Co dziesiąty Polak przechowuje swoje oszczędności w gotówce. Ekspertów analizujących finanse polskich gospodarstw domowych nieustannie zaskakuje fakt, że rodacy wolą, by ich pieniądze leżały bezczynnie, niż żeby przynosiły profity. Być może jednak zachowanie Polaków wcale nie jest tak nieracjonalne, jak sądzą niektórzy.

Źródło: Thinkstock
Gotówka schowana w materacu albo ukryta w szufladzie nie procentuje, ale ma wiele innych zalet. Patrząc nieco z przymrużeniem oka, można wskazać kilka przyczyn, dla których taka forma gromadzenia nadwyżek ma dzisiaj znacznie większy sens niż kiedykolwiek.
1. Oprocentowanie lokat jest mizerne
Rzut oka na listę najlepszych lokat terminowych pozwala zauważyć, że oszczędzający w bankach nie mogą liczyć na pokaźne zyski. Kilka procent rocznie to maksimum, oferowane przez instytucje najostrzej konkurujące o depozyty. Za 10 tys. złotych przetrzymanych w banku przez rok dostaniemy kilkaset złotych odsetek, od których odjęty zostanie jeszcze 19-procentowy podatek.
Zobacz także
2. Banki nie promują lojalnych oszczędzających
Oferty lokujące się w czołówkach rankingów to najczęściej lokaty promocyjne. Mogą z nich skorzystać tylko ci, którzy przyniosą do banku nowe środki. Kto nie chce co kilka miesięcy przenosić swoich oszczędności, ten musi się zadowolić gorszymi warunkami. Najniżej oprocentowane lokaty na polskim rynku, proponowane przez największe banki, przynoszą znikome zyski, często poniżej jednego procenta rocznie.
3. Kto ma rachunek, ten zapłaci
Na poszukujących najlepszych warunków czeka jeszcze inna pułapka - część produktów jest dostępna wyłącznie przez internet lub wymaga założenia rachunku w banku, który później otworzy lokatę. W obu przypadkach konieczne będzie posiadanie konta osobistego, a o darmowy ROR coraz trudniej. Banki mnożą opłaty i podnoszą limity zwalniające z prowizji. Od kilku miesięcy trwa festiwal podwyżek, który sprawia, że na niskie koszty prowadzenia konta mogą liczyć przede wszystkim aktywni użytkownicy kart płatniczych.
4. System informatyczny w skarpecie raczej nie zaszwankuje
Gotówka jest najpłynniejszą formą przechowywania siły nabywczej - można jej natychmiast użyć do przeprowadzenia transakcji, bez zdawania się na jakichkolwiek pośredników. O tym, że z dostępem do pieniądza w banku bywają problemy, przekonali się ostatnio boleśnie klienci kilku instytucji. Awarie systemów informatycznych będą coraz częstsze. Skarpeta i materac jak dotąd skutecznie opierają się informatyzacji.
5. Skarbówka nie zajrzy pod materac
Część oszczędzających w gotówce wybiera ten sposób z uwagi na anonimowość, zapewnianą przez papierowy pieniądz. Pieniądz bezgotówkowy znajduje się pod coraz ściślejszą kontrolą, a planowane zmiany w przepisach podatkowych dadzą organom skarbowym jeszcze większe uprawnienia. Kto ceni sobie prywatność, ten może w jej imię poświęcić skromne zyski, typowe dla bezpiecznych form lokowania w bankach.
Gotówka w domu zawsze się przyda
Trudno z czystym sumieniem zachęcać do przechowywania oszczędności w domu. To nie tylko nieopłacalne, ale również niebezpieczne. Warto jednak mieć w takiej postaci niewielką rezerwę. Może się przydać, gdy trzeba będzie wieczorem zapłacić hydraulikowi lub kurierowi albo gdy znowu zawiodą bankowe systemy. Na razie nie wymyślono jeszcze nic lepszego - tę formę zapłaty przyjmie od nas praktycznie każdy.
Jeśli jednak nie chcesz trzymać wszystkich pieniędzy w skarpecie, pomyśl na przykład o założeniu lokaty lub umieszczeniu części nadwyżek w funduszach inwestycyjnych.
Michał Kisiel, analityk Bankier.pl





























































