REKLAMA

Banki protestują przeciw niskim stopom procentowym, ponieważ mocno spadają im zyski

Ignacy Morawski2020-09-14 09:50założyciel SpotData.pl
publikacja
2020-09-14 09:50
fot. Bartolomiej Pietrzyk / Shutterstock

Polityka niskich stóp procentowych sprawia, że zyskowność banków w Polsce spadła do poziomu, który według bankowców uniemożliwia rozwój sektora bankowego i nawet rozwój gospodarczy.

Z badania przeprowadzonego przez Panel Ekonomistów wynika, że większość ekonomistów zgadza się, że niskie stopy generują ryzyko dla sektora finansowego. Ja sądzę, że bardzo niskie stopy są potrzebne gospodarce, a do opinii bankowców należy podchodzić tak jak do opinii pochodzących z każdej branży przechodzącej rewolucję – z ostrożnością. Ale jednocześnie uważam, że przytaczane argumenty zasługują na uwagę i debatę.

Kiedyś uznawano, że dobrze prowadzony bank powinien generować zysk na poziomie ponad 10 proc. swoich kapitałów. Kiedyś… Ostatnie dane pokazują, że zysk netto sektora bankowego w Polsce spadł do ledwie powyżej 4 proc. w relacji do kapitałów własnych. Widać to na poniższym wykresie. Co więcej, wskaźnik ten znajduje się wyraźnie w długoterminowym trendzie spadkowym.

/ SpotData

Dlaczego zyskowność banków spada? Powodów jest kilka, ale najważniejszym jest zapewne spadek stóp procentowych. Jeszcze przed dekadą główna stopa Narodowego Banku Polskiego (która stanowi odniesienie dla całego rynku) wynosiła 3,5 proc., teraz wynosi 0,1 proc. Banki tracą na obniżkach stóp, ponieważ nie są w stanie obniżyć kosztów odsetkowych depozytów tak mocno jak spadają im przychody odsetkowe z posiadanych aktywów (chociażby dlatego, że oprocentowania depozytów praktycznie nie można obniżyć poniżej zera). Inne powody spadającej zyskowności to podatek bankowy, straty na kredytach związane z ostatnim kryzysem gospodarczym, rosnący koszt restrukturyzacji kredytów frankowych, czy rosnące składki na Bankowy Fundusz Gwarancyjny.

Bankowcy uważają, że przy niskim poziomie zyskowności banki nie są w stanie pełnić swojej funkcji kredytowania rozwojowych przedsięwzięć. Każdy nowy kredyt wymaga kapitału własnego (nie można całości kredytu sfinansować z zebranych z rynku depozytów), a kapitał własny powstaje m.in. dzięki zyskom. Co więcej, jeżeli średnia zyskowność sektora jest bardzo niska, to znaczy, że słabsze banki mogą znaleźć się „pod wodą”, co może zagrażać stabilności całego sektora. Wiadomo bowiem, że stabilność systemu bankowego jest funkcją stabilności jest słabszych elementów – jak w drużynowym wyścigu kolarskim, gdzie o wyniku decyduje najsłabszy zawodnik. 

Z takimi argumentami zgadza się wielu ekonomistów. W Panelu Ekonomistów, który służy badaniu opinii eksperckich w sprawach ważnych dla polskiej gospodarki, ponad połowa ankietowanych zgodziła się z tezą, że niskie stopy procentowe zagrażają stabilności sektora finansowego (dokładne wyniki ankiety i odpowiedzi poszczególnych ekspertów można zobaczyć w panelu tutaj).

Ja mam w tej sprawie nieco inną opinię. Uważam, że sektor bankowy podlega takim zmianom jak sektor energetyczny – długookresowej presji na zmianę modelu biznesowego wynikającej ze strukturalnych przemian gospodarczych i społecznych, które znajdują się poza kontrolą polityki gospodarczej. O ile sektor energetyczny musi przechodzić transformację ze względu na zmiany klimatu i regulacje z tym związane, o tyle sektor bankowy musi przechodzić transformację ze względu na trwały strukturalny spadek stóp procentowych.

Stopy są niskie nie dlatego, że banki centralne tak chcą, ale dlatego, że takie stopy są potrzebne do stabilizacji stopy inflacji oraz minimalizacji stopy bezrobocia. Wzrost gospodarczy dziś jest generalnie niższy niż w przeszłości, a jednocześnie awersja do ryzyka jest generalnie wyższa, co sprawia, że odnawianie majątku produkcyjnego, inwestycje w nowe moce produkcyjne i nowe rozwiązania technologiczne mogą następować tylko przy niskich stopach. To oczywiście szkodzi zyskowności banków, ale w takich warunkach muszą one robić to, co wszystkie sektory przechodzące strukturalną transformację – mocno ciąć koszty. Możliwe na przykład, że wynagrodzenia w sektorze bankowym będą musiały w najbliższych latach wyraźnie obniżyć się w relacji do innych sektorów gospodarki. Taką ścieżkę przeszło wiele sektorów, teraz czas na sektor finansowy.

Ale jednocześnie przyznaję otwarcie, że bilans argumentów w tej dyskusji wydaje mi się dość wyrównany. Nie jestem skłonny, by bronić mojego poglądu jak Rejtan – tym bardziej, że waga sprawy chyba na to nie zasługuje. Uważam, że problem wymaga szczegółowych analiz. 

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.

Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.

Źródło:
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
założyciel SpotData.pl

Ignacy Morawski jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych ekonomistów rynkowych. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty odpowiedzialnego za analizy makroekonomiczne. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach prognostycznych, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez Narodowy Bank Polski i „Rzeczpospolitą”. Był również członkiem zespołu przygotowującego prognozy makroekonomiczne w Polskiej Akademii Nauk, pracował także w think tanku WiseEuropa. Karierę rozpoczynał jako reporter ekonomiczny „Rzeczpospolitej”. Jest absolwentem ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (12)

dodaj komentarz
jas2
Banki powinny pełnić funkcje usługową w stosunku do reszty gospodarki.
Niestety od pewnego czasu to nie pies merda ogonem ale ogon merda psem.
oloch
damiancioo ma rację - im niższe stopy, to wolimy robić zakupy, zamiast trzymać oszczędności. Tak napędzamy inflację, bo zwiększamy popyt. A im bardziej rośnie inflacja tym bardziej śpieszymy się by kupić na zapas. Niskie stopy to koło zamachowe inflacji... Już o tym wiedziano w czasach, gdy inflacja w Polsce kiedyś damiancioo ma rację - im niższe stopy, to wolimy robić zakupy, zamiast trzymać oszczędności. Tak napędzamy inflację, bo zwiększamy popyt. A im bardziej rośnie inflacja tym bardziej śpieszymy się by kupić na zapas. Niskie stopy to koło zamachowe inflacji... Już o tym wiedziano w czasach, gdy inflacja w Polsce kiedyś została wyhamowana tylko wysokimi stopami procentowymi. PiS celowo napędza inflację - niestety.
jas2
Niskie stopy i inflacja zwiększają wzrost PKB.
Dzięki temu stajemy się bogatsi.
aerk
Nie zgadzam się. Banki zawsze odbiją swoje koszty w cenie kredytu. Zauważyłem, ze przy niskich stopach marża banku wzrasta. Pamiętam w roku 2000 wynosiła ok 10-11%. Dzisiaj oscyluje wokół 15%-20% (marża za kredyt w rachunku bieżącym)
demeryt_69
Jeśli dany komponent (marża) jest stała, a stopy są niższe, to oczywistym jest, że udział marży w całkowitym koszcie pożyczki wzrośnie, czyż nie?
umiarnatura
Wyobraźmy sobie że taka sytuacja ma miejsce : Te złe Banki zamkną się bo po co nam one. Są przyczyną konfliktów i i generują tylko koszty społeczne i finansowe . Od jutra pieniądze trzymamy w skarpecie lub w szafie to będzie bezpiecznie i bezkosztowe . Jak będziemy kupować dobra konsumpcyjne ( np. Mieszkanie , samochód Wyobraźmy sobie że taka sytuacja ma miejsce : Te złe Banki zamkną się bo po co nam one. Są przyczyną konfliktów i i generują tylko koszty społeczne i finansowe . Od jutra pieniądze trzymamy w skarpecie lub w szafie to będzie bezpiecznie i bezkosztowe . Jak będziemy kupować dobra konsumpcyjne ( np. Mieszkanie , samochód ) bądź realizować projekty inwestycyjne będziemy pożyczać od " Panów z miasta " na atrakcyjny procent . Jak będziemy mieć chwilowe problemy no cóż ... pozostawiam Waszej wyobraźni :) . Rozliczać się będziemy gotówką za pośrednictwem poczty , a nie może lepiej uberem będziemy kasę wysyłać żeby opłacić nasze zobowiązania . Generalnie jesteśmy ustawieni i obejdziemy się bez Banków napewno będzie bezpieczniej uczciwiej i szybszy rozwój gwarantowany .
A może lepiej pomyśleć zrozumieć i się dogadać ? :) pozdrawiam Was
1a2b
Jak się bankom nie opłaca to niech zmienią branże. A może te tłuste prezesy coś zaryzykują w gospodarce a nie tylko bezpiecznie się wypasają na stopach. Poza tym banków jest i tak za dużo więc jak się komuś coś nie podoba to droga wolna.
damiancioo
"Stopy są niskie ... dlatego, że takie stopy są potrzebne do stabilizacji stopy inflacji"
No chyba jakiś żart, stopy są dużo niższe niż rzeczywista inflacja, mając je jeszcze niższe, wywołamy jeszcze większą inflację.
gruking
A kogo to obchodzi, lata dojenia ludzi z i ich pracy.
antek10
Banki pokazały swoją prawdziwą twarz przy okazji kredytów we frankach, polisolokat czy innych rozbójniczych procederach które zakwestionował UOKIK.

Powiązane: RPP obniża stopy procentowe

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki