Annualizowana dynamika produktu krajowego brutto Stanów Zjednoczonych wyniosła w drugim kwartale 4,1% - podało wstępne dane rządowe Biuro Analiz Gospodarczych (BEA). To najlepszy rezultat od trzeciego kwartału 2014 r.


Dane BEA okazały się idealnie zbieżne z konsensusem ekonomistów, który zakładał wzrost właśnie na poziomie 4,1% wobec 2,2% odnotowanych w pierwszym kwartale (po rewizji z 2,0%).
Bardziej zachowawczą prognozę przyjął model Fedu z Atlanty, który szacował annualizowaną dynamikę amerykańskiego PKB w drugim kwartale na 3,8%.
Zatem zgodnie z prognozami ekonomistów wiosna przyniosła ożywienie w największej gospodarce świata. Największy wkład w annualizowaną dynamikę PKB Stanów Zjednoczonych wniosła konsumpcja, która dodała 2,69 pkt. proc. wobec zaledwie 0,36 pp. kwartał wcześniej. Wzrost konsumpcji wiązany jest z obniżką podatków oraz stabilnym przyrostem zatrudnienia.
Inwestycje powiększyły wynik o 0,96 pkt. proc., a zmiana zapasów obniżyła o 1,00 pkt. proc. Mimo kłopotów z deficytem handlowym eksport netto wniósł 1,06 pkt. proc., co tłumaczone jest wzmożeniem dostaw amerykańskiej soi na rynki zagraniczne.
Amerykanie publikują dynamikę PKB w ujęciu annualizowanym – czyli mnożąc przez cztery wzrost względem poprzedniego kwartału. W Europie na ogół podawana jest zmiana PKB względem kwartału poprzedniego (kdk) oraz względem analogicznego kwartału roku poprzedniego (czyli rdr). Zatem licząc „po europejsku” realna dynamika amerykańskiego PKB w IV kwartale wyniosła 1,00 proc. kdk i 2,85 proc. rdr.
Solidny wynik za drugi kwartał daje pewną nadzieję, że w całym 2018 roku po raz pierwszy od 12 lat wzrost PKB Stanów Zjednoczonych przekroczy 3%. Jak dotąd USA notują drugie najdłuższe, lecz zarazem najmniej dynamiczne ożywienie gospodarcze od czasu zakończenia II wojny światowej.
Opublikowane dziś dane mają charakter wstępny i będą podlegać jeszcze dwóm regularnym rewizjom. Najbliższą z nich poznamy 29 sierpnia.
Krzysztof Kolany





























































