REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Administracja nie chce likwidacji barier dla firm

2011-04-12 12:08
publikacja
2011-04-12 12:08

Przy próbach likwidowania barier dla przedsiębiorców napotykamy opór administracji - powiedział we wtorek dziennikarzom wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak. Jako "najbardziej oporną instytucję" wskazał resort finansów.

Chodzi o przygotowywany w Ministerstwie Gospodarki projekt ustawy o redukcji obowiązków informacyjnych oraz o ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców. Jej autorzy chcą uproszczenia pewnych procedur administracyjnych, by - jak to określił Pawlak - przedsiębiorcy "mogli skupić się na produktywnym biznesie".

Pawlak poinformował, że w poniedziałek odbyła się konferencja uzgodnieniowa, poświęcona uwagom zgłoszonym do projektu założeń do ustawy. Jak wyjaśnił, proponowane przez resort rozwiązania spotkały się z krytyką Ministerstwa Finansów.

Resort finansów krytykują też Pracodawcy RP. "Korzystne dla przedsiębiorców zmiany blokują jednak poszczególne resorty. Prym wśród nich wiedzie Ministerstwo Finansów, konsekwentnie blokujące wszelkie propozycje, które mogą doprowadzić do zmniejszenia przychodów budżetowych" - podkreślili Pracodawcy RP w przesłanym PAP komentarzu.

Ministerstwo ma dać przedsiębiorcy pewność, że nie łamie prawa

Resort gospodarki chce, by obywatele i przedsiębiorcy mogli występować do ministra finansów o zmianę indywidualnej interpretacji przepisów podatkowych. Według niego obowiązujące regulacje podatkowe są niejednoznaczne i w związku z tym mogą być różnie interpretowane, a izby skarbowe z różnych miast na podobne pytania podatników udzielają sprzecznych odpowiedzi. Możliwość wystąpienia o indywidualną interpretację dawałaby przedsiębiorcy pewność, że nie łamie prawa.

Prowadzisz przedsiębiorstwo?

www.twoja-firma.pl

Portal stworzony z myślą o małych i średnich firmach. Znajdziesz tu wszystko,
o czym powinien wiedzieć każdy przedsiębiorca!



Ponadto resort gospodarki chce, by wnioski o dokonanie interpretacji ogólnej przepisów prawa podatkowego mogły składać organizacje pracodawców i związki zawodowe.

Szybciej zwrot nadpłaconego podatku VAT

Ustawa ma także m.in. skracać czas na zwrot firmom nadpłaconego podatku VAT z 60 do 30 dni, wydłużać czas na wykorzystanie zaległego urlopu z końca marca do końca lipca oraz wprowadzać jeden wzór deklaracji na podatek od nieruchomości, niezależnie od gminy.

Rzecznik resortu finansów Małgorzata Brzoza powiedziała we wtorek PAP, że MF nie jest przeciwne zmianom, które eliminują bariery w prowadzeniu działalności gospodarczej. "Jednak analizując proponowane zmiany przez resort gospodarki, musimy brać pod uwagę nie tylko punkt widzenia interesów przedsiębiorców, ale również rozpatrywać je w kontekście wpływu na budżet państwa i inne jednostki" - podkreśliła.

Dodała, że "ułatwienia, które powodowałyby zmniejszone wpływy na przykład podatku dochodowego od osób fizycznych, wpłynęłyby na wielkość środków, które otrzymują samorządy terytorialne".

Jak wyjaśnił dziennikarzom wiceminister gospodarki Mieczysław Kasprzak, pomysły te nie zwiększą obciążeń budżetowych, albo te obciążenia będą minimalne. Wyjaśnił, że mimo to inne resorty nie sprzeciwiają się właściwie tylko propozycji wydłużenia czasu na wykorzystanie przez pracowników zaległych urlopów z końca marca do końca lipca.

"Niektóre resorty podchodzą do tego bardzo praktycznie i racjonalnie, prowadzą merytoryczną dyskusję, starają się pomagać nam w rozwiązaniu tych problemów, a niektóre okopują się od początku na swoich stanowiskach" - powiedział Kasprzak.

Resort finansów uważa zmiany za niekorzystne

Mówił, że resort finansów argumentuje, że skrócenie czasu na zwrot nadpłaconego podatku spowoduje wzrost liczby wyłudzeń VAT, natomiast indywidualne interpretacje przepisów podatkowych nie są potrzebne, ponieważ jeśli przedsiębiorca nie zgadza się z interpretacją izby skarbowej, to może wnieść skargę do sądu administracyjnego.

Pawlak zakłada, że ustawa ta mogłaby zostać uchwalona jeszcze w tej kadencji. "Myślę, że mamy tak oczywiste propozycje, że nie sądzę, by trzeba było nad nimi długo dyskutować (...) Ograniczanie obowiązków informacyjnych jest dość proste i nie ma tutaj wielkiej filozofii, potrzebna jest tylko dobra wola" - powiedział wicepremier.

Przedsiębiorcy mogliby oszczędzić 3,14 mld zł rocznie

Ustawa o redukcji obowiązków informacyjnych oraz o ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców zgodnie z zapowiedziami resortu ma poszerzyć sferę wolności obywatelskiej i gospodarczej. Ministerstwo wylicza, że redukcja 50 obowiązków informacyjnych może przynieść przedsiębiorcom oszczędności rzędu 3,14 mld zł rocznie.

MG zamierza także wprowadzić 28 rozwiązań znoszących istniejące bariery w systemie prawa gospodarczego. Projekt dostosowuje również przepisy do rozwoju nowoczesnych technologii i metod komunikacji w relacjach biznesowych. (PAP)


Komentuje Łukasz Piechowiak, redaktor Bankier.pl

Ministerstwo Gospodarki pracuje nad usuwaniem barier administracyjnych praktycznie od początku kadencji - a omawiana w artykule ustawa miała być owocem tej pracy. W teorii ingeruje ona w zapisy kilkunastu innych aktów prawnych, a wszystkie wprowadzane zmiany mają często charakter kosmetyczny tzn. likwidują utrudnienia oczywiste i nikomu niepotrzebne (zarówno przedsiębiorcom jak i administracji).

Na co warto zwrócić uwagę? Pomijając zmiany, jakie nowe prawo ma wnieść do prowadzenia biznesu w Polsce i trudności techniczne w budowaniu samej ustawy, z krytyki resortu jasno wynika, że obywatele nie powinni się łudzić, że ministerstwo wniesie projekt do sejmu w zapowiadanym wcześniej terminie. Raczej można mieć pewność, że ustawa najwcześniej trafi pod głosowanie dopiero po wyborach. Do tego czasu resort gospodarki będzie prowadzić kampanię wyborczą, której głównym narzędziem może być wspomniana ustawa.

W zasadzie sytuacja resortu jest bardzo komfortowa - po pierwsze nikt nie oczekuje, że ustawa powstanie w najbliższym czasie. Po drugie, w razie niepowodzenia winę będzie można zrzucić na Ministerstwo Finansów, a w przypadku sukcesu - powiedzieć, że to dzięki wzorowej współpracy międzyresortowej, a co za tym idzie, koalicyjnej. Szkoda, że na walce politycznej tracą zainteresowani zmianami przedsiębiorcy - bo chociaż zmiany nie będą szczególnie rewolucyjne, to na pewno lepiej, aby się pojawiły.

Z drugiej strony można podsumować pracę ministerstwa jako trochę nieudolną. Przede wszystkim ciężko jest zrozumieć, dlaczego budowana jest cała "wielka ustawa" ingerująca w tak wiele aktów prawnych zamiast poszczególne "bariery" likwidować krok po kroku na zasadzie nowelizacji itp. Oczywiście gdyby odbywało się to w ten "prosty sposób" - to rozgłos medialny byłby o wiele mniejszy, ale za to obywatelom byłoby łatwiej. Więcej na ten temat w artykułach Niepotrzebne przepisy to koszt 46 mld zł oraz Czysta biurokracja kosztuje 3,9 mld zł.

 

her/ je/ jra/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (13)

dodaj komentarz
~ED1965
PSL na wieś i lizać łapy klechów zwłaszcza purpurowych a nie do polityki!!!!!!!!
~Jadwinia
To tylko ustawicznie dobry pijar PSL i drewnianego Pawlak, zwłaszcza po skoku towarzyszki Fedakowej na kasę przyszłych emerytów. PSL - to XIX wieczne standardy i dbanie o skazane na zagładę małe gospodarstwa rodzinne. PSL to marnotrawienie ogromnych publicznych środków na dotacje dla wsi bez szans na konieczną modernizację.
Kanapowe
To tylko ustawicznie dobry pijar PSL i drewnianego Pawlak, zwłaszcza po skoku towarzyszki Fedakowej na kasę przyszłych emerytów. PSL - to XIX wieczne standardy i dbanie o skazane na zagładę małe gospodarstwa rodzinne. PSL to marnotrawienie ogromnych publicznych środków na dotacje dla wsi bez szans na konieczną modernizację.
Kanapowe PSL to udział we wszystkich prawie rządach po 1989r. włada! władza! władza! i jej profity to drugi główny cel XIX partii chłopskiej.
~ela
polityk Pawlak pomstuje na administrację - nie wiedząc że sam jest urzędnikiem.
~żyrandol
Waldek w MF trzeba kilkoro rozstrzelać . Inaczej nie dasz rady ,to dyktatura urzędnicza.
~przechodzien
Ten Pan zawsze chce dobrze i slusznie.A to zlikwiduje spready,a to obnizy ceny paliw,skrytykuje spekulacje na cukrze i zbozach:a teraz jakze slusznie wypowiada sie o biurokracji,utrudnieniach dla przedsebiorcow.Tak moze wypowiadac sie "szary,niedecyzyjny"obywatel,a nie P:remier Najjasniejszej Rzeczpospolitej.Rozpacz miec Ten Pan zawsze chce dobrze i slusznie.A to zlikwiduje spready,a to obnizy ceny paliw,skrytykuje spekulacje na cukrze i zbozach:a teraz jakze slusznie wypowiada sie o biurokracji,utrudnieniach dla przedsebiorcow.Tak moze wypowiadac sie "szary,niedecyzyjny"obywatel,a nie P:remier Najjasniejszej Rzeczpospolitej.Rozpacz miec takich rzadzacych.
~reflux
Lepiej niech Pawlak już nic nie robi. Niech weźmie order i odpocznie. Już zrobił i podpisał umowę na 100 lat z towarzyszami radzieckimi na dostawy gazu. Wystarczy jak na jednego człowieka.
~jack
To co się wyrabia w naszym kraju to syf totalny-dziadostwo do 2.Banda nieudaczników która NIC! kompletnie nie robi siedzi i kombinuje-wymyśla-co by tu jeszcze dopi..... tym Normalnym, Pracowitym,Uczciwym ludziom,jak by tu im utrudnić życie-to jeszcze brata,szwagra ,teściową i resztę się zatrudni NIEZASTĄPIONYCH NICNIEROBIĄCYCH MATOŁKÓW-To co się wyrabia w naszym kraju to syf totalny-dziadostwo do 2.Banda nieudaczników która NIC! kompletnie nie robi siedzi i kombinuje-wymyśla-co by tu jeszcze dopi..... tym Normalnym, Pracowitym,Uczciwym ludziom,jak by tu im utrudnić życie-to jeszcze brata,szwagra ,teściową i resztę się zatrudni NIEZASTĄPIONYCH NICNIEROBIĄCYCH MATOŁKÓW- skandal.Już po 1-maja reszta spierd.... do Niemiec to na pensyjki może zbraknąć a powoli już nie ma czego sprzedawać.
~chevrolet
Pawlak nie chce sięgnąć po energię z wnętrza ziemi – Wykorzystanie tych wód do
produkcji prądu spowodowałoby, że w ciągu kilkunastu lat polskie potrzeby na energię
zostałyby zaspokojone – mówi prof. Jacek Zimny, geolog z AGH oraz prezes Polskiej
Geotermalnej Asocjacji.

PO co to Polsce ! - Sprzedadzą
Pawlak nie chce sięgnąć po energię z wnętrza ziemi – Wykorzystanie tych wód do
produkcji prądu spowodowałoby, że w ciągu kilkunastu lat polskie potrzeby na energię
zostałyby zaspokojone – mówi prof. Jacek Zimny, geolog z AGH oraz prezes Polskiej
Geotermalnej Asocjacji.

PO co to Polsce ! - Sprzedadzą zdrajcy zasoby za 1 % wartości , tak jak sprzesdali zasoby
gazu łupkowego -

http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/503894,pawlak_nie_chce_siegnac_po_energie_z_wnetrza_ziemi.html

"Rząd odpuszcza opłaty za gaz łupkowy !"-- w której Polska straciła jakieś 2500 mld
PLN."...! ! .

biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/438954,rzad_odpuszcza_oplaty_za_gaz_lupkowy.html
~chevrolet odpowiada ~chevrolet
uzupełnienie ----Biurokracja ma się dobrze ! ------Z zapowiadanych, dużych uproszczeń, mających przyspieszyć tempo rozwoju naszej gospodarki, pozostało niewiele.
www.pb.pl/a/2010/11/08/Biurokracja_ma_sie_dobrze?

a ---Papuasi mogą nas uczyć podatków -- Polski system podatkowy znalazł się dopiero na 121 ! ! !
uzupełnienie ----Biurokracja ma się dobrze ! ------Z zapowiadanych, dużych uproszczeń, mających przyspieszyć tempo rozwoju naszej gospodarki, pozostało niewiele.
www.pb.pl/a/2010/11/08/Biurokracja_ma_sie_dobrze?

a ---Papuasi mogą nas uczyć podatków -- Polski system podatkowy znalazł się dopiero na 121 ! ! ! miejscu w rankingu Banku Światowego . Polski system podatkowy przegrywa z takimi tuzami, jak Bangladesz, Haiti czy Etiopia.

www.pb.pl/a/2010/11/23/Papuasi_moga_nas_uczyc_podatkow
~ar.
Popieram w 100% wypowiedź. Nieroby w ciepłych posadkach . Na siłę przekręcają prawo aby podatnikowi dowalić wykazując się ,że są potrzebni i przy okazji aby dostać 10% premii od "wykrytej kwoty" ,którą sądy i tak nakażą zwrócić z odsetkami . A kasa i tak im zostaje .Może w końcu ta odpowiedzialność finansowa coś zmieni Popieram w 100% wypowiedź. Nieroby w ciepłych posadkach . Na siłę przekręcają prawo aby podatnikowi dowalić wykazując się ,że są potrzebni i przy okazji aby dostać 10% premii od "wykrytej kwoty" ,którą sądy i tak nakażą zwrócić z odsetkami . A kasa i tak im zostaje .Może w końcu ta odpowiedzialność finansowa coś zmieni jak taki nieudacznik życiowy będzie musiał oddać parę pensji . Dobrze ,że Rostowski na razie nie zgodził się opłacić im OC z naszych pieniędzy . Wtedy nic by się nie zmieniło.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki