

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów sprawdza, czy nie doszło do naruszeń przepisów przy nieuwzględnianiu w koszcie kredytów hipotecznych denominowanych w CHF ujemnego LIBOR-u. UOKiK ocenia, że sektor bankowy powinien ponieść część kosztów związanych z obecną sytuacją - poinformował prezes UOKiK Adam Jasser.

"W tej chwili analizujemy informacje o tym, że doszło do jednostronnych zmian w umowach, które powodują, że ujemna stopa procentowa LIBOR-u nie może być uwzględniona w koszcie kredytu dla konsumenta, nie może zejść poniżej zera, mimo, że stopa procentowa na rynku schodzi poniżej zera. To naszym zdaniem potencjalne naruszenie przepisów" - powiedział Jasser w Radiu TOK FM.
"Jeżeli naszym filozoficznym podejściem do tego jest to, że banki powinny ponieść część kosztów, to na pewno umożliwienie stopie procentowej zejście poniżej zera byłoby wzięciem na siebie części realnej odpowiedzialności" - dodał.
Prezes powiedział, że ewentualne żądanie dodatkowych zabezpieczeń przez banki "narusza dobry obyczaj i też będzie pod naszą lupą".

Według informacji prasowych niektóre banki nie uwzględniają ujemnego LIBOR i zmieniają regulaminy umów kredytowych wprowadzając zasadę, że najniższa możliwa stawka LIBOR może wynosić zero.
Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes ZBP, poinformował, że banki w najbliższych tygodniach przedstawią swoje propozycje rozwiązania tego problemu.
"W najbliższych tygodniach banki ogłoszą swoją strategię postępowań, a niektórzy zaproponują najprawdopodobniej utrzymanie stawek spłat, przez określony okres czasu, które były w grudniu" - powiedział Pietraszkiewicz.
Zgodnie z wcześniejszymi informacjami Komitet Stabilności Finansowej spotka się we wtorek, aby omówić sytuację na rynkach walutowych w związku z deprecjacją złotego wobec franka po ubiegłotygodniowej decyzji SNB. (PAP)
seb/ asa/






























































