REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Amerykanie przestają zaciskać pasa

2012-11-28 06:30
publikacja
2012-11-28 06:30
W Stanach Zjednoczonych zapowiada się dobry okres przedświąteczny dla sprzedawców. Z opublikowanych dzisiaj danych wynika, że optymizm amerykańskich konsumentów osiągnął poziom najwyższy od 5 lat.
Amerykanie przestają zaciskać pasa
Image licensed by Ingram Image

Pierwszy wyraźny sygnał, że Amerykanie szerzej otworzyli portfele pojawił się w weekend po Święcie Dziękczynienia. Tylko w ciągu trzech dni mieszkańcy USA wydali na zakupy rekordową kwotę 60 miliardów dolarów. Wczoraj w tak zwany cyber-poniedziałek sprzedaż internetowa wzrosła o 30% w porównaniu do ubiegłego roku.

Wszystko wskazuje na to, że świąteczny sezon będzie równie dobry dla sprzedawców jak jego początek. W listopadzie wskaźnik optymizmu konsumentów w USA wzrósł bowiem do 73,7 punktu i był najwyższy od grudnia 2007 roku. Wynika to przede wszystkim z faktu, że Amerykanie przestali się bać utraty pracy bowiem bezrobocie w USA powoli ale stale spada. Dwa lata temu wynosiło ono 10%, obecnie nie przekracza 8%.

»Cyber Monday a Dzień Darmowej Dostawy. Czym się różnią?

Według ekonomistów zdrową gospodarkę charakteryzuje wskaźnik optymizmu powyżej 90 punktów. Choć takiego poziomu nie udało się jeszcze osiągnąć to poprawa sytuacji jest bardzo duża, bowiem niespełna 3 lata temu wskaźnik ten wynosił zaledwie 25 punktów.



Informacyjna Agencja Radiowa / IAR / Marek Wałkuski / Waszyngton/moc



Źródło:IAR
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rusza budowa nowego bałtyckiego portu za 10 mld zł. "Inwestycja, na którą czekała polska gospodarka morska"
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~robcio
Czasem nie zaciskanie pasa (lub jego brak) grozi tym, że w końcu... portki opadną;)
Ukazując naga prawdę czyli prawdziwy stan gospodarki.

Ostatni szał zakupowy niekoniecznie musi oznaczać poprawę. Wręcz przeciwnie. Może być raczej dowodem zubożenia społeczeństwa które gotowe jest do wszelkich poświęceń (stanie godzinami
Czasem nie zaciskanie pasa (lub jego brak) grozi tym, że w końcu... portki opadną;)
Ukazując naga prawdę czyli prawdziwy stan gospodarki.

Ostatni szał zakupowy niekoniecznie musi oznaczać poprawę. Wręcz przeciwnie. Może być raczej dowodem zubożenia społeczeństwa które gotowe jest do wszelkich poświęceń (stanie godzinami a nawet dniami w kolejkach oraz ryzyko stratowania przez rozszalały tłum) byle tylko załapać się na obniżkę.

Amerykanie są zadłużenie na jakieś 20 bilionów (deficyt plus dodruk). A więc każdy Amerykanin zadłużony jest na... 64 tyś dol. (jesli dobrze policzyłem;).
O jakiejkolwiek poprawie można będzie mówić gdy ten astronomiczny dług zacznie maleć. Ba, niechby chociaż przestał rosnąć. A na to się nie zanosi. A w całkowita spłatę tego długu chyba już nikt nie wierzy.

I chyba tym należy wytłumaczyć sobie te pozytywne informacje. A to, że Amerykanie staną się największym producentem ropy i gazu na Świecie dzięki łupkom. A to, że wszystkie statystyki wystrzeliły w górę (spada bezrobocie, rośnie konsumpcja i poprawiają się nastroje). A przecież ze statystykami jest jak z majtkami. To i owo widać ale najważniejsze i tak jest zakryte (Grecja była wiarygodna choć była już bankrutem). Swoją drogą w tym podkolorowywaniu informacji przewodzi gazeta.pl i wyborcza.biz (choć "wyborcza" stara się być bardziej obiektywna). To skolei rodzi pytanie o niezależność mediów w Polsce.

W każdym razie do wszelkich informacji należy podchodzić bardzo sceptycznie. Włącznie z danymi z za oceanu. Jak to mawiał Ks. Tischner: "są trzy rodzaje prawd: szczera prawda, tyż prawda i g... prawda". I warto o tym pamiętać.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki