W pierwszym kwartale roku w bankach ubyło 1,4 tys. etatów. Największe cięcia przeprowadziły instytucje, które niedawno przejmowały konkurentów – Santander Bank i BNP Paribas Bank –wynika z danych zebranych przez PRNews.pl.
Rynek bankowy się konsoliduje. Mniejsze instytucje przejmują więksi gracze, a przy okazji ograniczane jest zatrudnienie. W ciągu ostatniego roku Santander Bank wchłonął część Deutsche Banku, a BNP Paribas Bank zakończył rebranding i zlikwidował markę BGŻ. Podobny los czeka wkrótce również Euro Bank przejmowany przez Bank Millennium – fuzja operacyjna zaplanowana jest na IV kwartał tego roku.
Serwis PRNews.pl zebrał dane z banków za I kwartał 2019 r. i podsumował zmiany w liczbie etatów. W pierwszych trzech miesiącach roku w większości instytucji ubyło stałych miejsc pracy. Największa redukcja miała miejsce w Santander Bank Polska. W I kw. instytucja raportowała 11695 miejsc pracy, o 558 mniej niż na koniec 2018 roku. 320 etatów zniknęło w BNP Paribas Bank, który zatrudniał na koniec marca 10534 osoby.
Cięcia nie ograniczają się do największych instytucji na rynku. Santander Consumer Bank zmniejszył liczbę etatów o 170, Citi Handlowy – o 169, a Bank Ochrony Środowiska – o 152. W gronie banków, które zwiększyły w tym czasie zatrudnienie jest tylko kilka instytucji, a skala wzrostu jest niewielka – od 22 etatów (Bank Pekao) do 80 (mBank). Szczegółowe dane dostępne są w raporcie PRNews.pl.

Spadek zatrudnienia to nie tylko wynik przetasowań na rynku. Coraz większą rolę w obsłudze klientów odgrywają bankowość internetowa i mobilna, a placówki tracą znaczenie jako miejsce dokonywania transakcji.
Na łamach Bankier.pl przeprowadziliśmy już trzykrotnie badanie, które miało opisać sytuację pracowników banków w zmieniającym się otoczeniu. Ponownie zapraszamy do podzielenia się swoimi doświadczeniami.
































































