Znamy już wyniki wyborów na podstawie głosów obliczonych w 94% obwodów. Według przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej, Stefan Jaworski, wyniki z pozostałych obwodów nie zmienią już wyników wyborów.
Porównując jeszcze niepełne, ale już bliskie ostatecznym wyniki PKW z publikowanymi zaraz po zakończeniu ciszy wyborczej wynikami sondaży, widać wyraźnie, że i w tych wyborach sondaże przygotowane przez dwa ośrodki wyraźnie zawiodły.
Porównując aktualnie dostępne dane najtrafniejsze, niemal idealnie odpowiadające wyniki opublikowała Telewizja Polska, dla której badanie przeprowadzał TNS OBOP. Różnice w przypadku tego sondażu nie przekraczają jednego punktu procentowego. Dla pozostałych sondaży wyniki najlepszych kandydatów odbiegają o 2 do 4 punktów procentowych.
Być może odpowiedź kryje się w metodologii przeprowadzanych sondaży. TNS OBOP przeprowadził najbardziej dokładne badanie ankietowe (tzw. exit pools) na próbie ponad 50 tys. wyborców opuszczających lokale wyborcze. Tymczasem SMG/KRC i Homo Homini przeprowadziły badania telefoniczne. SMG/KRC gwarantował margines błędów 2,8%. Jednak różnica była znacznie większa.
W porannym programie TVN24 „na dywaniku” znalazł się Wojciech Hołdakowski, szef SMG/KRC, który tłumaczył się, że aż 7% ankietowanych odmówiło podania swojego głosu. Przyznał jednak także, że „wynik nie jest dla nas w pełni satysfakcjonujący”. Na pytanie prowadzącego program Jarosława Kuźniara, czy chce się zapoznać z mailami od widzów odpowiedział: „No tak. Chętnie się zapoznam”.
M.D.
Zobacz też:
» Gliniane nogi sondaży
» Wyniki sondaży przedwyborczych
» Sondaż: Komorowski zwycięży w drugiej turze
» Gliniane nogi sondaży
» Wyniki sondaży przedwyborczych
» Sondaż: Komorowski zwycięży w drugiej turze































































