Jeżeli w miastach Włoch będą gromadzić się tłumy, jak miało to miejsce w ten weekend, "znów stracimy kontrolę nad pandemią" - ostrzegł w niedzielę komisarz do spraw pandemii Domenico Arcuri, komentując sceny zatłoczonych ulic w Rzymie, Mediolanie i Neapolu.


W niedzielę tłumy opanowały rzymską handlową via del Corso, dzielnicę Navigli w Mediolanie oraz place i promenadę w Neapolu. Media podkreślają, że widoki te wywołały alarm wśród władz i ekspertów w przeddzień złagodzenia restrykcji w większości regionów. Od poniedziałku prawie w całym kraju z wyjątkiem pięciu regionów otwarte zostaną restauracje także dla obsługi przy stolikach i złagodzone inne obostrzenia dotyczące podróży.
Włosi nie czekali jednak na redukcję restrykcji i w weekend masowo wylegli do centrów miast.
"Jeśli będziemy mieć do czynienia z takimi tłumami, znów stracimy kontrolę nad pandemią. Wirus nie został pokonany, on dalej krąży" - powiedział nadzwyczajny rządowy komisarz w telewizji RAI.
"Wierzę we Włochów. Wszyscy musimy nadal zachowywać się odpowiedzialnie" - podkreślił Arcuri. Jak dodał, "należy zrozumieć, że nie można prowadzić normalnego życia, jakiego byśmy wszyscy chcieli".

Odnosząc się do opóźnień i redukcji dostaw szczepionek przeciw Covid-19, Arcuri podkreślił, że kampanię szczepień we Włoszech opracowywano zgodnie z planem, według którego w pierwszych trzech miesiącach tego roku dostarczonych miało zostać 28 milionów dawek. Teraz wiadomo, że przysłanych zostanie tylko 11 milionów - wskazał, co oznacza, że do dyspozycji będzie o ponad 60 procent szczepionek mniej.
"Podjęto wielki wysiłek w dziedzinie badań naukowych, rozwoju i eksperymentów, ale nie był on taki sam, jeśli chodzi o przygotowanie miejsc produkcji na świecie. Wyobrażano sobie, że można produkować ilości szczepionek znacznie większe niż pozwalają na to możliwości produkcyjne" - oświadczył nadzwyczajny komisarz. Jego zdaniem koncerny nie zwiększyły zdolności produkcyjnych swoich zakładów.
Wyraził nadzieję, że szczepionka AstraZeneca dopuszczona właśnie przez Komisję Europejską do użytku w UE pozwoli zredukować liczbę zakażeń.
"Kiedy nadejdzie, mam nadzieję, że począwszy od przyszłego tygodnia, będziemy mieli dwie ścieżki: z jednej strony redukcję zgonów i hospitalizacji na intensywnej terapii dzięki szczepionkom Pfizera i Moderny, a z drugiej zmniejszenie liczby zakażeń dzięki AstraZeneca" - powiedział Arcuri, odnosząc się do zalecenia włoskiej Agencji Leków, by ten ostatni preparat został przeznaczony do szczepienia przede wszystkim osób w wieku od 18 do 55 lat.
Z Rzymu Sylwia Wysocka (PAP)
sw/ akl/






























































