Po trzech spadkowych sesjach z rzędu w poniedziałek na Wall Street pojawiło się odreagowanie. Kwestie, które przez poprzednie tygodnie budziły niepokój, nie zostały jednak rozstrzygnięte.


Do pierwszej sesji ostatniego tygodnia kwietnia inwestorzy przystępowali w minorowych nastrojach. Po ostatnich mocnych spadkach na nowojorskich giełdach pojawił się nowy straszak: nasilenie polityki niszczących życie gospodarcze lockdownów w Chinach. Giełdy zza Muru zaliczyły najmocniejsze spadki od lutego 2020 roku i zbliżyły się do covidowych minimów sprzed ponad 2 lat.
Spadki przeważały też w Europie, gdzie ważą się losy embarga na rosyjską ropę i gaz ziemny. Ewentualne wstrzymanie dostaw surowców ze Wschodu oznaczałoby katastrofę gospodarczą na Starym Kontynencie: kryzys energetyczny, dwucyfrową inflację oraz załamanie aktywności w przemyśle, rolnictwie i handlu.
Także Amerykanie rozpoczęli poniedziałkową sesję od spadków. Ale w końcówce dnia trzy główne nowojorskie indeksy zdołały wyjść ponad kreskę. S&P500 zyskał 0,57% i osiągnął wartość 4 296,25 pkt. Nasdaq zwyżkował o 1,29%, do 13 004,85 pkt. W obu przypadkach była to pierwsza wzrostowa sesja po trzech dniach spadków oraz dopiero szósty w tym miesiącu dzień zakończony na plusie.
Wyceny amerykańskich akcji pozostają pod presją problemów makroekonomicznych. Pierwszym jest bardzo wysoka inflacja, która wymusza na Rezerwie Federalnej wyraźne zaostrzenie polityki pieniężnej. Obecnie w cenach jest wzrost stopy funduszy federalnych do ok. 3% w ciągu następnych ośmiu miesięcy. Jeśli te oczekiwania się spełnią, będzie to najgwałtowniejszy cykl podwyżek stóp procentowych w USA od niemal trzech dekad.

Sporą część monetarnego zacieśnienia rynek już wykonał. Mocno w górę poszło oprocentowanie kredytów hipotecznych. Z kolei rentowności obligacji skarbowych w Stanach Zjednoczonych zbliżyły się do 3% i powoli zaczynają stanowić alternatywę dla wciąż wysoko wycenianego rynku akcji. Poza tym na horyzoncie majaczy spowolnienie wzrostu gospodarczego i to jeszcze zanim Fed zaczął podnosić stopy. Model Fedu z Atlanty wskazuje, że w I kwartale annualizowana dynamika PKB spowolniła do zaledwie 1,3% wobec niemal 7% odnotowanych w ostatnim kwartale 2021 roku.
Wśród poszczególnych spółek najgłośniej było o Twitterze, którego zarząd przystał na ofertę Elona Muska. Główny akcjonariusz Tesli zapłaci 44 mld USD i zdejmie Twittera z giełdy. Akcje Twittera podrożały o niemal 6%.
KK




























































