REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

„Bezemisyjna” Tesla pali gotówkę i emituje obligacje

Krzysztof Kolany2017-08-08 10:32główny analityk Bankier.pl
publikacja
2017-08-08 10:32
Dodaj Bankier.pl w Google

Samochody elektryczne nie emitują spalin, lecz w procesie ich produkcji spala się ogromne ilości gotówki. Tesla tylko w pierwszym półroczu „przepaliła” ponad dwa miliardy dolarów. Teraz firma Elona Muska chce wypuścić na rynek obligacje za 1,5 mld USD.

„Bezemisyjna” Tesla pali gotówkę i emituje obligacje
„Bezemisyjna” Tesla pali gotówkę i emituje obligacje
/ Tesla

O Tesli wciąż jest głośno, choć ostatnio nie zawsze w pozytywnym kontekście. 2 sierpnia kalifornijska spółka opublikowała sprawozdanie finansowe za drugi kwartał. Wyniki były... cóż, dość ambiwalentne. Z jednej strony spółce udało się w rok podwoić przychody, do przeszło dwóch miliardów dolarów. Ale był to rezultat minimalnie niższy niż w pierwszym kwartale.

fot. / / FORUM

Za to strata netto zwiększyła się do przeszło 400 milionów dolarów i była o jedną trzecią większa niż rok wcześniej. Do tego inwestorzy jednak przywykli – w swej już 14-letniej historii firma kierowana przez Elona Muska ani razu nie pokazała zysku. Niepokoić mogło jednak co innego – iście wyścigowe tempo „spalania” gotówki. W całym pierwszym półroczu Tesla odnotowała -2,4 mld USD przepływów pieniężnych z działalności inwestycyjnej i operacyjnej.

Kalifornijska spółka stanęła w obliczu najważniejszego testu w swojej historii. Do końca roku ma zgodnie z zapowiedziami Muska uruchomić masową produkcję modelu 3 – pierwszego pojazdu przeznaczonego do szerokich rzesz odbiorców. Przestawienie się z quasi-manufaktury na fabrykę dostarczającą dziesiątki tysięcy aut miesięcznie (plan na grudzień to 20 000 aut) tylko drugim kwartale pochłonęło prawie miliard dolarów.

Na koniec czerwca Tesla posiadała nieco ponad trzy miliardy dolarów wolnej gotówki. Przy obecnym „spalaniu” firmie może więc zabraknąć paliwa w połowie 2018 roku. Tym bardziej, że Tesla zapowiedziała dwa miliardy dolarów nakładów kapitałowych w drugim półroczu. „Normalna” spółka w takiej sytuacji zwróciłaby się do inwestorów o dodatkowy kapitał, emitując akcje. Chętnych nie powinno zabraknąć, bo od początku roku walory Tesli podrożały o 67 proc., stając się jednym z tegorocznych hitów inwestycyjnych na Wall Street. Dla firmy wycenianej przez rynek na blisko 60 miliardów dolarów emisja akcji za skromne kilka miliardów nie powinna stanowić kłopotów.

Wakacje na giełdzie

Ale zarząd Tesli wybrał inną drogę. W poniedziałek spółka z Palo Alto poinformowała o planach emisji 8-letnich niezabezpieczonych obligacji za 1,5 mld dolarów. Cena i wartość kuponu nie zostały jeszcze ustalone. „Inwestujący w obligacje zwykle nie kochają kompanii, które nie robią pieniędzy, ale na Teslę mogą spojrzeć łaskawszym okiem” – skomentował Robbie Goffin z FTI Consulting. Tyle że obligacjami zazwyczaj finansują się dojrzałe firmy, generujące dodatnie przepływy finansowe z działalności operacyjnej. Początkujące biznesy wciąż jadące na stracie z reguły finansowane są kapitałem od akcjonariuszy.

Zatem zakup obligacji Tesli będzie bardzo ryzykowną inwestycją, co potwierdzają analitycy agencji ratingowych. S&P ocenia wiarygodność kredytową Tesli na B- - to nota głęboko w strefie ratingów „śmieciowych”. Dla porównania, wśród państw na taki rating zasłużyła Białoruś, Burkina Faso, Kongo czy Grecja. Podobnego zdania jest Moody’s, oceniający obligacje Tesli na B3.

Głównym gwarantem spłaty obligacji Tesli wydaje się przede wszystkim wiara w... utrzymanie wysokiej wyceny spółki na giełdzie. Część analityków twierdzi, że nie ma dużego ryzyka przy zakupie obligacji Tesli, bo... w razie problemów firma Muska może przecież przeprowadzić emisję akcji i pozyskanymi pieniędzmi spłacić obligatariuszy. Tyle że to myślenie nieco krótkowzroczne, zakładające że 60-miliardowa wycena Tesli jest dana raz na zawsze.

Zarówno zakład na akcje jak i obligacje Tesli sprowadza się do założenia, że kalifornijska spółka będzie w stanie zarabiać na masowej produkcji Modelu 3 sprzedawanego w cenie 35.000 USD za sztukę (w wersji podstawowej). Dla porównania, za mniej niż 30 tys. dolarów można w USA nabyć takie auta jak ford mustang, mazdę 6, chevroleta camaro  czy 268-konne subaru WRX. W zeszłym tygodniu Tesla poinformowała, że na Model 3 zapisało się 455 tysięcy klientów.

Ale w kolejnych latach popyt na auta Muska wcale nie jest pewny. W Hongkongu po wygaszeniu ulg podatkowych sprzedaż Tesli spadła do zera. Z podobną sytuacją mieliśmy do czynienia w Danii. A za kilka lat auta z kalifornijskiej fabryki w Freemont będą miały liczną konkurencję. Koncentrację na samochodach z silnikami elektrycznymi już zapowiedziało Volvo. W  jego ślad mogą pójść inni europejscy producenci, aby spełnić coraz bardziej restrykcyjne normy emisji CO2 stawiane przez Brukselę.

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (20)

dodaj komentarz
piterro1980
Policzmy: -2,4 milarda w plecy w pierwszym półroczu plus nie mniej w drugim co daje 4,8 miliarda w plecy na ten rok inwestycyjny. No dobrze. Od grudnia mają wychodzić nowe modele w liczbie 20 000 po 35 000 za sztukę. Biorąc po uwagę że ludzie chcą coraz więcej od życia poza tym na auto i tak wezmą kredyt to chyba dokupią przynajmniej Policzmy: -2,4 milarda w plecy w pierwszym półroczu plus nie mniej w drugim co daje 4,8 miliarda w plecy na ten rok inwestycyjny. No dobrze. Od grudnia mają wychodzić nowe modele w liczbie 20 000 po 35 000 za sztukę. Biorąc po uwagę że ludzie chcą coraz więcej od życia poza tym na auto i tak wezmą kredyt to chyba dokupią przynajmniej opcjonalnie inny lakier niż czarny po 1000 dolców i opcje szybkiego ładowania i dłuższego zasięgu za kolejne 9000 dolców . Wiec średni 45000 za autko tesli razy 20000 koła zielonych. To daje 900 milionów baksów minus danina dla fiskusa na koniec roku z modelu 3. Nawet nie zbliżą się do sumy zadłużenia. Teraz na ile pewne jest że Musk zacznie produkować te 20000 aut miesięcznie? Przy dzisiejszej mocy produkcyjnej zakładów Tesli to tak pewne jak pogoda w telewizji. Z ,,teslą'' może być jak z budową autostrad. Duża inwestycja , droga , ciągnąca się latami. Zysk niby pewny ale rozłożony w czasie. Szczerze? To coś dla ,,emerytów'' , ja wolę oś pewniejszego. Przy ,,Tesli'' to nawet forex zdaje się być lepszą inwestycją. Na temat ,,wizjonerstwa'' pana Muska wypowiedziałem się już we wcześniejszym komentarzu więc nie ma sensu bić piany. Pozdrawiam ,,Bankierowiczów'', cześć.
marmomm
Tesla to nie jest zwykłe auto, a Musk to nie jest zwykły biznesman... to wizjoner. Potentaci motoryzacyjni jak GM, Toyota czy BMW od ponad 2 dekad próbują coś zrobić w temacie alternatywnych napędów.. a tymczasem pojawia się ktoś "z zewnątrz" kto od zera buduje markę, auto, fabrykę, sieć ładowania i zaczyna produkować masowo Tesla to nie jest zwykłe auto, a Musk to nie jest zwykły biznesman... to wizjoner. Potentaci motoryzacyjni jak GM, Toyota czy BMW od ponad 2 dekad próbują coś zrobić w temacie alternatywnych napędów.. a tymczasem pojawia się ktoś "z zewnątrz" kto od zera buduje markę, auto, fabrykę, sieć ładowania i zaczyna produkować masowo samochody elektryczne. Okazuje się, że można. To Musk jest "odpowiedzialny" za boom na ryku aut elektrycznych - teraz inni muszą gonić Teslę. Lawina ruszyła...

To samo zresztą robi na rynku lotów kosmicznych (patrz: SpaceX), burząc hegemonię wielkich, instytucji rządowych jak NASA, które nie posunęły eksploracji kosmosu do przodu od upadku zimnej wojny.
Wycena Tesli nie opiera się o to ile jest warta teraz... inwestuje w Megafabrykę, rozwija sieć stacji, wprowadza Model 3.. tylko ile będzie warta w przyszłości gdy te inwestycje zaczną przynosić dochody.
Ja tam trzymam kciuki za EM :)
bakus
Ekhmm....mógłbyś usunąć Toyotę z wywodów powyżej....hybrydy mają niezrównane a zaczęli oficjalnie w 1995 gdy Musk miał dylemat życiowy studiować czy wchodzić w biznas. A taka hybryda na LPG pali 5do7l tego szlachetnego paliwa na 100km co łatwo można policzyć, że przy cenie 1.70zł zrównuje się a w niektórych przypadkach wypada korzystniej Ekhmm....mógłbyś usunąć Toyotę z wywodów powyżej....hybrydy mają niezrównane a zaczęli oficjalnie w 1995 gdy Musk miał dylemat życiowy studiować czy wchodzić w biznas. A taka hybryda na LPG pali 5do7l tego szlachetnego paliwa na 100km co łatwo można policzyć, że przy cenie 1.70zł zrównuje się a w niektórych przypadkach wypada korzystniej od wchodzących dopiero na rynek tzw."pełnych elektryków". Istotna jest sprawa infrastruktury, na co taka hybryda wspaniale się sprawdza. Ja osobiście nie widzę żadnej wielkiej rewolucji ekonomicznej/ekologicznej z spopularyzowania pełnych elektryków. Te samochody wcale nie są takie tanie jak wszyscy pięknie śpiewają. A spaliny tak czy owak generują tyle że w elektrowniach (w PL opartych na węglu). Faktem jest wysoka sprawność tych silników i moc dostępna w pełnym zakresie obrotów. Za 20 lat może to będzie wyglądało inaczej.
marmomm odpowiada bakus
Toyota stoi w rozkroku z hybrydą i tak naprawdę nie robi następnego kroku. 7l paliwa to tez żadna rewelacja chociaż oczywiście benzyna mniej truje niż ropa.
Idea Muska nie polega na tym, żeby ładowac samochody energią z kopalni węglowych (to chyba najczęstszy i najprostszy argument tych co są przeciw elektrykom) tylko żeby upowszechniać
Toyota stoi w rozkroku z hybrydą i tak naprawdę nie robi następnego kroku. 7l paliwa to tez żadna rewelacja chociaż oczywiście benzyna mniej truje niż ropa.
Idea Muska nie polega na tym, żeby ładowac samochody energią z kopalni węglowych (to chyba najczęstszy i najprostszy argument tych co są przeciw elektrykom) tylko żeby upowszechniać i rozwijać źródła odnawialne stąd PowerWall i SolarCity, które w połączeniu z Teslą stają się w pełni ekologicznym rozwiązaniem na potrzeby codziennych wyjazdów.
Musk patrzy dalej, do przodu... właśnie dlatego żeby za 20 lat wyglądało to inaczej (jak sam piszesz)... Toyota od 20 lat buduje hybrydy i nic się specjalne nie zmieniło. To ta różnica.
ciemny_lud
Po pierwsze, Musk nie wymyślił niczego nowego, ani nie zastosował żadnych nowatorskich rozwiązań technicznych. Jedyną nowością jest skala przedsięwzięcia - ale i tak o żadnym "boomie" nie ma mowy. Bum to będzie z akcjami Tesli na giełdzie :)
piterro1980
Wizjonerstwo miski nie napełni ani też nie utrzyma w nieskończoność wysokiej wyceny ,,Tesli''. W biznesie nie ma kompromisów,coś musi się opłacać żeby ludzie chcieli w to inwestować. I tak dziwię się inwestorom że mają cierpliwość. Jakby chodziło o jakąś spółkę z WIG20 a tym bardziej spółkę Skarbu Państwa to nie pozostawiono Wizjonerstwo miski nie napełni ani też nie utrzyma w nieskończoność wysokiej wyceny ,,Tesli''. W biznesie nie ma kompromisów,coś musi się opłacać żeby ludzie chcieli w to inwestować. I tak dziwię się inwestorom że mają cierpliwość. Jakby chodziło o jakąś spółkę z WIG20 a tym bardziej spółkę Skarbu Państwa to nie pozostawiono by na niej suchej nitki że o kaskadowym wykresie w dół nie wspomnę. Jak Morawiecki wspomniał o produkcji polskich aut elektrycznych to fali hejtu po dziś dzień nie ma końca ale wystarczy że Musk obieca 20000 tysięcy aut miesięcznie od grudnia,(prędzej mi kaktus na ręce wyrośnie) i wszyscy popadają w ekstazę. Trzeźwo na to patrzę i myślę że giełdy amerykańskie i tak czeka przecena i to nie mała(żeby nie powiedzieć mała recesja) a ,,Tesla'' jest wg poważnym pretendentem do tego żeby ten cykl rozpocząć.
melkorthe1st
Zawsze uważałem że Pan Krzysztof pisze na poziomie a tu taki słaby artykuł:
1 Błąd merytoryczny - Tesla wykazywała już zysk kwartalny (III 2016) - wystarczyło sprawdzić
2 Najważniejszy błąd to nie zagłębienie się w sprawozdanie finansowe i nie sprawdzenie co powodowało stratę a oczywiście stratę spowodowały inwestycje. chyba
Zawsze uważałem że Pan Krzysztof pisze na poziomie a tu taki słaby artykuł:
1 Błąd merytoryczny - Tesla wykazywała już zysk kwartalny (III 2016) - wystarczyło sprawdzić
2 Najważniejszy błąd to nie zagłębienie się w sprawozdanie finansowe i nie sprawdzenie co powodowało stratę a oczywiście stratę spowodowały inwestycje. chyba nie muszę tłumaczyć co to oznacza.

Bardzo słabo Panie Krzysztofie.
kimdzongtusk
Pomyłka autora nie zmienia faktu, że Tesla to modełko na dojenie kasy i to całe auto elektryczne to przerost formy nad treścią
niewierzacyateusz
tesla jest świetna :) też uważałem ,że to przerost formy ... do momentu aż przez chwilę za taką miałem okazję jechać z kolegą z roboty jego BMW , dogoniliśmy teslę w jakiejś wioseczce bo kierowca jechał bardzo przepisowo 40km/h , za wioseczką były ze 2 km prostej , kolega włącza lewy kierunkowskaz wciska gaz silnik pięknie warczy tesla jest świetna :) też uważałem ,że to przerost formy ... do momentu aż przez chwilę za taką miałem okazję jechać z kolegą z roboty jego BMW , dogoniliśmy teslę w jakiejś wioseczce bo kierowca jechał bardzo przepisowo 40km/h , za wioseczką były ze 2 km prostej , kolega włącza lewy kierunkowskaz wciska gaz silnik pięknie warczy i ... patrzymy jak tesla się oddala w dość szybkim tempie i znika za zakrętem, mina kolegi za kierownicą BMW była prześmieszna
kimdzongtusk odpowiada niewierzacyateusz
Ale czego to ma dowieść ? Silnik elektryczny: inny moment obrotowy i przyspieszenie, nic w tym, co opisałeś nie jest dziwnego. Tesla to niewypał w sensie ekonomicznym. Nie mam kasy, ale sobie kupię za pół bańki auto, fajne, wygodne co nie zmieni faktu, że ekonomicznie mnie na niego nie było stać. Trzeba na łeb upaśc, żeby kupowac Ale czego to ma dowieść ? Silnik elektryczny: inny moment obrotowy i przyspieszenie, nic w tym, co opisałeś nie jest dziwnego. Tesla to niewypał w sensie ekonomicznym. Nie mam kasy, ale sobie kupię za pół bańki auto, fajne, wygodne co nie zmieni faktu, że ekonomicznie mnie na niego nie było stać. Trzeba na łeb upaśc, żeby kupowac akcje Tesli w okolicach 350$ za akcję.

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki