Elon Musk ma to, czego chciał. Szef Tesli przejmuje Twittera

Michał Kubicki2022-04-25 21:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2022-04-25 21:00
Elon Musk ma to, czego chciał. Szef Tesli przejmuje Twittera
Elon Musk ma to, czego chciał. Szef Tesli przejmuje Twittera
fot. DADO RUVIC / / Reuters

Transakcja przejęcia 100 proc. akcji Twittera przez najbogatszego człowieka świata ma dojść do skutku po tym, jak pozostali akcjonariusze spółki zgodzili się na ofertę szefa Tesli. 

Kwietniowe saga dotycząca zaangażowania Elona Muska w Twittera ma ciąg dalszy. Kiedy na początku miesiąca najbogatszy człowiek świata ogłosił, że stał się największym akcjonariuszem popularnej platformy komunikacyjnej, nikt nie sądził, że stanie się on wkrótce jej jedynym właścicielem. W połowie kwietnia Musk ogłosił, że złożył ofertę na kupno całości akcji Twittera z 18-proc. premią względem zamknięcia z dnia poprzedniego, w dodatku w gotówce.

Szybko okazało się, że nie będzie to takie proste. Z jednej strony wszyscy zachodzili w głowę, skąd u Muska tyle gotówki (jego wycena opiera się w głównej mierze na rynkowej cenie akcji Tesli), z drugiej pojawiły się głosy sprzeciwu pozostałych akcjonariuszy.

"Nie wierzę, że proponowana oferta Elona Muska (54,20 dolarów za akcję) zbliża się do wartości Twittera, biorąc pod uwagę jego perspektywy wzrostu" - napisał 14 kwietnia książę Arabii Saudyjskiej Alwaleed bin Talal, udziałowiec spółki.

Jak poinformował w poniedziałek wieczorem Reuters, transakcja wyniosła 44 miliardy dolarów. Ma być to jeden z największych w historii wykupów wspomaganych kredytem bankowym. Jak się wcześniej okazało, Elon Musk posiada tylko część gotówki na przejęcie spółki, pozostała część ma pochodzić z kredytu udzielonego pod zastaw akcji Tesli. Według "Financial Times" szef Tesli miał zapewnić  21 mld dolarów.

Przed zamknięciem amerykańskiej sesji giełdowej Elon Musk podał na Twitterze swoje przesłanie dotyczące platformy. "Wolność słowa jest podstawą funkcjonowania demokracji, a Twitter jest cyfrowym placem, gdzie sprawy istotne dla ludzkości są dyskutowane". Platforma ma być coraz lepszy m.in. poprzez nowe funkcjonalności czy blokowanie treści wysyłanych przez boty. "Twitter ma niesamowity potencjał. Z niecierpliwością czekam na pracę z firmą i społecznością użytkowników aby go odblokować" - podsumował Musk. 

Akcje Twitter w czasie poniedziałkowej sesji rosły o ok. 4 proc. jeszcze przed potwierdzeniem transakcji. Po ogłoszeniu transakcji kurs rósł o 6 proc. Od początku roku jest wyżej o ok. 20 proc.

Musk spotykał się z akcjonariuszami Twittera w ciągu ostatnich kilku dni, szukając poparcia dla swojej oferty. Powiedział, że Twitter musi zostać przejęty przez firmę prywatną, aby mógł się rozwijać i stać się prawdziwą platformą wolnego słowa – donosił serwis Reuters.

Do tego ścierały się dwie grupy interesów. Długoterminowi akcjonariusze, którzy wraz z funduszami ETF posiadają największą część akcji Twittera, mieli wyższe oczekiwania cenowe, niektóre w granicach 60 dolarów za akcję - podawały źródła. Byli oni również bardziej skłonni dać Paragowi Agrawalowi, który został dyrektorem generalnym spółki w listopadzie, więcej czasu na podniesienie wartości akcji spółki – opisywał Reuters.

Z kolei inwestorzy myślący krótkoterminowo, jak np. fundusze hedgingowe, chciały, by Twitter przyjął ofertę Muska. Niektóre z nich obawiały się, że niedawny spadek wartości akcji spółek technologicznych w związku z obawami o inflację i spowolnienie gospodarcze sprawia, że jest mało prawdopodobne, aby Twitter był w stanie w najbliższym czasie zapewnić sobie większą wartość.

Musk w poniedziałek przed potwierdzeniem transakcji zatweetował o nadziei na pozostanie na platformie swoich największych krytyków, co byłoby prawdziwym potwierdzeniem wolności słowa.

Według "Forbesa" urodzony w RPA Elon Musk, który często ubolewa nad brakiem gotówki, jest wart ponad 260 miliardów dolarów na papierze. Obejmuje to jego udziały w Tesli i SpaceX. Teraz w jego portofolio znajdzie się również Twitter i tym samym Musk dołączy do grona medialnych potentatów.

MKu

Źródło:
Michał Kubicki
Michał Kubicki
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu Rynki Bankier.pl. Absolwent finansów i rachunkowości na UMCS w Lublinie. W czasie studiów zainteresował się giełdą i rynkami finansowymi, które to zainteresowania rozwinął na SGH w Warszawie na kierunku Bankowość Inwestycyjna. Na co dzień obserwuje notowania warszawskiej giełdy, by przekazać czytelnikom portalu najważniejsze informacje z parkietu oraz przybliżyć istotne wiadomości ze spółek. tel.728 927 242

Tematy
 Ubezpieczenie NNW dla dzieci. Dla każdego dziecka od 4 miesiąca do 25 roku życia.

Ubezpieczenie NNW dla dzieci. Dla każdego dziecka od 4 miesiąca do 25 roku życia.

Komentarze (28)

dodaj komentarz
pawel_j
Sytuacja może się rozwinąć w dwie strony. Albo Musk jest z globalistami i establishemntem co będzie oznaczało jeszcze większy zamordyzm i poprawność polityczną na tłiterze, albo zlikwiduje poprawność na ćwierkaczu przynajmniej w części.
pawel_j
A ja nie mam konta na twiterze i mam się dobrze :)
katzpodola
Ciekawe czy za krytykę żydów dalej będą usuwać z Twittera.
go_ral
brawo dla muska. czas zakonczyc lewicowa cenzure.
langdon25
A co na to Trampek ?

Zapewne za chwile ogłosi że dolary którymi płaci Musk za Twittera są fałszywe , wydrukowane przez Kima , na papierze dostarczonym przez Bidena.

Hahahahahaha
pawel_j
Tramp zaciera ręce, bo może się okazać że Musk przywróci jego profil.
lachu75
Czytając cześć wypowiedzi poniżej zastanawiam się czy to jeszcze terytorium liberalnej i mądrej Polski i Europy, czy już skrajnie prawicowej narodowej Rosji. Mniej nienawiści, więcej kultury i rozumu, a jak już musicie coś o kimś napisać, to nie zapominajcie proszę o przedimkach Pan i Pani. Np Pan Tusk, Pani Merkel, Pan Mus.
katzpodola
Na przedimek Pan nie wystarczy mieć pieniądze, być rudym szwabem i mieć w d... Polaków.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
jezykminimalny
Boty mają być zablokowane, Tusk jako bot Gazpromu i Merkel.

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki