REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

7 głównych wymówek dłużników - "zapomniałem"

2011-07-13 06:00
publikacja
2011-07-13 06:00
Najczęstszą wymówką niezapłacenia rachunku jest: „Zapomniałem”. Przecież każdemu może się zdarzyć, że czasem o czymś zapomni, a tym bardziej o zapłacie faktury. Według statystyk aż 60% dłużników twierdzi, że zapomniało zapłacić, ale oczywiście zamierza uregulować płatności.

Co zatem zrobić, aby poprawić dłużnikom pamięć i aby nasze pieniądze spływały do nas w terminie płatności lub w jego bliskim sąsiedztwie? Jednym z rozwiązań byłoby zaaplikowanie lekarstwa na bazie lecytyny… Jeśli jednak szukamy rozwiązań pewnych, gwarantujących nam skuteczne działania, należy zastosować bardziej profesjonalne metody.

Aby znaleźć sposób na zwiększenie płynności finansowej firmy, należy zacząć od przeanalizowania procesu monitorowania należności. Czy i po jakim czasie przypominamy klientom-dłużnikom, że zalegają nam z płatnościami? Jaki procent bazy klientów stanowią zapominalscy? Ma to szczególne znaczenie w przypadku dużych dostawców usług masowych, ale narzędzia te można zastosować także w przypadku małych i średnich przedsiębiorstw.

Analiza bieżącej sytuacji niezbędna jest do tego, aby starannie zaplanować zmiany w procesie. Załóżmy, że aktualnie przypominamy klientowi o zaległej fakturze 30 dni po terminie płatności i nagle podejmujemy decyzję, że od dzisiaj będziemy się upominać o dokonanie płatności dzień przed tym terminem. Może to wywołać duże zdziwienie klienta. Jeśli natomiast każdego miesiąca będziemy skracać czas ubiegania się o płatność o kilka dni (zakładając że klient spóźnia z zapłatą każdego miesiąca) to klient nawet nie zauważy, że tym razem przypominamy mu 10-15 dni wcześniej, niż początkowe 30 dni.

Ktoś mógłby powiedzieć, że dobrze jest otrzymać pieniądze miesiąc wcześniej - ale będzie się to wiązało z dodatkowymi wydatkami: trzeba wysłać listy, zadzwonić itp. Takie działania są kosztowne i nie należy z nich korzystać na początku. Na tym etapie najlepszą i najtańszą formą kontaktu są SMSy oraz maile. Dodatkowym atutem tej formy komunikacji jest możliwość podania klientowi wszystkich niezbędnych informacji potrzebnych do zapłacenia rachunku (kwota zadłużenia, numer faktury, nr rachunku bankowego, itp.). Nie trzeba też wysyłać wszystkich wiadomości w tym samym czasie. Firmy windykacyjne posiadają narzędzia, dzięki którym np. co 15 min następuje automatyczna wysyłka 10, 50, 100 czy 500 wiadomości (SMSów, maili) z przypomnieniem. Pozwala to rozłożyć w czasie ewentualny ruch zwrotny z pytaniami od klientów.

Ważnym elementem jest też to, że jako nadawcę SMSa czy maila można podać nazwę firmy, budując w ten sposób spójną komunikację z klientem.

Należy jednak założyć, że wśród klientów deklarujących, że zapomnieli zapłacić, znajdują się również tacy, którzy nie zapłacili z innego powodu, np. „mają kłopoty finansowe” - o tej i innych wymówkach dłużników już za tydzień.

Sławomir Deleżuch

/ DCGroup
 
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~ziutek
ciekawe ze jak banki maja klopoty finansowe to dofinansowuje sie je z kieszeni podatnika , no ale lepiej jest prowadzic nagonke na zwyklych ludzi

Powiązane: Windykacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki