

Bank Japonii nie zmienił parametrów swej ultra-luźnej polityki monetarnej i jest przekonany, że w przyszłym roku inflacja zbliży się do założonego celu 2%. Obniżonazostała za to prognoza dla wzrostu gospodarczego.
Bank centralny Japonii w dalszym ciągu zamierza prowadzić politykę wzrostu bazy monetarnej o 60-70 bilionów jenów rocznie (590-690 mld USD), aby doprowadzić do 2-procentowego wzrostu cen dóbr konsumpcyjnych. W ramach programu skupu aktywów za świeżo wykreowane pieniądze Bank Japonii będzie kupował obligacje rządowe (za 50 bilionów jenów rocznie), jednostki ETF, certyfikaty funduszy inwestujących w nieruchomości (J-REITS) oraz obligacje korporacyjne i bankowe.
Zdaniem BoJ taka polityka sprawi, że tempo wzrostu cen z wyłączeniem żywności i energii w przyszłym roku budżetowym (rozpoczynającym się w marcu 2015) wyniesie 1,9% (przedział prognozy to 1,2-2,1%) wobec 1,3% (1,2-1,5%) w roku bieżącym. Jednakże na skutek kwietniowej podwyżki podatku sprzedażowego (z 5% do 8%) faktyczny wzrost cen w gospodarce będzie znacznie wyższy i według założeń BoJ ma wynieść 3,3% w tym roku fiskalnym oraz 2,6% w przyszłym. W maju inflacja CPI w Japonii wyniosła 3,7% i była najwyższa od 32 lat.
Zobacz także
Mniej optymistyczne są prognozy dotyczące wzrostu gospodarczego. Według prognozy władz Banku Japonii w tym roku fiskalnym PKB urośnie o 1% wobec 1,1% w poprzedniej prognozie. W następnych dwóch latach dynamika gospodarki ma przyspieszyć odpowiednio do 1,5% i 1,3%.

K.K.






























































