W najbliższym czasie można spodziewać się wzrostu liczby rozpoczynanych projektów mieszkaniowych w związku z wejściem w życie nowej ustawy deweloperskiej. Mimo spadku popytu brakuje jakichkolwiek przesłanek do spadku cen mieszkań - oceniła Katarzyna Tworska, dyrektor zarządzająca w redNet 24. Jej zdaniem konieczne są zmiany w strukturze lokali i dostosowanie oferty do obecnych możliwości nabywców.


Autorzy raportu redNet Consulting dla serwisu tabelaofert.pl. zwracają uwagę, że od początku wojny w Ukrainie do Polski przyjechało 3,7 mln uchodźców, z czego 1,7 mln wróciło do swojej ojczyzny.
"Ponad połowa z 2 mln osób, które znalazły u nas schronienie, otrzymała numer PESEL, ok. 200 tysięcy dzieci uczy się w polskich szkołach, a kolejne dziesiątki tysięcy znalazły opiekę w przedszkolach. Każdy z uchodźców potrzebuje dachu nad głową oraz pracy. W związku z ich przybyciem rynek najmu przeżywa istny boom, popyt jest ogromny – pytanie, kto i czy będzie w stanie go zaspokoić?" - napisano w komunikacie.
Eksperci wskazują, że w trzy miesiące od rosyjskiej agresji rynek najmu w Polsce przeszedł ogromną rewolucję, a w niektórych miastach brakuje ofert. Czynsze wzrosły o 30-50 proc.
"Kryzys migracyjny znacząco wpłynął na rynek nieruchomości w Polsce. Początkowo można było zauważyć zwiększony popyt na rynku najmu, a teraz sytuacja ta jest czynnikiem pozytywnie wpływającym również na rozwój rynku pierwotnego, zwiększenie popytu oraz płynność finansową. Około 30 proc. z przybyłych do nas uchodźców może pozostać w Polsce na dłużej" - napisano w komunikacie.

Zdaniem ekspertów konieczne są zmiany w strukturze oferowanych lokali i dostosowanie oferty do obecnych możliwości nabywców.
"Deweloperzy doskonale zdają sobie sprawę, że muszą szybko odpowiadać na zapotrzebowanie klientów. Według naszej analizy obecnie jest konieczność zmian w strukturze lokali i dostosowanie jej do obecnych możliwości nabywców. Należałoby ograniczyć liczbę lokali o dużej powierzchni z małą liczbą pokoi, bo już teraz widać spadek ich sprzedaży ze względu na zdolności kredytowe kupujących" - powiedziała, cytowana w komunikacie, Katarzyna Tworska, dyrektor zarządzająca w redNet 24.
"Niezwykle ważny stał się rozwój sektora mieszkań na wynajem. W miarę upływu czasu uchodźcy, mieszkający obecnie na małych powierzchniach, często w kilka rodzin w jednym mieszkaniu, będą poszukiwać ofert zapewniających większą prywatność. Natomiast teraz potrzebne są przede wszystkim mieszkania gotowe" - dodała.
Autorzy raportu zauważają, że wojna w Ukrainie spowodowała kryzys walutowo–surowcowy. Wzrosły ceny energii, paliw, wykonawstwa oraz materiałów budowlanych. Jak wskazują, inflacja jest najwyższa od 1998 roku i sięgnęła prawie 14 proc., co przełoży się na kolejne podwyżki stóp procentowych i spadek zdolności kredytobiorców.
"W najbliższym czasie należy spodziewać się wzrostu liczby rozpoczynanych projektów w związku z wejściem w życie 1 lipca nowej ustawy deweloperskiej. Na ten moment brakuje jakichkolwiek przesłanek, które miałyby zwiastować spadek cen pomimo zmniejszonego popytu z racji ograniczonych możliwości klientów posiłkujących się przy zakupie mieszkania kredytem hipotecznym" - oceniła Katarzyna Tworska.
"Patrząc w dalszą przyszłość, można liczyć na spadek inflacji i stóp procentowych, a co za tym idzie - odbudowanie popytu kredytowego. W dłuższej perspektywie może nastąpić wzrost sprzedaży większych mieszkań oraz domów, a także wzrost cen mieszkań przekraczających inflację" - dodała.
sar/ osz/





























































