REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Brazylia wybiera prezydenta. Ruszyła druga tura

2022-10-30 12:04
publikacja
2022-10-30 12:04
Dodaj Bankier.pl w Google

W niedzielę w Brazylii odbywa się druga tura wyborów prezydenckich, w których o stanowisko głowy państwa ubiegają się zwycięzca pierwszej tury Luiz Inacio Lula da Silva oraz walczący o reelekcję Jair Bolsonaro. Przedwyborcze sondaże dają przewagę sprawującemu urząd prezydenta w latach 2003-11 Luli, którego popiera 53 proc. ankietowanych.

Brazylia wybiera prezydenta. Ruszyła druga tura
Brazylia wybiera prezydenta. Ruszyła druga tura
fot. ricardo cohen / / Shutterstock

Lokale wyborcze zostaną zamknięte o godz. 17 czasu lokalnego (godz. 21 w Polsce).

W pierwszej turze wyborów przeprowadzonych w Brazylii 2 października zwyciężył, zdobywając 48 proc. poparcia, były prezydent tego kraju Luiz Inacio Lula da Silva. Jego rywal, urzędujący prezydent Jair Bolsonaro, zajął drugie miejsce z poparciem 43,5 proc. głosujących.

Reprezentujący lewicową Partię Pracujących Lula oraz ubiegający się o reelekcję z ramienia konserwatywnej Partii Liberalnej Bolsonaro reprezentują skrajnie odmienne wizję przyszłości Brazylii. Komentujący wybory analitycy podkreślają, że wynik wyborów będzie testem dla brazylijskiej demokracji. "Wybory te mogą być postrzegane jako jedne z najważniejszych od momentu odzyskania przez Brazylię demokracji; zarówno w sferze politycznej, jak i symbolicznej" - oceniła CNN.

Według przeprowadzonej przez firmę Quaest Consultoria sondy najważniejszymi dla Brazylijczyków tematami wyborczymi są kwestie gospodarcze, usługi publiczne i problem korupcji. Jako kolejne zagadnienia wymieniono plagę przestępczości oraz edukację.

Wakacje na giełdzie

Podczas kampanii Bolsonaro przedstawiał się jako przyjazny biznesowi kandydat dążący do liberalizacji rynku i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych. 67-latek podkreślał również konserwatywny charakter swojej polityki, sprzeciwiając się aborcji czy legalizacji narkotyków.

Bolsonaro zaproponował też utrzymanie programu pomocy społecznej, w ramach którego ponad 20 mln obywateli przyznaje się miesięczną pomoc o wartości 120 USD. Prezydent chce też dalszych inwestycji w brazylijskie siły zbrojne oraz wykorzystania zasobów naturalnych Amazonii, która może - zdaniem polityka - "wnieść wiele" do krajowej gospodarki. CNN przypomniała, że za pierwszej kadencji Bolsonaro znacznie przyspieszono rabunkową gospodarkę leśną w tym regionie.

Kampanijnymi priorytetami Luli były z kolei problemy powolnego wzrostu gospodarczego, nierówności społecznych i pogłębiającego się w Brazylii problemu głodu. Kandydat podkreślał, że jako prezydent zwiększy transfery finansowe i podatki dla najbogatszych, rozszerzy program mieszkań komunalnych, wprowadzi system umorzenia długów oraz wzmocni ochronę lasów Amazonii.

Lula odwoływał się często do pamięci o swojej poprzedniej kadencji - ustępując ze stanowiska cieszył się 90 proc. poparciem społecznym, a podczas jego rządów Brazylia doświadczyła wzrostu PKB i spadku poziomu ubóstwa. Były prezydent mówił też często o ochronie praw kobiet i mniejszości seksualnych.

Zgodnie z brazylijską konstytucją udział w wyborach jest obowiązkowy dla większości obywateli liczącego ponad 213 mln mieszkańców kraju, spośród których 156 mln posiada pełne prawa wyborcze. Głosowanie dla osób powyżej 70. roku życia oraz 16-latków i 17-latków jest dobrowolne. (PAP)

jbw/ szm/

arch.

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
jas2
"Komentujący wybory analitycy podkreślają, że wynik wyborów będzie testem dla brazylijskiej demokracji."

Jak wygra jeden to jest demokracja, jak wygra drugi to nie ma demokracji.
Prawie jak w Polsce.
peluquero
Lula musi wygrac inaczej śmierc pójdzie na marne
lobotomek
Współczuję temu wielkiemu a biednemu krajowi. Wybór między dżumą a cholerą. Bo wielkiej różnicy między komunistą a faszystą nie ma. Ten piękny kraj mógłby się pięknie rozwijać, gdyby zamiast Bolsonaro był ktoś mniej odjechany.

Powiązane: Brazylia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki