REKLAMA

Action chce przyspieszyć spłatę układu, żeby szybciej rosnąć

2021-11-30 12:38
publikacja
2021-11-30 12:38
Action chce przyspieszyć spłatę układu, żeby szybciej rosnąć
Action chce przyspieszyć spłatę układu, żeby szybciej rosnąć
fot. Grzegorz Kawecki / / Puls Biznesu

Action chce zdobyć finansowanie na przyspieszoną spłatę układu, by dzięki limitom kredytowym od ubezpieczycieli zwiększyć płynność i móc rozwijać się szybciej - poinformował PAP Biznes prezes Piotr Bieliński. Spółka poprawiła rentowność i na razie utrzymuje wyższe marże, ale w przyszłym roku spodziewa się dalszego wzrostu kosztów. Zwraca uwagę na problemy z dostępnością produktów, szczególnie dotkliwe w czwartym kwartale.

"Duża część naszych wierzycieli to ubezpieczyciele, a większą część biznesu robimy dziś na przedpłaty. To często zaburza cały harmonogram biznesowy, chociażby w IV kw., kiedy zapotrzebowanie na towar jest największe i czasem go brakuje. My go zamawiamy, towar przyjdzie albo nie, pojawią się korekty, zwroty. W normalnych relacjach biznesowych towar się zamawia, a kiedy przychodzi, dostaje się termin płatności. Teraz nie dość, że nie wiadomo czy towar przyjdzie, to jeszcze musimy dokonać przedpłaty. Oczywiście działamy tak od pięciu lat i wiemy jak sobie z tym radzić, ale zaburza to cykle dostaw" - powiedział PAP Biznes prezes.

"Ubezpieczyciele sygnalizują, że przyspieszenie spłaty układu, nawet częściowe, dałoby im motywację do tego, by dać nam limity kredytowe. Jesteśmy spółką handlową, więc pozwoliłoby nam to na szybszy rozwój, większą płynność, lepszą dostępność towarów. To wiele elementów, bardzo ważnych zwłaszcza teraz, gdy pojawiają się braki towarów i inflacja, która powoduje, że ceny stale rosną" - dodał.

W listopadzie spółka rozpoczęła rozmowy w sprawie uzyskania kredytu na spłatę zobowiązań układowych. W ocenie zarządu, aktualna sytuacja finansowa firmy umożliwia przeprowadzenie tego procesu, a jego pozytywne zakończenie pozwoliłoby na wcześniejsze wykonanie układu, który zakończył trwające od sierpnia 2016 roku postępowanie sanacyjne. Według układu, spółka ma m.in. spłacić główną grupę wierzycieli w 61 proc. kwoty głównej w 29 kwartalnych ratach. Suma wierzytelności objętych układem na koniec 2018 roku wynosiła blisko 380 mln zł.

Bieliński ocenia, że atutem spółki w rozmowach z kredytodawcami będzie m.in. mocny bilans, w tym wysoki kapitał własny o wartości ponad 370 mln zł i duże zapasy, zyskujące na wartości w czasie inflacji. Prezes wskazał też na poprawiające się wyniki finansowe. Po trzech kwartałach zysk netto Action wzrósł do 72,7 mln zł z 11,5 mln zł przed rokiem, przy czym o 39 mln zł wynik podwyższyło rozwiązanie rezerw. Przychody Action od stycznia do września zwiększyły się o 13,3 proc. do 1,41 mld zł.

Spółka nie bierze pod uwagę innych źródeł szybszego finansowania układu, takich jak emisja akcji czy obligacji.

"Prędzej zdecydowalibyśmy się na zbycie jakichś aktywów. Mamy nieruchomość w Krakowie, ale jest ona na dziś zabezpieczona i nie możemy rozmawiać o sprzedaży, dopóki nie spłacimy raty, która uwolni to aktywo" - dodał prezes.

POPRAWA RENTOWNOŚCI

W ciągu trzech kwartałów tego roku Action istotnie zwiększył rentowność. Marża brutto na sprzedaży - jeden z najważniejszych parametrów w ocenie spółek handlowych - wyniosła 8,6 proc., czyli więcej niż u innych podobnych spółek notowanych na GPW. Bieliński wyjaśnia, że przyczyniła się do tego głównie rezygnacja z obsługi dużych podmiotów i poszukiwanie marży w rynkowych niszach, m.in. takich jak karmy dla zwierząt.

"Nie jesteśmy takim dystrybutorem jak kiedyś, dziś jesteśmy spółką handlową. Dystrybutor jest uzależniony od producenta i to on decyduje na jakiej marży sprzedawany jest towar. Nie obsługujemy dużych podmiotów, chyba że w ograniczonym zakresie produktów na wyłączność lub naszych marek. To powoduje, że nie musimy konkurować z innymi graczami w tych obszarach" - powiedział.

"Sprzedajemy coraz więcej towarów z innych branż niż IT, tam są wyższe marże. Weszliśmy w detal z częścią grup produktowych, takich jak karmy dla zwierząt – co prawda, udział w wolumenie na razie nie jest tak duży, ale stale rośnie i są tam istotnie wyższe marże, ponieważ sprzedajemy bezpośrednio, a nie w hurcie. Obsługujemy też dużo klientów z branży e-commerce z Europy Zachodniej, dla których często dostępność towaru jest zdecydowanie ważniejsza niż jego cena" - dodał.

Spółka nadal widzi nowe perspektywiczne obszary, ale - jak mówi Bieliński - nie chce o nich głośno mówić, "żeby nie ułatwiać życia konkurencji".

Prezes wyjaśnia, że jedną z przyczyn wzrostu marż Action są też produkty sprzedawane pod markami własnymi, które charakteryzują się wyższą rentownością. Firma ma pomysły na nowe produkty, ale ich realizację utrudnia planowanie produkcji i transport z Chin.

"Wszyscy myślą o wprowadzaniu nowych marek własnych na rynek, ale wyzwaniem jest jak to dobrze zrobić, gdy transport drożeje, a koszty produkcji w Chinach poszły w górę. To nie jest dziś takie proste, by stworzyć nową markę. Mamy natomiast kilka pomysłów i liczymy na to, że chociaż część z nich będziemy w stanie zrealizować" - powiedział.

Rosnąca inflacja i braki towarów ułatwiają nieco spółce podnoszenie cen dla swoich klientów.

"Ceny stale rosną, więc po wyższych musimy też sprzedać i rynek to akceptuje ze względu na braki towarowe" - powiedział Bieliński.

Prezes przyznał, że jeżeli z czasem spółka będzie dysponować większym kapitałem, to zacznie również przyglądać się produktom o większym wolumenie, co może w dłuższym terminie sprawić, że marża będzie spadać.

Action udaje się zwiększać rentowność na sprzedaży, ale jednocześnie firma notuje duży wzrost kosztów związanych z nośnikami energii oraz materiałami. Bieliński spodziewa się, że ta presja w przyszłym roku będzie większa niż obecnie.

"Podpisujemy teraz umowę na prąd i jest to wzrost kosztów o 30 proc. rok do roku. Patrząc na prąd, gaz, kartony i inne materiały do zabezpieczania i pakowania - wszystkie te koszty idą bardzo do góry i w przyszłym roku będą droższe niż obecnie. Nie wierzę więc, że z jednej strony będzie walka cenowa, z drugiej duży wzrost kosztów, i do tego wszyscy zaczną taniej sprzedawać" - powiedział.

Spółka nie obawia się natomiast rosnących kursów walut.

"Wzrost kursu walut nas nie osłabia, ponieważ prawie tyle co kupujemy w walutach, otrzymujemy z powrotem w sprzedaży, dochodzi do tzw. naturalnego hedgingu" - wyjaśnił rozmówca PAP Biznes.

BRAKI TOWARÓW

Dużym wsparciem dla wyników Action i całej branży handlu elektroniką okazała się pandemia, która zwiększyła popyt na urządzenia i przyspieszyła rozwój sprzedaży internetowej.

"Dużym kołem zamachowym naszych zysków jest wpływ pandemii na zachowania i decyzje zakupowe, które pomogły Action i całej branży. Zwiększony popyt pozwolił wyczyścić magazyny z towarów, które zalegały tam przez dłuższy czas, a z drugiej strony przyspieszył e-commerce. Ludzie będąc w domach wydawali na elektronikę więcej niż na gastronomię i wyjazdy" - ocenił prezes.

Obecnie skutkiem pandemii są jednak globalne zaburzenia w łańcuchach dostaw, które - jak zauważa Bieliński - są szczególnie dotkliwe w czwartym kwartale.

"W dzisiejszych czasach produktów na rynku brakuje i dystrybucja czasem jest pomijana, czyli towar bezpośrednio od producenta idzie do klienta detalicznego, a nie trafia do nas i do obsługi tych małych i średnich przedsiębiorstw. Liczymy na to, że w momencie, gdy łańcuchy dostaw będą normalne, będziemy w stanie dostać więcej towaru. To nam pomoże we wzroście sprzedaży" - powiedział.

Szef Action zwraca jednocześnie uwagę na to, że niedobory produktów premiują firmy ze zdywersyfikowaną bazą towarów.

"W dobie braku towarów firmy, które posiadają salony firmowe jednego producenta nie mogą sprzedawać przecież produktów innej firmy. Natomiast my mamy 30 tys. SKU w magazynie z bardzo różnych i bardzo wielu grup produktowych, i choć są problemy z dostępnością części towaru, to radzimy sobie w ten sposób, że kupujemy więcej, gdy się pojawia lub podwyższamy nieco marżę" - powiedział.

"Poza tym, kupujemy po prostu towary od innego producenta. A czy w dzisiejszych czasach telefon jednego czy drugiego producenta tak naprawdę różni się od siebie? Może w przypadku produktów ze słynnym jabłkiem, gdyż ta marka ma swoich wyznawców. Natomiast różnicą w przypadku innych marek jest tylko cena" - dodał.

Zdaniem Bielińskiego, braki towarów i dynamiczne wzrosty cen to sprawdzian szczególnie dla młodszych przedsiębiorców.

"Obecna sytuacja jest trudna dla nowego pokolenia przedsiębiorców, które nie pamięta czym jest inflacja oraz przyzwyczaiła się do tego, że towar jest zawsze dostępny i kosztuje mniej więcej tyle samo, więc ciężko im zrozumieć, jak cena potrafi z dnia na dzień rosnąć. A to dopiero w takich sytuacjach wychodzi, kto potrafi robić biznes i szybko reaguje na takie zmiany" - ocenił.

Dla Action większym problemem od niedoboru produktów są braki kadrowe.

"Wyzwaniem dla wielu firm w tych czasach jest nabór nowych pracowników. Nie chodzi o oczekiwania finansowe, bardziej o motywację. Młode pokolenie nie ma przed sobą wyzwań i kandydaci do pracy często nie posiadają w sobie tak dużych ambicji, jak było to wcześniej. Mamy obecnie wiele wakatów i to największa bolączka, która spowalnia wzrost naszego biznesu" - powiedział prezes.

Rozmówca PAP Biznes przyznał, że firma jest bardzo zainteresowana przejęciami, ale rozmowy utrudniają wysokie oczekiwania cenowe drugiej strony.

"Jesteśmy bardzo otwarci na dalszy rozwój i ewentualne akwizycje, ale gdy ostatnio prowadziliśmy wstępne rozeznanie to było widać, że e-commerce rozpieścił branżę i wyceny są kosmiczne - nieadekwatne do tego, co firma robi i co będzie za chwilę. To, że w czasie pandemii wszyscy urośli nie znaczy, że taka dynamika się utrzyma przez następne lata. Często są to też firmy, które boją się rozmawiać z dużymi podmiotami" - powiedział.

"W obszarach, jakie oceniamy, że warte są inwestycji, widoczna jest wiara w dobre perspektywy tych biznesów, co też ma przełożenie na wyceny" - dodał.

Grupa Action prowadzi działalność w zakresie handlu hurtowego i detalicznego produktami z segmentów IT, RTV/AGD i innych dóbr konsumenckich poprzez kanały online: własną platformę B2B, sklepy sferis. pl i gram. pl, własne sklepy na Allegro oraz sklep krakvet. pl. Posiada również marki własne: Actina, Activejet oraz Actis.

Action był w 2020 roku trzecim największym dystrybutorem sprzętu IT w Polsce.

Od początku roku kurs akcji spółki na GPW wzrósł o ponad 110 proc. (PAP Biznes)

kuc/ mfm/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Tanie konta z przelewami ekspresowymi – styczeń 2022 r.

Tanie konta z przelewami ekspresowymi – styczeń 2022 r.

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki