koncyliacyjnie" - powiedział Hołownia.
Natomiast - jak dodał - "rzeczywiście taka sugestia wczoraj z jego strony (prezydenta-PAP) się pojawiła, że to będzie w jego ocenie organ, co do którego będzie można mieć wątpliwości, czy jest prawidłowo obsadzony. Na co odpowiedziałem panu prezydentowi, że z takimi wątpliwościami spotka się, bez wątpienia, również z drugiej strony" - podkreślił marszałek Sejmu.
"Zapytałem jeszcze później, jakie jest stanowisko pana prezydenta w tej sprawie, bo ono dla mnie - jako marszałka Sejmu - jest krytycznie ważne. Pan prezydent zostawił tu pole do dalszych rozważań i nie był już tak kategoryczny. Spodziewam się więc, że będziemy na ten temat dyskutować, ale że nikt w poczuciu odpowiedzialności za państwo żadnych opcji atomowych uruchamiał nie będzie, bo nie ma powodu" - zaznaczył Hołownia.
Jak podkreślił, "nawet jeżeli mamy spór, o czym też z panem prezydentem wczoraj rozmawialiśmy, to moim zadaniem i jego zadaniem - jako tych dwóch w kolejności pierwszych osób w państwie - jest doprowadzić do tego, żebyśmy te sytuacje i ten kryzys deeskalowali, a nie dorzucali do pieca. I co do tego, mam wrażenie, że też chyba osiągnęliśmy zgodę" - powiedział marszałek Sejmu.
Na pytanie, czy jego zdaniem w jakikolwiek sposób zagrożone jest podpisanie ustawy budżetowej ze strony prezydenta, Hołownia przypomniał, że "prezydent nie może zawetować budżetu, nie ma takiej możliwości". "Prezydent oczywiście może odesłać, w takim czy innym trybie, budżet do Trybunału Konstytucyjnego. Jeżeli zdecyduje się to zrobić, to zobaczymy, to będziemy wtedy reagować. Na razie zakładam dobrą wolę pana prezydenta" - zaznaczył marszałek Sejmu. "Budżet zostanie uchwalony o czasie, trafi na jego biurko i mam nadzieje, że skończy się to dobrze, przede wszystkim dla tych, którzy na pieniądze z budżetu czekają" - dodał.
Marszałek Hołownia poinformował we wtorek na konferencji prasowej, że zaplanowane na bieżący tydzień dwa posiedzenia Sejmu zostały przeniesione na przyszły tydzień, na wtorek, środę i czwartek. Dodał, że w przyszłym tygodniu Sejm zajmie się projektami: budżetu, ustawy okołobudżetowej, a także wnioskiem o wotum nieufności dla szefa MKiDN.
Marszałek Hołownia od poniedziałku prowadził konsultacje w sprawie polityków PiS Mariusza Kamińskiego oraz Macieja Wąsika, w stosunku do których jeszcze w grudniu wydał postanowienie o wygaśnięciu ich mandatów poselskich w związku ze skazaniem ich prawomocnym wyrokiem na kary więzienia. W piątek szef Kancelarii Sejmu wydał dyspozycję dezaktywacji kart poselskich Kamińskiego i Wąsika.
autor: Edyta Roś, Karol Kostrzewa
ero/ kos/ itm/






























































