Parlament Mołdawii zaaprobował we wtorek 60-dniowy stan wyjątkowy dotyczący dostaw energii i wody, co pozwoli rządowi na sprawniejsze działania mające zapobiec ich niedoborom - podał Reuters. Stan wyjątkowy zacznie obowiązywać 26 września.


Premier Mołdawii Vasile Tofan poinformował parlament, że podjęcie takich nadzwyczajnych kroków jest konieczne, pozwoli bowiem jego gabinetowi na wdrożenie środków, które pozwolą uniknąć „kryzysu dostaw”.
Dzień wcześniej premier napisał w mediach społecznościowych, że wprowadzenie stanu wyjątkowego, jest konieczne, zważywszy, że większość zapotrzebowania kraju na ropę, gaz i energię elektryczną jest pokrywana z importu.
„Nie możemy sobie pozwolić na to, by z poszukiwaniem rozwiązań czekać na kryzys (...). Rząd będzie gotów dostarczyć gospodarce i obywatelom wodę, elektryczność i ciepło, a narażone na kłopoty gospodarstwa otrzymają wsparcie” - dodał.
Agencja Reutera wyjaśnia, że gabinet Tofana od wielu miesięcy niepokoi się niskim stanem wody w Dniestrze, a po spotkaniu mołdawskich i ukraińskich ekspertów w sierpniu ograniczono przepływ wody przez hydroelektrownię w południowej Ukrainie, by umożliwić nawadnianie pól w Mołdawii.

Całą sytuację znacznie skomplikował marcowy atak Rosji na ukraińską hydroelektrownię, który doprowadził do zanieczyszczenia Dniestru, a w konsekwencji również systemu wodnego w Mołdawii - przypomina Reuters. (PAP)
fit/ ap/




























































