REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Brytyjskie strachy osiadły na Wall Street

2016-07-05 22:46
publikacja
2016-07-05 22:46

Pod wpływem ciężaru doniesień z londyńskiego City nowojorskie giełdy zaliczyły umiarkowane spadki. Jednak zważywszy na wagę spływających informacji był to chyba minimalny wymiar kary. W cenie był dług rządu USA oraz złoto.

Brytyjskie strachy osiadły na Wall Street
Brytyjskie strachy osiadły na Wall Street
fot. REUTERS / / FORUM

We wtorek S&P500 stracił 0,68%, obniżając się do 2.088,55 punktów. Dow Jones osunął się o 108,75 pkt. (-0,61%), do 17.840,62 pkt. Nasdaq po spadku o 0,82% zakończył dzień na poziomie 4.822,9 pkt.

Wystraszeni inwestorzy kupowali przede wszystkim amerykańskie obligacje skarbowe. Rentowność 10-letnich Treasuries spadła do rekordowo niskiego poziomu 1,3566%, przebijając poprzedni historyczny dołek z lata 2012 roku, gdy nad światem wisiało widmo bankructwa Włoch. Malejąca rentowność oznacza wzrost ceny obligacji.

Spadki cen akcji na Wall Street tłumaczono informacjami płynącymi z Wielkiej Brytanii, gdzie już trzy duże fundusze nieruchomości zablokowały możliwość umarzania jednostek z powodu zmasowanego odpływu gotówki od klientów. Najstarsza para walutowa świata – kurs funta do dolara – spadł do najniższego poziomu od 31 lat.

W Ameryce pewnie jeszcze pamiętają, że to od zawieszenia wypłat z dwóch funduszy nieruchomości banku Bear Stearns w lipcu 2007 roku rozpoczął się kryzys finansowy. A jesienią 2008 roku fala umorzeń w funduszach pieniężnych postawiła gospodarkę USA na skraju sytuacji z roku 1929. Dlatego dzisiejsze doniesienia z Wielkiej Brytanii mogły stać się powodem do poważnej paniki.

Wakacje na giełdzie

Ale poza parą GBP/USD jedyną nerwową reakcję zaobserwowano na rynku ropy naftowej. Czarny surowiec w Nowym Jorku (WTI) potaniał o ponad 4%, a w Londynie (Brent) o 3,8%. Wyraźnie przeceniono także metale przemysłowe oraz gaz ziemny i soję.

W cenie było złoto (+0,4%), którego cena nieznacznie poprawiła post-brexitowy szczyt (1.385,85 USD/oz) i to pomimo zdecydowanego umocnienia dolara w relacji do funta i euro. Królewski metal wyceniany w polskiej walucie osiągnął cenę 5438 złotych – od grudnia 2012 roku drożej było tylko przez kilka godzin „brexitowego piątku”.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Inwestor Wojtek: Ta spółka w końcu wejdzie na wyższy poziom? Chyba się skuszę
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~hex
Domek z kart zaczal sie sypac :) Tylko realne wartosci to przetrwaja. W Europie wala sie na poczatek wloskie banki - domino ruszylo
~seth
realne wartości?.... nie ma takich!
~Gold_Eagle
Globalny system finansowy jest uzależniony całkowicie od dolara. Kiedy dzieje się coś złego na świecie inwestorzy kupują obligacje USA i wspierają ich gospodarkę. Metale szlachetne co prawda umocniły się na przestrzeni ostatnich lat znacząco, jednak to ciągle za mało. Poza tym inwestorzy wiedzą, że UPADEK DOLARA i przejście na złoty Globalny system finansowy jest uzależniony całkowicie od dolara. Kiedy dzieje się coś złego na świecie inwestorzy kupują obligacje USA i wspierają ich gospodarkę. Metale szlachetne co prawda umocniły się na przestrzeni ostatnich lat znacząco, jednak to ciągle za mało. Poza tym inwestorzy wiedzą, że UPADEK DOLARA i przejście na złoty standard będzie bardzo bolesne. Skończy się to niespotykanymi niepokojami społecznymi na całym świecie, wyparowaniem oszczędności, końcem wszystkiego i początkiem nieznanego. Dlatego jesteśmy świadkami usilnych wysiłków sztucznego przedłużania życia obecnie funkcjonującego systemu.
~Realista---
Na potwierdzenie.
„GBPUSD coraz niżej.”
„Uwaga rynków w dniu wczorajszym koncentrowała się na wystąpieniu Marka Carneya, które miało związek z publikacją raport Banku Anglii odnośnie stabilności finansowej. Szef BoE zwrócił uwagę, że Wielka Brytania po czerwcowym referendum wkroczyła w okres niepewności i istotnych dostosowań
Na potwierdzenie.
„GBPUSD coraz niżej.”
„Uwaga rynków w dniu wczorajszym koncentrowała się na wystąpieniu Marka Carneya, które miało związek z publikacją raport Banku Anglii odnośnie stabilności finansowej. Szef BoE zwrócił uwagę, że Wielka Brytania po czerwcowym referendum wkroczyła w okres niepewności i istotnych dostosowań w gospodarce. Stwierdzono, że niektóre z zagrożeń dla stabilności finansowej przed którymi bank ostrzegał jeszcze przed 23 czerwca zaczynają się materializować. Głównymi czynnikami ryzyka pozostają duży deficyt na rachunku obrotów bieżących, spadek napływu kapitału na rynek nieruchomości komercyjnych, wysokie zadłużenie gospodarstw domowych oraz spowalniające tempo wzrostu gospodarczego na świecie. Ponadto od czasu referendum funt silnie stracił na wartości, mocno spadła wartość akcji największych brytyjskich banków oraz rentowności 10-letnich obligacji. Carney był w szczególności zaniepokojony kondycją gospodarstw domowych, która może się pogarszać ze względu na niepewne perspektywy.”
Inny artykuł.
„NBP i EBC bez zmian, BoE w natarciu.”
„Obecnie największą ofensywą cechuje się Bank Anglii, który wczoraj zapowiedział zmniejszenie wymogów kapitałowych dla banków w celu poprawy akcji kredytowej dla firm i gospodarstw domowych.”
Jednym słowem dolewanie oliwy do ognia. Lub polityka RWD.

Powiązane: Złoto

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki