„W Argentynie rozpoczyna się nowa era. Kończymy długą historię dekadencji i upadku” – oświadczył Javier Milei na schodach Kongresu po otrzymaniu insygniów władzy prezydenckiej. W przemówieniu otwierającym swoją prezydenturę ocenił, że szybka i bolesna terapia szokowa jest konieczna, aby uchronić gospodarkę kraju przed grożącą jej hiperinflacją.


„Nie ma alternatywy dla zmian szokowych” – podkreślił nowy prezydent. Ostrzegł, że w krótkim okresie doprowadzi to do pogorszenia sytuacji gospodarczej, ponieważ „nie ma pieniędzy”.
„Ustępujący rząd pozostawił nas na drodze do hiperinflacji. Zrobimy, co w naszej mocy, by uniknąć tej katastrofy” – powiedział nowy prezydent Argentyny, znany z agresywnej retoryki, rozwichrzonych półdługich włosów i radykalnych planów gospodarczych.
Javier Milei chce zlikwidować bank centralny i wprowadzić dolara. To ostatnia nadzieja Argentyny?
Argentyńczycy otrzymali rzadką okazję gruntownej zmiany ustroju gospodarczego. . Postawili na Javiera Millei, zwolennika austriackiej szkoły ekonomii, „Austriacy” opowiadają się za wolnym rynkiem, minimalną ingerencją państwa (czytaj: polityków i urzędników) w gospodarkę, a źródeł współczesnych kryzysów gospodarczych na ogół upatrują w działalności banków centralnych.
Milei nie podał zbyt wielu szczegółów dotyczących swojego planu ratowania pogrążonej w kryzysie gospodarki, w której inflacja przekroczyła ostatnio 140 proc. w ujęciu rocznym. Wymienił natomiast kluczowe kroki, jakie zamierza podjąć, w tym cięcia fiskalne w wysokości 5 proc. PKB, które – jak zapewnił – dotkną sektora państwowego, ale nie prywatnego.
Agencja Reutera ocenia, że radykalne plany Mileia są ciepło przyjmowane przez inwestorów, którzy mają nadzieję na stabilizację gospodarki. Niosą jednak niebezpieczeństwo wpędzenia jeszcze większej liczby osób w tarapaty finansowe w kraju, w którym czterech na dziesięciu mieszkańców żyje w ubóstwie.

Przeczytaj także
W kampanii wyborczej Milei zapowiadał między innymi likwidację banku centralnego i rezygnację z argentyńskiej waluty, peso, na rzecz amerykańskiego dolara, co miałoby uniemożliwić władzom drukowanie zbyt dużej ilości pieniędzy i pohamować inflację. Dolaryzacja została już wypróbowana w takich krajach jak Ekwador czy Zimbabwe, ale nigdy w gospodarce tak dużej jak argentyńska.
Javier Milei zapowiada prywatyzację na szeroką skalę - Argentyna ma sprzedać naftowego giganta i media publiczne. "Wszystko, co może znaleźć się w rękach sektora prywatnego, będzie w rękach sektora prywatnego" - powiedział w jednym z powyborczych wywiadów Milei.
Milei w drugiej turze wyborów prezydenckich w listopadzie pokonał byłego ministra gospodarki w lewicowym, peronistycznym rządzie Sergio Massę.
COP28: Nowy prezydent Argentyny nie wycofa kraju z porozumienia paryskiego
Argentyna pozostanie częścią paryskiego porozumienia klimatycznego po objęciu w niedzielę władzy przez nowego prezydenta Javiera Mileia – zapewniła w rozmowie z agencją Reutera argentyńska wysłanniczka na szczyt klimatyczny COP28 w Dubaju Marcia Levaggi.
Milei deklarował w kampanii wyborczej, że nie wierzy w odpowiedzialność człowieka za zmiany klimatu, co określał jako kłamstwo wymyślone przez lewicę. Polityka mająca na celu powstrzymanie zmian klimatu służy jego zdaniem „finansowaniu leniwych socjalistów”.
Levaggi, wysłanniczka nowego rządu w Buenos Aires na konferencję w Dubaju, zapewniła, że Argentyna nie wystąpi z porozumienia paryskiego. „Argentyna pozostanie zobowiązana porozumieniem paryskim. Uszanujemy wszystkie nasze uzgodnienia klimatyczne” – powiedziała.
„Milei jest liberałem, jest libertarianinem i wierzy w siły rynkowe. A rynek żąda, by uwzględnić środki, aby zmierzyć się ze zmianą klimatu” – dodała. Zapewniła, że jej kraj podtrzymuje zobowiązanie do osiągnięcia neutralności pod względem emisji CO2 do 2050 roku.
Porozumienie paryskie z 2015 roku ustanowiło cel polegający na ograniczeniu wzrostu średniej temperatury na świecie do 1,5 stopnia C powyżej poziomów sprzed epoki przemysłowej. Szacuje się, że globalne temperatury wzrosły już o ponad 1,28 stopnia od 1880 roku.
W Dubaju, największym mieście Zjednoczonych Emiratów Arabskich, trwa 28. konferencja sygnatariuszy ramowej konwencji ONZ w sprawie zmian klimatu, zwana w skrócie COP28. Organizowane corocznie od 1995 roku konferencje COP mają na celu wypracowanie przez rządy polityki służącej ograniczeniu globalnego wzrostu temperatury i dostosowaniu się do skutków zmian klimatu. Tegoroczna konferencja potrwa do 12 grudnia.
anb/ ap/



























































