Na niecałe dwa tygodnie przed wyborami w Saksonii-Anhalcie prawicowo-populistyczna Alternatywa dla Niemiec (AfD) może liczyć w tym kraju związkowym na wschodzie RFN na poparcie na poziomie 42 proc. - wynika z opublikowanego w środę sondażu ośrodka Infratest dimap.


Wynik ten oznacza wzrost w sierpniu o jeden punkt procentowy w porównaniu z badaniem przeprowadzonym w lipcu.
W najnowszym sondażu drugie miejsce zajęło CDU kanclerza Friedricha Merza z wynikiem 22 proc. To dla chadeków rezultat o dwa punkty procentowe niższy niż w lipcu.
Zgodnie z badaniem pięcioprocentowy próg wyborczy w Saksonii-Anhalcie przekroczy także Lewica - 11 proc., SPD - 8 proc. oraz Zieloni - 6 proc. Poniżej progu znajdzie się skrajnie lewicowa BSW oraz liberalne FDP.
Sondaż przeprowadzono telefonicznie i online na próbie 1511 respondentów w dniach 24–25 sierpnia.

Gdyby wyniki sondażu powtórzyły się w dniu wyborów, to AfD nie osiągnęłaby w Saksonii-Anhalcie większości w landtagu - zauważa agencja dpa. Przy wyniku BSW poniżej 5 proc. ugrupowanie pozbawione byłoby też potencjalnego koalicjanta.
Wybory w Saksonii-Anhalcie odbędą się 6 września. W niemieckich mediach głosowanie to określane jest jako przełomowe i uznawane za test tzw. zapory ogniowej, czyli polityki izolowania AfD przez partie głównego nurtu, w tym blok CDU/CSU. AfD ma natomiast nadzieję, że w Saksonii-Anhalcie po raz pierwszy w historii Niemiec znajdzie się w rządzie na poziomie landu.
Z Berlina Mateusz Obremski (PAP)
mobr/ ap/





























































