PO mówi "sprawdzam" w sprawie polexitu. W najbliższych dniach Platforma złoży w Sejmie projekt nowelizacji konstytucji - powiedział w wywiadzie dla poniedziałkowego "Dziennika Gazety Prawnej" szef klubu PO Borys Budka.


Przeczytaj także
Będzie on – jak powiedział Budka - otwarty dla wszystkich klubów i kół w parlamencie. "Chcemy, by ta zmiana, podobnie jak wstąpienie Polski do Unii Europejskiej, znalazła możliwie najszersze poparcie polityczne" – dodał.
Pytany, czy ta propozycja to test na intencje PiS, choć politycy tej partii zapewniają, że nie ma mowy o polexicie, Budka odparł: "mówimy sprawdzam".
"Kaczyński wielokrotnie w przeszłości co innego mówił, a co innego robił. Jeśli PiS rzeczywiście nie chce wyprowadzenia Polski z UE, prezes powinien jako pierwszy podpisać nasz projekt ustawy" – ocenił.
Odnosząc się do" Polskiego ładu" i procedowania go w Sejmie, polityk zapowiedział, że klub będzie zgłaszać poprawki. "Skandalem jest, że taka ustawa procedowana jest w tak zawrotnym tempie" - ocenił. Na uwagę, że za czasów PO wiek emerytalny był procedowany w takim samym tempie, Budka stwierdził, że "to była znacznie mniej skomplikowana ustawa". "Do Polskiego Ładu będziemy zgłaszać poprawki. Jeśli one nie przejdą, będziemy głosować przeciwko podnoszeniu podatków" – zapowiedział.
Na pytanie, czy widzi perspektywę, by zablokować "Polski ład" w Sejmie, Budka odparł, że "to zależy, jak zachowa się część Lewicy i ludzie związani z Pawłem Kukizem". Dziś – jak zaznaczył - klub PiS liczy 227 posłów. Teoretycznie - jak dodał - wszystko jest więc możliwe.
W wywiadzie dla "DGP" Budka ocenił, że w tym momencie PiS nie opłacają się wcześniejsze wybory. Zastrzegł, że na wiosnę sytuacja może być zupełnie inna.
Przeczytaj także
"Jesteśmy gotowi na różne warianty. Najbardziej realny jest scenariusz stworzenia dwóch bloków: bardzo silnego środka wokół PO, PSL i Hołowni, oraz drugiego, bardziej lewicowego” – powiedział, odnosząc się do kwestii możliwych scenariuszy.
Zapytany zaś, czy PO zaoferuje Kosiniakowi i Hołowni koalicję wyborczą lub blok, Budka odparł, że "formułę koalicji wyborczej". "Nikogo nie będziemy ciągnąć za uszy. A w tym momencie widzimy duży opór. (…) Dla nich powiedzenie już dziś, że wchodzą w koalicję wyborczą, jest przyznaniem, że sami nie dadzą rady" – ocenił.
Pytany z kolei, czy Tusk będzie brał udział w wyborach parlamentarnych i wejdzie do Sejmu, Budka odparł: "dla mnie jest oczywiste, że Donald Tusk będzie liderem. Pewnie warszawskiej listy". (PAP)
ktl/ ann/



























































