Belka: Wejście do strefy euro mogłoby pomóc rozwiązać problemy gospodarki

Wejście do strefy euro mogłoby pomóc rozwiązać problemy polskiej gospodarki, takie jak np. niska podaż kapitału - powiedział były prezes NBP Marek Belka. Dodał też, że w wypadku kryzysu strefy euro, dla Polski nie byłoby większej różnicy czy byłaby w niej, czy poza nią.

(fot. Thomas Dooley / MFW)

"Wiele lat powtarzałem, że nie należy się spieszyć z wejściem do strefy euro, więc dlaczego zmieniłem zdanie? Bo na lepsze zmienia się strefa euro, a długofalowe perspektywy polskiej gospodarki zmieniają się na gorsze i to chciałbym wyeksplikować" - powiedział Belka podczas panelu dyskusyjnego pt. "Czy Polska powinna wejść do strefy euro?" zorganizowanego przez Instytut Nauk Ekonomicznych PAN.

Zdaniem byłego prezesa NBP, czynniki, które determinują tempo wzrostu gospodarczego, czyli zasób siły roboczej i zasób kapitału oraz stopień ich wykorzystania, nie mają najlepszych perspektyw.

"W Polsce proporcja ludzi w wieku produkcyjnym do tych w poprodukcyjnym to 3,8 – będzie się ona pogarszała dużo szybciej niż w innych krajach strefy euro. Demografii nie sprzyja również polityka rządu – obniżenie wieku emerytalnego i 500+ nie pozostaną bez wpływu na nią" - powiedział.

"Kapitału krajowego nie będzie dopóki nie będzie oszczędności. Powiększanie skłonności do oszczędzania jest procesem, który jest długofalowy i z dotychczasowych doświadczeń wynika, że czego byśmy nie robili, to ona się nie rusza. Jeśli chodzi o kapitał zagraniczny, to obecny rozwój wydarzeń w Polsce nie sprzyja większemu napływowi inwestycji zagranicznych" - dodał.

Wśród argumentów przeciwko wejściu do strefy euro Belka wymienił utratę elastyczności kursu walutowego oraz efekt Samuelsona-Balassy.

"Elastyczność kursu waluty może nam sprzyjać w przypadku kryzysu, tak jak było to w 2008. Sam pamiętam jednak, że nadużywałem tego argumentu, bo trzeba pamiętać, że osłabienie złotego z tamtego okresu nastąpiło po jego gwałtownym umocnieniu. Czy drugi raz moglibyśmy liczyć na tak dobroczynne osłabienie złotego? Wątpię" - powiedział.

"Równie często powtarzanym argumentem przeciwko euro jest efekt Samuelsona-Balassy – zaczną nam rosnąć płace, głównie w sektorze niehandlowym i to powiększy ogólny poziom cen. Ja to przyjmuję, ale doświadczenia krajów z regionu, które przyjęły euro potwierdzają to jedynie w niewielkim stopniu" - dodał.

Jego zdaniem, wejście do strefy euro mogłoby przyciągnąć do Polski więcej inwestorów.

"Argumenty za wejściem do strefy euro to po pierwsze - stabilizacja kursu, co jak niektóre badania wskazują jest podstawowym czynnikiem określającym skłonność do inwestowania oraz po drugie - szansa na zwiększenie napływu kapitału zagranicznego, a jak wcześniej powiedziałem jest to warunek sine qua non dalszego rozwoju" - powiedział.

"Poza tym, zyskujemy politycznie, bo stajemy się wtedy częścią konwersacji, a jako że nie jesteśmy w trójce największych krajów UE, to powinno nam zależeć na większym wpływie na proces decyzyjny" - dodał.

Belka dodał również, że w wypadku kryzysu strefy euro nie byłoby wielkiej różnicy czy Polska byłaby w niej, czy poza nią.

"Nawet gdyby okazało się, że strefa euro się rozpada i jednocześnie rozpada się rynek wewnętrzny, to powstaje pytanie – czy więcej stracimy będąc w strefie euro, czy poza nią? Moim zdaniem, różnica będzie niewielka, bo i tak będziemy przyspawani do gospodarki niemieckiej" - powiedział. (PAP Biznes)

pud/ ana/

Źródło: PAP Biznes
Ludzie:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 28 silvio_gesell

Strefa euro prowadzi do pogłębiania różnic między krajami, bo każdy kraj wymaga innej stopy procentowej, a nie ma skutecznego mechanizmu automatycznych transferów fiskalnych, czyli budżetu federalnego i euroobligacji, jak w USA.

http://www.cer.eu/insights/eurozones-real-interest-rate-problem

! Odpowiedz
7 28 specjalnie_zarejstrowany1

Troche mnie to smieszy a troche smuci ze ten koles ma tytul profesora. O jakich on problemach gospodarki pisze. Pracy jest w cholere, przez tanie koszty produkcji i pracy wiecej produkujemy i nadwyzka idzie na eksport. Zachod przenosi miejsca pracy do nas. Wszystko wlasnie przez to ze jest TANIO! Przeciez jak wejdziemy do strefy EUR to jeden rok minie i nie bedzie rownamy sie z Hiszpanami,Wlochami i Grekami jesli chodzi o brak roboty,.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 45 krswlr

Litości... brak euro w Polsce to podstawa jakiejkolwiek konkurencyjności naszej gospodarki

! Odpowiedz
3 3 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
5 33 warszawyak

Zatęskniłes za ośmiorniczkami ?

! Odpowiedz
11 7 ri1212

Porównaj cie sobie oprocentowanie obligacji strefy euro bez Grecji a Polski i policzone ile tracimy na obsłudze długu.

! Odpowiedz
0 3 abcx

Porównaj oprocentowanie długu USA i Grecji, Greckie obligacje chyba bezpieczniejsze bo mniej płacą... ciekawe kiedy oprocentowanie wróci do normy, bo raczej należy obstawiać że nie długo...

! Odpowiedz
3 22 niepelnosprawny_org

problemy -tak, ale milionerów...

! Odpowiedz
0 2 specjalnie_zarejstrowany1

wlasnie nie - milionerzy tez byliby stratni - milion euro to przeciez 250 tys :P

! Odpowiedz
10 32 rekin1986

Euro nie jest na polskie warunki gospodarcze nie ma szans przez najbliższe 50 lat

Zbyt wysoki komin płacowy
Zbyt duże rozwarstwienie społeczne
Zbyt mała ilość mieszkań na 1000 mieszkańców
Zbyt mała ilość dróg szybkiego ruchu
Zbyt wysoki udział rolnictwa w strukturze gospodarki
Zbyt niskie zarobki by przechodzić na euro w przeliczniku 1 do 4

Nie ma szans przy obecnej strukturze gospodarki na europejską walutę poziom życia 90 procent obywateli poleci na łeb na szyję w dół

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
USD/PLN 0,53% 3,7926
2019-06-14 23:01:00
EUR/PLN 0,00% 4,2551
2019-06-14 22:59:00
EUR/USD -0,63% 1,1206
2019-06-14 22:59:00
CHF/PLN 0,04% 3,7960
2019-06-14 22:59:00
Porównywarka kantorów internetowych

Kupuj walutę taniej >>

Chcę
Kupić
Sprzedać
Płacę

Wymień walutę taniej

Znajdź profil