REKLAMA

Javier Milei zapowiada prywatyzację. Argentyna sprzeda naftowego giganta i media publiczne

Jacek Misztal2023-11-22 12:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2023-11-22 12:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Argentyna ma nowego prezydenta, który chce ją sprowadzić na tory wolnego rynku. W jednym z pierwszych powyborczych wywiadów wskazał, jakie przedsiębiorstwa należące do państwa pójdą pod młotek.

Javier Milei zapowiada prywatyzację. Argentyna sprzeda naftowego giganta i media publiczne
Javier Milei zapowiada prywatyzację. Argentyna sprzeda naftowego giganta i media publiczne
fot. CRISTINA SILLE / /  Reuters / Forum

W ostatni weekend Argentyńczycy wybrali nowego prezydenta. Niegdyś jeden z najbogatszych krajów świata dziś zmaga się z licznymi problemami gospodarczymi. Javier Milei zapowiada radykalne reformy - w tym likwidacje banku centralnego i dolaryzacje gospodarki. Rynki pozytywnie zareagowały na wieści o wygranej Milei.

W trakcie kampanii wyborczej Milei proponował radykalne zerwanie z argentyński socjalizmem i przestawienie kraju na tory wolnego rynku, własności prywatnej i klasycznych wartości liberalnych. Milei jest zwolennikiem austriackiej szkoły ekonomii opartej o teorie Ludwiga von Misesa. „Austriacy” opowiadają się za wolnym rynkiem, minimalną ingerencją państwa (czytaj: polityków i urzędników) w gospodarkę - o czym pisał w artykule pt. "Javier Milei chce zlikwidować bank centralny i wprowadzić dolara. To ostatnia nadzieja Argentyny?" Krzysztof Kolany.

Argentyński Balcerowicz?

W jednym z pierwszych powyborczych wywiadów prezydent-elekt Javier Milei ujawnił pierwsze cele prywatyzacji. "Pod młotek" ma trafić gigant naftowy YPF oraz grupa energetyczna Enarsa, która zbudowała i obecnie obsługuje strategiczny gazociąg Néstora Kirchnera. Gazociąg ten uważany jest za "punkt przegięcia dla rozwoju gospodarczego Argentyny, a także rozwiązaniem problemów gospodarczych, przed jakimi stoi Argentyna" - oceniła minister energii Flavia Royon. Dzięki tej inwestycji Argentyna z importera LNG zapewne stanie się jego eksporterem.

Prywatyzacja tych organizacji nie nastąpi jednak z dnia na dzień. Milei powiedział, że podejmie niezbędne kroki, aby zrestrukturyzować Enarsę i YPF, "aby można je było sprzedawać w sposób bardzo korzystny dla wszystkich Argentyńczyków" - podaje "Herold Buenos Aires".

Wakacje na giełdzie

Zresztą YPF został częściowo sprywatyzowany w latach 90., to jednak w kwietniu 2012 r. zapadła decyzja o przejęciu przez państwo 51 proc. udziałów w YPF posiadanych przez hiszpański Repsol. We wrześniu 2023 roku dwóm inwestorom mniejszościowym - Petersen Energia i Eton Park Capital Management - ameykański sąd przyznał 16,1 miliarda dolarów odszkodowania wraz z odsetkami.

Milei przewiduje, że prywatyzacja YPF oraz Enarsy zakończy się w ciągu dwóch lat. To o rok więcej, niż przewiduje w przypadku dolaryzacji gospodarki, która ma zlikwidować inflację.

Sprywatyzować wszystko, co się da

Na sprzedaż mają trafić także media publiczne - państwowa agencja informacyjna Télam, Televisión Publica - czyli argentyńską sieć telewizji publicznej i Radio Nacional - krajową stację radiową. Jak uważa nowo wybrany prezydent Argentyny, pod rządami lewicy telewizja publiczna stała się "mechanizmem propagandy".

"Wszystko, co może znaleźć się w rękach sektora prywatnego, będzie w rękach sektora prywatnego" - powiedział Milei. Jak jednak zaznaczył, sprywatyzowane nie mogą zostać edukacja ani służba zdrowia, ponieważ leżą one w kompetencjach władz poszczególnych prowincji.

Nie byłaby to pierwsza fala prywatyzacji w Argentynie. W latach 90. liberalny peronista Carlos Menem przeprowadził szereg reform gospodarczych - powiązał kurs peso z dolarem amerykańskim, dokonał prywatyzacji i wywołał olbrzymi napływ inwestycji zagranicznych. Spowodowało to spadek inflacji oraz wzrost PKB o 35 proc. w przeciągu 4 lat. Ceną był jednak wzrost bezrobocia.

Zamieszki? Nie ze mną te numery Argentyno

Część reform proponowanych przez Javiera Mileię niewątpliwie przypomina Argentyńczykom reformy Carlosa Menemy. Wiele z tych rozwiązań wywołało wówczas niezadowolenie społeczne oraz liczne protesty i strajki.

Jak odnotowuje "El Pais", Milei przestrzegł, że jest gotowy stawić czoła tym, "którzy sprzeciwiają się zmianom, w obronie swoich przywilejów". Nie miał na myśli "kasty politycznej", z którą obiecał walczyć podczas kampanii, ale pracowników i urzędników, którzy mogą stracić pracę. Prezydent-elekt dodał, że nie będzie tolerował zamieszek.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rodzinne urodziny Zygmunta Solorza we Florencji. Czy to zwiastun końca sporu o sukcesję?
Jacek Misztal
Jacek Misztal
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu newsroom, absolwent ekonomii oraz przedsiębiorczości i finansów na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach. Wśród zainteresowań można wymienić geopolitykę, rynki finansowe oraz kino. Telefon: 502 924 237

Tematy

Komentarze (26)

dodaj komentarz
bk550
Pierwszy do prywatyzacji ,kolejny opłacany przez obce pieniądze tusk,najpierw trzeba pozwolić
ludziom się bogacić a potem pomału prywatyzować.
jas2
Standard. Prywatyzować zyski. Nacjonalizować straty.
men24a
Korea płn 100% własność państwa i żadnej marki światowej. Białoruś podobnie.
A gdzie była Argentyna z tymi państwowymi gigantami, że naród powiedział dość ?
USA wszystko prywatne i bida aż piszczy.

grzegorzkubik
Szok. Nowe otwarcie dla Argentyny. Kiedyś Kora Jackowska śpiewała- Boskie Buenos.
mesten
Nie wiem czy Argentynie sąsiedzi pozwolą na takie zmiany. Systemu liberalny oznaczałby ogromny sukces gospodarczy tego kraju, który przyćmi Brazylię i resztę tego regionu. A za dziesięć lat obywatele sąsiadów zapytają dlaczego my ciągle tkwimy w tym socjalistycznym skansenie.
peluquero
A na co mieliby niby pozwolić? Styl ekwadorski, dolaryzacja i wyprzedaż po tym jak przyparci do muru :)
jpelerj
Kupią cwaniaki i Amerykanie. Potem lud się wzburzy i wojsko zrobi pucz.
iluminata_4
Taka sama polityka jak "nasze" przygłupy z Konfederacji.

https://iluminata.pl/odkryta-konfederacja-po-klesce-w-wyborach/
samsza
Milei jest globalistą, nawet "wiarę" ma taką postępową jak Klaus Szwab.

Podobieństwa są, ale powierzchowne.
and00
Czyli będzie taka druga Bułgaria (waluta twardo związana z Euro od lat)
Jak się uczyć ekonomii to tylko od nich, przynajmniej będą ludzie na tanie wakacje jeździć

Powiązane: Argentyna

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki