Temat rozwoju elektromobilności w Polsce jest kluczowy w perspektywie rozwoju polskiej gospodarki. Nowa ustawa jak burza przechodzi przez kolejne etapy procesu legislacyjnego, jednak mało mówi się o tym, że tak naprawdę bez baterii nie będzie elektromobilności, bo to one są jej kluczowym elementem. Istotne jest także zapewnienie infrastruktury służącej ładowaniu.


- Po przestudiowaniu ustawy o elektromobilności, wydaje mi się, że nie powinna się nazywać ustawą o elektromobilności, a raczej ustawą o infrastrukturze służącej, prowadzącej kraj w kierunku elektromobilności - mówi Tomasz Wołk-Jankowski, prezes BMZ Poland, firmy zajmującej się m.in. produkcją baterii do autobusów elektrycznych.
Czy branża producentów akumulatorów jest gotowa na nowe przepisy?
- Jeżeli chodzi o magazyny energii do stacji ładowania, to tutaj nie ma specjalnych wyzwań, szczególnie przy tej liczbie, są to liczby, które nie są jakimś specjalnym wyzwaniem. Jeżeli mówimy o całym programie elektromobilności i strategii premiera Morawieckiego miliona aut - czy to będzie milion, czy pół miliona, czy 250 tysięcy - będzie znaczący problem z dostępnością ogniw, o czym się nie mówi.
Wiem, że w kręgach rządowych były na ten temat rozważania, natomiast ponieważ nie wymyślono żadnego realnie możliwego do zrealizowania planu, temat na tę chwilę nie ma. Przyjmuję to z lekką dozą niezadowolenia, bo jest to z punktu widzenia firmy, która zajmuje się produkcją baterii temat krytyczny. Wiadomo - silnikiem samochodu elektrycznego jest bateria, a silnikiem baterii są ogniwa. Nie ma ogniw - nie ma niczego - dodaje prezes BMZ Poland.





























































