

„Polska gospodarka już została dotknięta przez sytuację na Ukrainie” – powiedział prezes Narodowego Banku Polskiego Marek Belka na forum europejskim w Innsbrucku w Austrii.

Szef NBP oszacował, że wojna na Ukrainie obniży wzrost polskiego PKB o 0,2-0,3 punktu procentowego. Zdaniem Belki również tegoroczny spadek inflacji po części wynika z konfliktu rosyjsko-ukraińskiego, co skłania do rewizji projekcji inflacyjnej NBP.
Deprecjacja złotego pomaga polskiej gospodarce
- Deprecjacja złotego wobec euro i dolara w wyniku kryzysu na Ukrainie w rzeczywistości pomaga polskiej gospodarce - powiedział Belka.

- Kiedy sytuacja na Ukrainie i Rosji ustabilizuje się, będzie to silny impuls dla złotego do aprecjacji (wzrostu wartości - PAP). To jest bardziej naszym zmartwieniem niż deprecjacja (osłabienie - PAP) - powiedział.
Inwestorze, daj się poznać i wygraj iPada Mini
Belka dodał, że pojawienie się deflacji w Polsce wymaga ponownej oceny prognoz inflacyjnych banku, które zostały wykonane kilka miesięcy temu. Jego zdaniem wpływ kryzysu na Ukrainie na Polskę nie jest katastrofą w sensie ekonomicznym, ale nie jest to coś, co można ignorować. Ocenił, że kryzys "wywiera negatywną presję na polską gospodarkę", choć reakcja rynku nie jest "nadmierna".(PAP)
jba/ asa/ pad/ bankier.pl K.K.


























































