Bańka na nieruchomościach? BIK: Obawy nie znajdują potwierdzenia w rynku kredytowym

Obawy o powstaniu bańki na rynku nieruchomości nie znajdują potwierdzenia w rynku kredytowym - ocenia Biuro Informacji Kredytowej w materiale poświęconym trendom na rynku kredytowym.

(fot. elxeneize / Shutterstock)

BIK podał, że dynamika sprzedaży kredytów mieszkaniowych w 2019 roku wyniosła 4 proc., a z kolei dynamika budownictwa mieszkaniowego mierzona liczbą oddanych mieszkań była wyższa w 2019 r. (11,6 proc. rdr wg GUS) od dynamiki udzielonych kredytów mieszkaniowych, a zwłaszcza od dynamiki liczby oddawanych mieszkań przeznaczonych na sprzedaż bądź wynajem (17 proc. rdr).

"Nadal kredyt nie wydaje się być czynnikiem napędzającym budownictwo mieszkaniowe i wzrost cen. Obecne obawy o powstawaniu banki cenowej na rynku nie znajdują uzasadnienia na rynku kredytowym" - napisano. (PAP Biznes)

map/ ana/

Źródło: PAP Biznes

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 18 anna_domagalczyk

Porównywanie kartofli z poziomkami. Po pierwsze dane za 2019 to teraz tylko historia, ale pamiętam te artykuły po kilka razy na miesiąc, przekonujące jakie to zwiększenie akcji kredytowej w hipotekach się na bieżąco odbywa, a sprzedaż mieszkań w ponad 80% napędzana jest hipotekami ("na dwa silniki" itp.). Teraz okazuje się, że te silniki dały dynamikę tylko 4%. Co do dynamiki oddawanych lokali - to zawsze odbywa się z opóźnieniem w stosunku do kredytów wziętych na te lokale (kredytuje się w większoćsi "dziury w ziemi"), więc mieszkania oddawane w 2019 r były w sporej części "kupowane" w 2018, kiedy jeszcze przez 3 kwartały "prywatni inwestorzy kupowali za gotówkę ponad 70% mieszkań". I to cała tajemnica wiary, a nie zrównoważony wzrost i brak bańki.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 6 piotr2019

Logika podpowiada, że jeżeli nie było bańki na rynku nieruchomości to obecna sytuacja nie wpłynie na spadek cen. Ludzie nadal będą kupowali w dotychczasowych cenach bo tyle nieruchomości są warte. A jeżeli jednak ceny spadną, to może jednak ceny były za wysokie i była mała banieczka? Może działki były za wysoko wyceniane, może marże deweloperów były nieco za wysokie? Czas pokaże...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 6 wyrobnik

Może nie była to taka bania jak w czasach kredytów frankowych i było to bardziej rozłożone w czasie, ale też była straszna drożyzna i spekulacja napędzana czystą chciwością, jak również panika ze strony młodego pokolenia i kupowanie na krechę po zawyżonych cenach, bo "taniej już było".

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 11 kmierz

Byli (i są dalej) tacy magicy, co twierdzą, że nieruchomości "zawsze rosną". Jak ktoś podawał przykłady Japonii to śmiech, bo my to Europa. Jak Hiszpanii to śmiech, bo my to Polska. Ciekawe jak będą się śmiać z Frankowiczów - od ponad 11 lat nie są w stanie wyjść nawet na 0 (a było kilka lat koniunktury, choć pewnie mocno pompowanej), a perspektywy na najbliższy czas mocno negatywne. Jeżeli miałaby być powtórka z 2009 (a nie gorzej - to optymistyczne założenie), to nie mają szans wyjść na zero w czasie jednego pokolenia. Dzieci im się z domu wyprowadzą, a oni dalej będą na stracie...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 12 kmierz

Ostatnio czytałem, że w Stanach przewidują drastyczne zwiększenie liczby pozwów rozwodowych przez kwarantannę. Zgadnijcie, czym zajmuje się "ekspert" (ekspertka), który stawia takie prognozy?

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne