Na początku maja średnia detaliczna cena benzyny spadła do najniższego poziomu od marca 2019 roku. Równocześnie mocno wzrosły ceny w hurcie, co przywróciło marże detalistów do normalnych poziomów i zredukowało szanse na dalsze obniżki przy dystrybutorach.


W pierwszym pełnym tygodniu maja średnia cena detaliczna benzyny bezołowiowej 95 spadła o 5 gr/l i wyniosła 3,89 zł/l - wynika z danych BM Reflex. Tak tanio nie tankowaliśmy od marca 2009 roku. Pamiętajmy, że jest to tylko średnia. Na niektórych stacjach jeszcze na początku maja można było zaopatrzyć się w benzynę po mniej niż 3,50 zł/l. Co ciekawe, w końcówce tygodnia ceny na tych najtańszych (zwykle przymarketowych) stacjach mocno wzrosły. Ponadto średnią krajową w dalszym ciągu zawyżało województwo mazowieckie, gdzie przeciętna cena benzyny Pb95 wyniosła aż 4,11 zł/l.
Średnia cena oleju napędowego poszła w dół o 5 gr/l, obniżając się do okrągłego poziomu czterech złotych za litr. Po raz ostatni ON był w tej cenie dokładnie 4 lata temu – na początku maja 2016 roku. Od początku 2020 roku benzyna Pb95 na polskich stacjach potaniała średnio o 1,08 zł/l, zaś ceny oleju napędowego obniżyły się o 1,20 zł/l.
Równocześnie przełom kwietnia i maja przyniósł silne podwyżki cen hurtowych. 8 maja PKN Orlen sprzedawał benzynę po 2962 zł/m3, czyli ok. 3,64 zł/l po doliczeniu VAT-u. To aż o 27 gr/l drożej niż pod koniec kwietnia! W rezultacie implikowana marża detaliczna stopniała z 57 gr/l do 25 gr/l, powracając do wartości zbliżonych do historycznej średniej. Przez poprzednie dwa miesiące mieliśmy do czynienia z ekstremalnie wysokimi jednostkowymi marżami stacji paliw.
Bardziej stabilne były ostatnio hurtowe stawki oleju napędowego, który podrożał o ponad 5 gr/l. Również w przypadku ON implikowana marża detaliczna wróciła do normy, obniżając się z 37 gr/l do 26 gr/l. To oznacza, że trudno oczekiwać, aby ceny przy dystrybutorach nadal spadały. Co więcej, część najtańszych stacji może podnosić ceny, kończąc okres koronawirusowej promocji.

Tym bardziej że silnego odbicia doznały notowania ropy naftowej. Surowiec typu Brent był dziś kwotowany po ok. 30 USD za baryłkę. A jeszcze w kwietniu obserwowaliśmy ceny nawet poniżej 20 USD za baryłkę. Jeśli odreagowanie na rynku ropy okaże się trwałe, to przy bardzo wysokich notowaniach dolara (obecnie to ponad 4,20 zł) ceny benzyny i oleju napędowego na polskich stacjach mogą powrócić powyżej 4 zł/l.
Krzysztof Kolany






























































