Częstą wymówką dłużników są ich problemy finansowe. Pojawia się ona zaraz po tłumaczeniach typu „Zapomniałem”, na które sposoby prezentowaliśmy tydzień temu. Z punktu widzenia wierzyciela „kłopoty finansowe” są wymówką, która może znacznie opóźnić odzyskanie należności. Nie powinno się jednak popadać w panikę, tylko podjąć działania, które pozwolą odzyskać należności od dłużnika.
Przede wszystkim trzeba ustalić na czym polegają kłopoty finansowe dłużnika? Czy ma problemy z płynnością finansową czy też sytuacja jest bardziej poważna, np. firmie grozi upadłość.
Jeśli problem dotyczy płynności, dobrym sposobem jest rozłożenie należności na raty. Należy jednak pamiętać, by podpisać z dłużnikiem ugodę, zwłaszcza przy większej liczbie rat rozłożonych na kolejne miesiące. Ugoda ma 3 najważniejsze atuty:
- potwierdza ustalenia z dłużnikiem dotyczące terminów płatności;
- przerywa bieg przedawnienia (ważne w sytuacji, gdy od terminu płatności minęło już np. 2 lata i dłużnik może podnieść zarzut przedawnienia) - podpisując taką ugodę z dłużnikiem mamy kolejne np. 2 lata na odzyskanie należności.
- w sytuacji, gdy dłużnik nie wywiąże się z ustaleń i będziemy zmuszeni dochodzić swojej należności na drodze sądowej, dzięki ugodzie koszty procesu będą niższe, a czas uzyskania nakazu zapłaty krótszy.
W sytuacji, gdy dłużnik nie będzie chciał podpisać ugody lub będzie unikał odpowiedzi na
pytanie: kiedy zapłaci?, należy jak najszybciej podjąć stanowcze działania, np. przekazać sprawę do profesjonalnej firmy windykacyjnej. Dzięki takiemu rozwiązaniu pokazujemy dłużnikowi, że sprawa nie została odłożona na półkę i zdecydowani jesteśmy podjąć kolejne działania mające na celu odzyskanie należności. Szybkie przekazanie sprawy firmie windykacyjnej zwiększa nasze szanse na odzyskanie należności, gdyż dłużnik najprawdopodobniej zalega z płatnością także wobec innych firm. W sytuacji rzeczywistych problemów finansowych dłużnika, czas działa na naszą niekorzyść. W większości przypadków po interwencji firmy windykacyjnej zadłużenie zostaje spłacone w całości, a tylko nieliczne sprawy trafiają do sądu.
Co zrobić, gdy wymówką dłużnika jest „Faktura nie dotarła” - opowiemy w następnym tygodniu.
Sławomir Deleżuch
DCGROUP Sp. z o.o.
» Unikaj komornika przy wychodzeniu z długów
» Windykacja: sądownie czy polubownie?
» 7 głównych wymówek dłużników - "zapomniałem"




























































