67 mld zł kosztów i kryzys finansowy - KNF ostrzega przed kursem sprawiedliwym

Po prawie dwóch miesiącach oczekiwania KNF przygotowała analizę potencjalnego wpływu przewalutowania kredytów frankowych zgodnie z propozycją prezydenta Dudy, czyli po tzw. "kursie sprawiedliwym". Z oceny KNF wynika, że ewentualne wprowadzenie tej ustawy w życie skończyłoby się katastrofą dla sektora bankowego, który musiałby pokryć straty wynoszące 66,9 mld zł.

67 mld zł kosztów i kryzys finansowy - KNF ostrzega przed kursem sprawiedliwym
67 mld zł kosztów i kryzys finansowy - KNF ostrzega przed kursem sprawiedliwym (fot. Krystian Maj / FORUM)

Z danych za 2014 rok wynika, że łączna liczba kredytów frankowych przekracza 560 tysięcy.

15 stycznia 2016 roku Kancelaria Prezydenta opublikowała projekt ustawy o przywróceniu równości stron niektórych umów kredytu i umów pożyczki. Zgodnie z nią kredyty walutowe miałyby być przewalutowane po tzw. „kursie sprawiedliwym”. Przykładowo osoba, która zaciągnęła kredyt w CHF w lipcu 2007 roku wówczas za helwecką walutę płaciła 2,27 zł. W tym przypadku „kurs sprawiedliwy” w rozumieniu prezydenckiego projektu wyniósłby 2,8 zł za franka i po takim przewalutowanoby zobowiązanie takiego kredytobiorcy. Obecnie kurs CHF wynosi 3,91 zł.

Kurs sprawiedliwy dobry dla kredytobiorców z lat 2007-2008

Z opinii KNF wynika, że na „kursie sprawiedliwym” najwięcej skorzystaliby kredytobiorcy, którzy zaciągnęli zobowiązania w latach 2007-2008. W ekstremalnych przypadkach „kurs sprawiedliwy” byłby nawet niższy od ceny franka w momencie zaciągnięcia zobowiązania – przykładowo kredytobiorca zaciągający zobowiązanie w wysokości 300 tys. zł na 24 lata w lipcu 2008 roku, wtedy za franka płacił 2,01 zł, a „kurs sprawiedliwy” dla kredytu w tej konfiguracji wyniósłby 1,88 zł.

KNF podkreśla, że bieżące raty kredytów w CHF są nadal niższe od raty kredytów PLN zaciągniętych w tym samym okresie i na te same kwoty oraz znacznie niższe od najwyższych rat kredytów w PLN. Z opracowania Komisji wynika, że uruchomienie programu 500+ wzmocni sytuację finansową niektórych frankowców.

(KNF)

5 banków w poważnych kłopotach, 3 banki upadają

KNF przeprowadziła ankietę wśród 58 banków. Wynika z niej, że wprowadzenie prezydenckiego projektu w życie kosztowałoby sektor bankowy blisko 67 mld zł – według KNF to najbardziej prawdopodobny wariant. To ponad 4,5-krotność zysku całego sektora z bardzo dobrego dla banków 2014 roku. W najgorszym scenariuszu koszty rosną do ponad 103,4 mld zł – wariant ten zakłada osłabienie złotego o 25% względem franka (5 zł za helwecką walutę).

Nadzór zwraca uwagę, że tak duże koszty sektora obniżyłyby współczynnik wypłacalności banków z 16,3% nawet do 10,56% - niestety, to najbardziej prawdopodobny wariant.

- W najtrudniejszej sytuacji znajduje się grupa z drugiej pod względem wielkości piątki banków Grupę tę dotknęłyby koszty zwrotów ze spreadu i umorzeń w wysokości ok. 1/3 całości tych kosztów w sektorze bankowym Jednocześnie banki te nie posiadają dostatecznych buforów dochodowych. Ich roczny wynik finansowy netto nie jest dostateczny dla pokrycia nawet zwrotów ze spreadu – stanowi zaledwie ok. 1/3 tej wartości. Wartość umorzeń stanowi dziesięciokrotność wyniku przewidywanego na 2016 roku - czytamy w raporcie. We wspomnianej drugiej piątce największych banków znajdują się m.in. Getin Noble, Raiffeisen oraz Millennium.

Komentarz eksperta

analityk Bankier.pl
KNF postraszył frankową katastrofą. Co dalej z ustawą?

Od 44 do nawet 107 mld zł – tak mogą zdaniem KNF wyglądać obciążenia banków w związku z realizacją rozwiązań zawartych w prezydenckim projekcie ustawy dotyczącej tzw. kredytów walutowych. Lista zagrożeń wymienionych w raporcie nadzoru jest długa i może oznaczać śmierć na miejscu wyborczej obietnicy Andrzeja Dudy.

Suche sformułowania Kancelarii Prezydenta nie wróżą dobrze dalszym losom prezydenckiego projektu. Komisja Nadzoru Finansowego przedstawiła obszerną analizę skutków proponowanej ustawy, w której wskazała, że w najbardziej prawdopodobnym scenariuszu 5 banków może nie być w stanie kontynuować działalności. Stratę wykazałoby 15 instytucji (w tym 3 krajowe), a łączny ujemny wynik tych podmiotów wyniósłby 58 mld zł.

Czytaj dalej

Banki zmuszone zostałyby do pokrycia znaczącej części kosztów z kapitałów własnych. Z wyliczeń KNF wynika, że w sześciu bankach poziom obniżenia funduszy własnych przekroczyłby 50% - co stanowi istotne powody do ich likwidacji. W trzech z nich kapitały własne nie wystarczyłyby do pokrycia kosztów. Zabrakłoby 6,3 mld zł. Aktywa tej ostatniej trójki sięgają 169,4 mld zł. Ponadto KNF ostrzega, że procesie realizacji restrukturyzacji mogą pojawić się okresowe zaburzenia na rynku walutowym, które mogą sprzyjać osłabieniu złotego.

Dodatkowo dla pięciu banków obciążenia te będą oznaczały spadek współczynnika kapitałowego (TCR) poniżej 4% (wymagane jest 8%). Według KNF zejście poniżej połowy wymaganego progu zagraża dalszemu funkcjonowaniu banku i może prowadzić do jego likwidacji. Warto nadmienić, że wspomniana piątka to istotne banki, ze względu m.in. na łączny poziom aktywów w wysokości 344,7 mld zł, czy łączne poziomy depozytów sektora niefinansowego 208,5 mld zł (22% w sektorze bankowym). Banki te posiadają ok. 10 mln klientów.

Oświadczenie KPRP ws. wyliczeń Komisji Nadzoru Finansowego

Komisja Nadzoru Finansowego wydała swoją opinię na temat finansowych skutków wprowadzenia mechanizmów, zawartych w propozycji regulacji związanej z kredytami hipotecznymi odnoszonymi do walut obcych. 

Kancelaria Prezydenta RP uznaje wyliczenia Komisji za podstawę do dalszych rozmów na temat ostatecznego kształtu regulacji. Jednocześnie Kancelaria czeka na odpowiedź KNF na drugie pismo KPRP, dotyczące informacji o portfelach kredytów hipotecznych i sytuacji banków. 

Dla KPRP priorytetem jest pomoc kredytobiorcom, przy zachowaniu stabilności finansowej państwa i sektora bankowego.

Obecnie KPRP zapoznaje się szczegółowo z opinią KNF.

Wpływ na rynek nieruchomości

- W przypadku zwrotu nieruchomości przez klienta (scenariusz 3a i 3b) banki przyjmowały założenie, że odzyskają między 50% a 85% obecnej wartości nieruchomości. Niższą wartość zakładano w związku z podwyższoną podażą nieruchomości (z związku masowym przejęciem przez banki nieruchomości) oraz ze względu na przyspieszony charakter sprzedaży. W związku z tym należy stwierdzić, że realizacja projektu w zakresie art. 7 prowadziłaby do zmiany wartości nie ruchomości na rynku co w konsekwencji prowadziłoby do zmniejszenia również wartości zabezpieczeń dla kredytobiorców złotowych – czytamy w raporcie.

W bankowych portfelach kredytowych znajduje się ok. 180 tys. zobowiązań walutowych w przypadku, których kredytobiorcy mogliby rozważyć zwrot nieruchomości. W przypadku przejęcia tych lokali przez banki doszłoby do dużej nadpodaży i w konsekwencji znacznego spadku cen nieruchomości. To, zdaniem KNF, mogłoby doprowadzić do wstrzymania inwestycji i kryzysu na rynku nieruchomości, którego efektem byłoby m.in. zubożenie obywateli.

Mocne słowa

- Skutki finansowe projektowanej ustawy mogą w efekcie nie tylko zachwiać stabilnością poszczególnych banków, ale również prowadzić do utraty zaufania do systemu bankowego, a w skrajnym scenariuszu spowodować kryzys finansowy – czytamy w opinii KNF.

Łukasz Piechowiak, Adam Torchała

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 2 ~Fryderyk

Banki stracą coś czego nigdy nie miały. To jest śmieszne. Jakie depozyty ludzie stracą? Przecież pożyczyli złotówki i to dostaną spowrotem, g.wn0 mnie obchodzi premia dla bankiera wystarczy ze dostał na starcie 6000 zł. Nigdy nie dostałem franków i bank ich również nie miał.

! Odpowiedz
2 0 ~piotr

A może rozłożyć całą gospodarkę i oddać frankowiczom, za ich decyzję niech płaci całe społeczeństwo

! Odpowiedz
0 2 ~greg

"W najtrudniejszej sytuacji znajduje się grupa z drugiej pod względem wielkości piątki banków Grupę tę dotknęłyby koszty zwrotów ze spreadu i umorzeń w wysokości ok. 1/3 całości tych kosztów w sektorze bankowym Jednocześnie banki te nie posiadają dostatecznych buforów dochodowych. Ich roczny wynik finansowy netto nie jest dostateczny dla pokrycia nawet zwrotów ze spreadu – stanowi zaledwie ok. 1/3 tej wartości. Wartość umorzeń stanowi dziesięciokrotność wyniku przewidywanego na 2016 roku - czytamy w raporcie. We wspomnianej drugiej piątce największych banków znajdują się m.in. Getin Noble, Raiffeisen oraz Millennium."

to który pierwszy wywala się i zostawia klientów na lodzie?
a KNF wie ale nie powie

chodzą słuchy, że grube misie już chowają majątek bo mają czas do jesieni czyli jak dobra zmiana zawita do KNF.
Przecież Jakubiak nie weźmie tego na klatę bo on już do Bufetowej wraca.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 1 ~SYLA

8 lat spłacam kredyt we chf, wzięlam 150 tys, spłaciłam ok 70 tys, kredyt na dzień dzisiejszy do spłaty 240 tys, a jeszcze zostało mi 25 lat do spłaty, rata z 400zł wzrosłą do 800 zł plus obowiązkowe ubezp. domu i kredytobiorcy, bank zafundował mi stryczek ekonomiczny, a państwo patrzy na to spokojnie i liczy ile banki stracą na czymś czego nigdy nie mieli!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~gość

Banki nic nie stracą. Powinny po prostu oddać to co ukradły. A winni zaistniałej sytuacji pod sąd.

! Odpowiedz
0 0 ~BB

http://tvn24bis.pl/pieniadze,79/ustawa-frankowa-prof-modzelewski-krytykuje-raport-knf,628070.html

! Odpowiedz
0 4 ~pukems

Czyli Petru nie odpowie za spekulacje i machinacje przy frankach w systemie bankowym?
Takiemu to się upiecze a zwykłemu człowiekowi piachem po oczach przez całe życie.

! Odpowiedz
4 1 ~Krzysztof

Jak czytam te wszystkie komentarze/lamenty to mam tylko jedną myśl - widziały gały co brały, a jak nie widziały to po co brały.
Żeby nie było, że jestem stronniczy, też mam kredyt walutowy w € i też się czuję oszukany bo w 2015 mieliśmy już być w strefie euro.
Proponowano mi kredyt w CHF, był "tańszy" od tego w €, ale mimo, że nie jestem bankierem ani finansistą wziąłem w € bo logicznie myśląc nasza gospodarka jest silniej powiązana z tą walutą niż z frankiem i tyle. Też mnie dotknął spread z kosmosu pobierany przez banki. Wg moich wyliczeń jest to ok. 1000 pln rocznie. Byłem mniej chciwy, choć też przeżywałem € po 5 zeta.
Branie kredytu w walucie to było i jest ryzyko. Mam wrażenie, że frankowiec to człowiek, któremu ktoś otworzył okno i mówi skacz zapewniając, że to parter a pod spodem jest puchowa pierzynka. Może i tak jest, a może to 10 piętro.
Przez te kilka lat było wiele okazji do ucieczki z kredytu CHF dlaczego tylu nie skorzystało? Bo może spadnie, może się trend odwróci i znowu zarobię - czysta gra na forexie. Tyle przemyśleń. Powodzenia.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 3 ~Ktoś

No właśnie doczytałem że banki już widzą kasę z 500+ u siebie w kieszeni i jeszcze głośno o tym mówią. To już jest mega bezczelność i cynizm.

Tak na marginesie, w sądzie banki zasłaniają się tajemnicą handlową, przed prokuratorami też. Aż tu nagle, KNF dostaje od nich cyfry na tacy i już wiadomo ile zarobiły i na czym, ile stracą...
Ciemny lud uwierzy...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 5 ~Ktoś

No jak to nie mają na zwrot spreadu ? Przecież to był czysty zarobek na różnicy kursowej w dniu wypłaty kredytu. Banki wypłacały złotówki po kursie sprzedaży waluty a obciążały kredytobiorców po kursie zakupu. Typowy Kredytobiorca robił bankowi prezent na kilka do kilkunastu tysięcy złotych.

Jak zwykle same wnioski bez dowodów na ich poparcie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne